Menu Region

Polityczny swing Matthew Herberta

Polityczny swing Matthew Herberta

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Marek Świrkowicz

Prześlij Drukuj
"My niżej podpisani święcie wierzymy, że muzyka wciąż może być znaczącą siłą polityczną, a nie tylko ścieżką dźwiękową do hiperkonsumpcji". Taka deklaracja, opatrzona parafkami 18 członków zespołu, widnieje na okładce najnowszej płyty brytyjskiego czarodzieja awangardowej elektroniki Matthew Herberta.
Album zatytułowany "There's Me and There's You" już od poniedziałku będzie prowokował możnych tego świata z półek sklepów muzycznych.

Tym razem bowiem znany ze swych odjechanych konceptów Herbert postanowił wytoczyć armaty przeciw wszystkim odpowiedzialnym za wojnę w Iraku, starcia w Palestynie czy więzienia w Guantanamo. Ale nie spodziewajcie się ostrych punkowych protestsongów. To nie w stylu Mr. Herberta.

Muzyczny partyzant z Kent woli walczyć przy pomocy stylowo swingującego big-bandu, wzbogaconego o najbardziej szalone polityczne sample, jakie możecie sobie wyobrazić.

Jak choćby 70 prezerwatyw szurających o podłogę British Museum, odgłosy rozstrzeliwania palestyńskich partyzantów czy setka ludzi władzy wspólnie wypowiadająca słowo "Yes". Mieli się wśród nich znaleźć nawet królowa Elżbieta i brytyjski premier. Niestety odmówili.


Matthew Herbert Big Band, "There's Me and There's You", wyd. !K7, cena ok. 60 zł


Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się