Menu Region

Lwowscy banici na ratunek reprezentacji

Lwowscy banici na ratunek reprezentacji

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Wierzbicki

Prześlij Drukuj
Selekcjoner reprezentacji Polski Leo Beenhakker potwierdził wczoraj to, o czym pisaliśmy już od kilku dni: na październikowe mecze eliminacyjne z Czechami w Chorzowie (11.10) i Słowacją w Bratysławie (15.10) wracają balangowicze zawieszeni po towarzyskim meczu z Ukrainą: Artur Boruc, Radosław Majewski i Dariusz Dudka.
- Rozmawiałem z każdym z nich z osobna. Wyjaśniliśmy sobie pewne kwestie. Na podstawie tych rozmów doszedłem do wniosku, że nie mam powodów, żeby ich nie powoływać - stwierdził Leo, który najdłużej konwersował z Borucem. Bramkarz Celticu początkowo nie kwapił się specjalnie z okazywanie skruchy. Ebi dostał powołanie, ale czeka go jeszcze rozmowa z trenerem

- Z Borucem odbyłem długą i przyjemną rozmowę. Wszystko wyjaśniliśmy sobie w stu procentach. Artur był bardzo zadowolony i wdzięczny za powołanie - zapewnił Beenhakker.

Nie chciał jednak zdradzić, czy bramkarz Celticu odzyska bluzę z numerem 1 w kadrze. W meczach ze Słowenią i San Marino bronił Łukasz Fabiański i nie dał trenerowi żadnego powodu, by miał usiąść na ławce rezerwowych.


- Decyzję o tym, kto będzie pierwszym bramkarzem, podejmę na podstawie treningów podczas zgrupowania we Wronkach - powiedział holenderski szkoleniowiec.

Mimo wysłanego powołania Beenhakker nie jest też do końca pewny, czy będzie mógł skorzystać z usług Radosława Majewskiego. Rozgrywający Polonii leczy kontuzjowane w meczu z Lechią Gdańsk kolano i nie wiadomo, czy zdąży na czas.

- Lekarz zajmujący się Radkiem powiedział mi, że zawodnik powinien być gotowy do gry w sobotnim spotkaniu ligowym [z Odrą Wodzisław - red.]. Jestem z nim w stałym kontakcie, w czwartek podejmiemy ostateczną decyzję, czy do Wronek pojedzie Majewski, czy znajdujący się na liście rezerwowej Łukasz Garguła - mówił trener.

W kadrze znalazło się również miejsce dla Euzebiusza Smolarka, ale napastnik Boltonu będzie musiał jeszcze wysłuchać wychowawczej pogadanki Leo. Nie jest już żadną tajemnicą, że od pewnego czasu stosunki między nim a selekcjonerem bardzo się ochłodziły. Kulminacją konfliktu było zachowanie Ebiego po strzelonym golu w meczu z San Marino, gdy zwrócił się w stronę ławki, ironicznie prosząc o zmianę.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się