Menu Region

Czarna propaganda Kremla

Czarna propaganda Kremla

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

dr Monika Michaliszyn ekspert ds. krajów bałtyckich

2Komentarze Prześlij Drukuj
Przeciętny obywatel, zwłaszcza średniego i starszego pokolenia, nie bardzo orientuje się, gdzie leżą trzy republiki bałtyckie, a jeśli już nawet posiada tę głęboką wiedzę, to raczej jest przekonany, że to gdzieś "na wschodzie" albo "u tych rusków".
Niewiele lepszą świadomość generalnie posiadają polskie media. Informacje o pogodzie ukazują prognozę dla Europy sięgającej północno-wschodnich granic Polski, a następnie Rosję i oczywiście stolice trzech krajów bałtyckich.

Nie można też wyplenić z języka polskich mediów sowieckiego określenia tych krajów jako "pribałtyki", które notabene jest obelgą dla rodowitych mieszkańców Litwy, Łotwy i Estonii.

Kuriozum stosunku polskich mediów do problemu krajów bałtyckich było opublikowanie w tygodniku "Wprost" oraz w dzienniku "Rzeczpospolita" tekstów o "Groźnej mniejszości"(tytuł jednego z artykułów) dotyczących mniejszości rosyjskiej na Łotwie i w Estonii.

Rosja umiejętnie wykorzystuje europejskie media do podważania zaufania do krajów bałtyckich Teksty traktowały o secesji dwóch włodarzy gospodarstw estońskich, z pochodzenia Rosjan, oraz tzw. bezpaństwowców chcących sprzymierzyć się z Rosją i utworzyć nową Estońską Republikę Rad. Litościwie pomijam fakt przedstawienia w "Rzeczpospolitej" kompletnie niezgodnej ze stanem faktycznym mapy zamieszkiwania przez mniejszość rosyjską w tych krajach.

Pomijam błędne informacje zamieszczone we "Wprost" dotyczące mniejszości rosyjskiej w tym kraju. Faktycznie jest to 28 proc. populacji Estonii, ale jedna trzecia z nich otrzymała już obywatelstwo estońskie w wyniku procesu naturalizacji, natomiast 61 proc. pozostałych niepaństwowców wyraża chęć otrzymania estońskiego obywatelstwa (17 proc. nie chce zmieniać swojego statusu i tylko 13 proc. chciałoby otrzymać obywatelstwo rosyjskie).

Największym grzechem jest jednak fakt, że wspomniane artykuły przedstawiły niesprawdzone i nieprawdziwe fakty spreparowane przez rosyjskie media.

Nie było żadnych aktów secesji w Estonii. Estońskie władze sprawdziły wiarygodność podawanych informacji. Żadne osoby opisane w artykule nie zostały odnalezione. Był to więc majstersztyk rosyjskiej propagandy, który pojawił się notabene niedługo po tym, jak Eston ia aktywnie i otwarcie wsparła Gruzję w konflikcie z Rosją.
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Euzebiusz

+13 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

edf (gość)  •

Słuchałem dziś w TVP info wypowiedź tej pani nt stosunków polsko-litewskich. Co za berłkot, co za koszmarna polszczyzna, co za infantylne komentarze. i ty Uniwersytecie Warszawsi zatrudniasz takich nieuków.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Interesujące!

+10 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Harry (gość)  •

Pani ekspert ma bardzo miłą aparycję i imponującą wiedzę! Mam nadzieję, że oprócz krytyki poczynań niedouczonych dziennikarzy, znajdzie Pani czas na napisanie szerszego artykułu przybliżającego społeczeństwu problematykę tzw. krajów bałtyckich (ale nie rosyjskiej Pribałtyki).

odpowiedzi (0)

skomentuj