Menu Region

Monika Libicka: Lekcja prokuratora

Monika Libicka: Lekcja prokuratora

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

dziennikarka działu opinie

2Komentarze Prześlij Drukuj
Prokurator krajowy Marek Stasiak zajął się w programie "Teraz my" egzegezą pojęcia "sprawiedliwość". Jego wyjaśnienia jak raz mogły się przydać tym, którzy, śledząc siedmioletnią gehennę państwa Olewników, pogubili się w faktach.
A jest się w czym pogubić, bo zapis poszukiwań ich dziecka, a potem jego morderców to w końcu 80 tomów akt - ciężki papierowy dowód absurdu i niemocy polskiej policji i prokuratury.

"Sprawiedliwość to nie jest krwiożerczy smok", dowiedzieliśmy się od prokuratora Stasiaka. To bardzo dobrze, bo wcale nie chcemy, żeby to był żądny krwi potwór. Niestety w przypadku rodziny Olewników to nie był nawet stary, bezzębny, schorowany kundel.

A przecież wystarczyłby sprawny owczarek, taki, co ma parę w łapkach i jak widzi przestępcę, to rzuca
się w jego kierunku. "Żeby kogoś posadzić, trzeba mieć na to dowody" - ciągnął prokurator. Racja, ale co zrobić, jeśli te dowody są, tylko ktoś nie umiał (lub nie chciał) dodać dwóch do dwóch i sprawa ciągnie się bez końca.

Gdyby porwaniem Krzysztofa Olewnika od razu zajęli się profesjonaliści, a nie banda amatorów (lub może nawet banda umundurowanych bandziorów), to może chłopak dziś by żył.

Panie Prokuratorze, zabrakło w Pana wystąpieniu empatii. Wprawdzie jest Pan tylko urzędnikiem państwowym zobowiązanym do przestrzegania przepisów, ale zapomniał Pan, że jednak ciągłość państwowych instytucji zobowiązuje.

W tym wypadku do wyjątkowej pokory. Udzielił Pan lekcji rodzinie, która już lekcję otrzymała i ma chyba własny pogląd na to, czym jest sprawiedliwość. Jedyne, co prokuratura może teraz zrobić, to dotrzymać słowa danego przez ministra Ćwiąkalskiego - jak najszybciej doprowadzić sprawę do końca.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Zyc w Polsce to marnowac zycie

+4 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tomasz (gość)  •

To co Pan napisał - jeszcze jest przed Panem. Ja mam 50 lat i w całości zgadzam się z opisem "wziątek" urzędników i ich bezkarnej wszchwładzy. Prokuratura to tylko nazwa i przypadek decyduje o ich aktywności. O sądach polskich lepiej nawet nie pisac . Od 20 lat realizuje się wizja Polski urzędniczej - jeśli ktoś wspomina o demokracji to sam należy do beneficjentów (czli urzędnik , radny różnego szczebla , poseł , czy inny tego typu "szczypiornista"). Możemy wolno pisac - bez cenzury - tylko kogo nasze zdanie obchodzi ? I co to zmieni ? Wątek jest tak porażająco rzeczywisty ( jakby powiedział słynny Pan Ziobro) , że z żalem i ogromnym smutkiem przyznaję Panu rację

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zyc w Polsce to marnowac zycie

+4 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

czytelnik, 24 lata (gość)  •

Polacy potrafia sie moglic i swietowac. A codziennosc jesli nie jest koszmarem, jak w przypadku Olewników, to jest byle jaka. Co tu kryc, zyjemy w gorszym kraju niz wiekszosc Europejczyków. Ale nie ma co nardzekac tylko przygotowaywac i ewakulowac sie stad. Zaraz ktorys nacjonalista powie, ze nie ma poco jezdzic na Zachod bo funt nie stoi juz tak jak stal. Rzecz w tym ze nie chodzi tylko o pieniadze. Rzecz w tym by nie zyc w takim syfie jak tu. Z prokuratura ktora zanim sie obudzi to juz jest pozamiatane, z urzednikami którym nadal trzeba placic lapowki by wykonywali swoje obowiazki, z ludzmi konserwatywnymi niechetnymi zmianom. To jest POLSKI syf.

odpowiedzi (0)

skomentuj