Menu Region

PO traci młodych wyborców. Chwilowe załamanie czy początek...

PO traci młodych wyborców. Chwilowe załamanie czy początek zmian?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska
13Komentarzy Prześlij Drukuj
Aż 17 proc. młodych wyborców straciła w styczniu Platforma. Ale politycy partii rządzącej mówią, że to tylko chwilowe załamanie wynikające z dezinformacji. Także eksperci nie wierzą, że uliczne protesty mogą zmienić układ sceny politycznej.
To najgorętsza zima w Polsce w XXI w. Wprawdzie w ostatnim tygodniu temperatura w kraju spadła poniżej -10 stopni Celsjusza, ale jednocześnie już dawno tak wielu Polaków nie wyszło na ulice, by protestować przeciwko rządowi Donalda Tuska. W ostatnich dniach najgłośniej było o internautach próbujących zablokować przyjęcie umowy ACTA oraz o kierowcach żądających obniżenia cen paliw. Niedawno protestowali lekarze i aptekarze przeciwko ustawie refundacyjnej, a także straż graniczna i strażacy przeciwko brakom podwyżek pensji.


Tak masowe demonstracje wielu grup społecznych przełożyły się też na sondaże. Od październikowych wyborów Platforma Obywatelska konsekwentnie umacniała się na czele rankingu najpopularniejszych partii w kraju. Jednak opublikowane w weekend badanie Millward Brown SMG/KRC (na zlecenie TVN) pokazało, że poparcie dla tej partii słabnie. Na razie wśród najmłodszych. W grupie wyborców w wieku 18-24 lata 31-procentowe poparcie ma Ruch Palikota. PiS popiera 22 proc. (wzrost o 11 pkt proc.), a PO - 20 proc. (wcześniej poparcie było o 17 pkt proc. wyższe).

Także w rankingu poparcia bez podziału na grupy Platforma traci. Dziś głosować na nią jest gotowych 33 proc. ankietowanych - 5 proc. mniej niż w grudniu. PiS ma 22 proc. zwolenników (wzrost o 2 proc.). Ruch Palikota popiera 13 proc. ankietowanych (1 pkt proc. więcej), PSL - 9 proc., (bez zmian), a SLD - 8 proc. (spadek o 1 pkt proc.).

- Polacy coraz częściej protestują, bowiem denerwuje ich indolencja władzy. Rząd najpierw zawiódł przy ustawie refundacyjnej, teraz przy ratyfikacji ACTA. Od rządzących należy bowiem oczekiwać umiejętności przewidywania, a ekipie Tuska w styczniu wyraźnie jej zabrakło - komentuje w rozmowie z "Polską" prof. Henryk Domański, socjolog z PAN.

Prace rządu Polacy oceniają coraz gorzej od dłuższego czasu. Przeprowadzony w drugim tygodniu stycznia sondaż CBOS pokazał, że tylko 36 proc. respondentów pozytywnie ocenia gabinet Tuska - w grudniu jego zwolenników było aż o 8 pkt proc. więcej. O 9 pkt proc. (z 49 do 40 proc.) zmalał także odsetek osób zadowolonych z pracy premiera.

CZYTAJ TEŻ:
* Machina propagandowa się zacięła. Ostachowicz się chwieje, a Tusk z nim
* Znów trudny styczeń rządu. Kompas Tuska nie działa w zimie
* Grupiński: Platforma działa sprawnie. To tylko styczniowe kłopoty
* Protasiewicz: Polacy wolą wiarygodnego polityka, niż kogoś w nieswoich szatach. W 2015 r. wybiorą podobnie
* Kwaitkowski: Poczekajmy, rząd Tuska potrzebuje trochę czasu na rozruch

1 »
Reklama
13

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Aby komentować ten artykuł, musisz być zalogowany.

Zaloguj lub zarejestruj się

Władza ma zawsze rację.

+13 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacek (gość)  •

A społeczeństwo jak zwykle się myli. Skąd my tą śpiewkę pamiętamy ? Z nie tak odległych czasów. Donaldy Kaczyńskie jak dorwały się ponad sześć lat temu, tak steru władzy już nie mają zamiaru wypuścić z rąk. Dryfują już jak Costa Concordia :)

odpowiedzi (0)

skomentuj

O tym, jak przebiegały "wybory" w lokalnym chlewiku Ruchu Palikota.

+9 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

polo (gość)  •

Sprawa dotyczy okręgu szczecińskiego 29 stycznia 2012.
Cyt:
- Pierwsza awantura była o przewodniczącego kongresu. Był taki bałagan, że nie wiadomo kto na kogo glosował. Używaliśmy kart do głosowania. Nikt nie mógł się doliczyć głosów - opowiada członkini ruchu Palikota.
- Doszło do krzyków, nawet do siłowych przepychanek przy mównicy i wyrywania sobie mikrofonu. Wybory należało powtórzyć, bo zrobił się bałagan - opowiada Stelios Alewras, członek Ruchu. 
Część osób zażenowanych sytuacją wyszła z sali. Został niespełna setka. 
Tym razem większość mieli zwolennicy Marzeny Stolarskiej. Była jedyną kandydatką.
Wygrała".[...]

Jednym słowem… świńska demokracja.

Więcej; http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120129/SZCZECIN/248706504
Lub; Awantura w Ruchu Palikota: Krzyki i przepychanki przy mównicy

odpowiedzi (0)

skomentuj

Czas na zmiany!

+16 / -13

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Spacja (gość)  •

Może w kwietniu.

skomentuj

Tylko nie w kwietniu, tylko nie w kwietniu

+11 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

POmatoł (gość)  •

Jeszcze Kaczor cały sukcesior Euro2012 i zwycięstwo naszych Orlików będą spijać jak słodką śmietankę !

odpowiedzi (0)

skomentuj

Utrata elektoratu

+17 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kaśka (gość)  •

Nie wierzę że tylko 17% młodych odeszo z PO.To kłamstwo,odeszło ich conajmniej 70% !!!!

odpowiedzi (0)

skomentuj

To, że nam nie się udało z Zieloną Wyspą jest wyłącznie winą partii Jarosława Kaczyńskiego.

+8 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Donald (gość)  •


Udowodnili to już wielokrotnie nasi dziennikarze z Polsatu, TVP oraz TVN, nie mówiąc już o naszych dziennikarzach z TOK fm oraz Polskiego Radia.

skomentuj

No i jeszcze GW oraz Zet z MO

+8 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

POmatoł (gość)  •

nasz Donaldu kochany !

odpowiedzi (0)

skomentuj

Palikot został urodzony i wychowany przez Donalda Tuska i Bronisława Komorowskiego.

+11 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Nasz_Dziennik (gość)  •

Mówi, że jego zabiegi o zdjęcie krzyża w sali obrad Sejmu (który notabene został podarowany przez matkę księdza Popiełuszki) to konsekwencja decyzji prezydenta Komorowskiego, który kazał usunąć krzyż "smoleński" z Krakowskiego Przedmieścia.

Tusk przed 2005 r. zażądał od Zyty Gilowskiej (która była lokomotywą PO) ustapienia jedynki na liście lubelskiej dla Palikota. Nie zgodziła się, więc znalazł pretekst, upokorzył ją i zmusił do odejścia.

Ruch Palikota został celowo wykreowany przez media i towarzyszące im układy. Wszystko po to, aby stworzyć blokująco-kontrolującą mniejszość na wzór dawnej Samoobrony. Palikot już zapowiedział, że poprze rząd PO-PSL, nie stawiając żadnych warunków Donaldowi Tuskowi.

Przed wyborami mózgi PO kombinowały, jak uderzyć w opozycję, by zmniejszyć jej szanse na zwycięstwo. Najłatwiej obniżyć poparcie dla opozycji przez rozproszenie głosów, czyli przez stworzenie wiarygodnych alternatyw.

Najpierw wypuszczono wabik na wyborców Prawa i Sprawiedliwości przez stworzenie partii PJN. Wiadomo, że rozłam w PiS dokonał się po konsultacjach przyszłych rozłamowców z politykami PO, w tym z Palikotem.

Gdy sondaże nie pozostawiały złudzeń, że PJN poniesie totalną katastrofę, i ta prowokacja polityczna się nie powiodła, wypuszczono kolejny wabik -- tym razem na wyborców lewicy.

Socjotechnicy Platformy zdają sobie sprawę, że tzw. ordynacja proporcjonalna jest mechanizmem, który preferuje podział, a więc, że często się opłaca podzielić na dwa ugrupowania -- pozornie konkurujące -- bo w efekcie można zdobyć więcej mandatów.

Palikot ma za zadanie kanalizować frustrację wyborców, by nie obróciła się ani przeciw Komorowskiemu, ani przeciw Platformie. Ma wywołać wojnę religijną w Polsce, by np. poprzez konflikt o krzyż w Sejmie przykryć prace nad budżetem i działania rządu w sferze finansowej. Media będą wolały zająć się walką o krzyż w Sejmie, niż pracami nad budżetem i narastającym kryzysem w państwie.

Wyjątkowość polskiej sytuacji polega na tym, że mamy najbardziej zmonopolizowany rynek mediów elektronicznych i próbuje się przy ich pomocy zdelegalizować faktycznie jedyną rzeczywistą, patrzącą władzy na ręce, opozycję.

W podziękowaniach dla wspierających go znanych osób Palikot wymienił Jerzego Urbana, Lecha Wałęsę, Andrzeja Olechowskiego, Władysława Frasyniuka, Jolantę Kwaśniewską, Kazimierza Kutza, Magdalenę Środę i Piotra Tymochowicza.

TAK, ten starszy pan stojący nieopodal lidera formacji Palikota, to Jerzy Urban, były rzecznik rządu PRL, który zajmował się w latach 80. gnojeniem ludzi, w tym błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki. W powszechnej pamięci pozostał jako ten, którego artykuły -- jak zeznawał Grzegorz Piotrowski -- motywowały funkcjonariuszy SB do działania, czyli do zamordowania kapłana. Przestępcy -- jak mówili w czasie procesu toruńskiego -- nie mogli znieść mieszania się ludzi Kościoła w sprawy polityczne.

W latach 90. Urban kontynuował swą pracę na rzecz ośmieszenia Kościoła i jego ludzi -- w tygodniku "Nie". Tuż obok Palikota i Urbana kolejna postać z przeszłością: Roman Kotliński, redaktor antychrześcijańskich "Faktów i Mitów", w którym pisywał morderca ks. Jerzego, Grzegorz Piotrowski.

Dotychczasowy zastępca Urbana, Andrzej Rozenek dostał się z listy Ruchu Poparcia Palikota do parlamentu i został rzecznikiem klubu. Andrzej Rozenek jako jeden z trzech Polaków (obok Adama Michnika i Leszka Millera) został zaproszony na cykliczne spotkanie Klubu Wałdajskiego organizowane pod patronatem Władimira Putina. Po oficjalnych obradach w Sankt Petersburgu, panowie byli gośćmi prezydenta Rosji w Soczi.

Kolejne postulaty Palikota to łatwiejsze uśmiercanie poczętych dzieci w imię uproszczenia życia kobietom, refundacja in vitro, usunięcie religii ze szkół, dołożenie księżom, legalizacja marihuany i przywileje dla homoseksualistów. W skrócie -- nowoczesne państwo z marzeń Jerzego Urbana.

Jerzy Urban w rozmowie z Piotrem Najsztubem we "Wproście" doszedł do wniosku, że Polskę należałoby... zamknąć. "Wyrastamy z tego narodowego państewka, które zawsze było nieudane" wyznaje Urban.

Redaktor naczelny "NIE" cieszy się, że młodzi ludzie korzystają z procesów globalizacji, co osłabia Polskę pod znaku "dziadków radiomaryjno-pisowskich".

To, co lewica (tzn. masoneria) chce przeprowadzić od dziesięcioleci, jest realizowane przez obecny rząd, który dąży, by całkowicie zmienić polskie rozumienie ludzkiej wolności na socjalistyczne uprawnienie nadane przez Centralny Komitet Planowania w Brukseli.

Innymi słowy, budujemy "Nową Komunę" wychowującą Nowego Człowieka (czyli moralnie wykrzywionego mutanta). Główna przeszkoda to chreścijaństwo, czyli Kościół Katolicki. Stąd wojna z krzyżami i otwarty już atak na Kościół.

Nowy Człowiek to człowiek oskalpowany, wymóżdżany, pozbawiony zdolności do samodzielnego myślenia -- człowiek, który coraz mniej posługuje się rozumem, coraz mniejszy użytek robi z wolności ku dobru, ku prawdzie, ku życiu.

Chodzi o to, żeby człowiek w ogóle nie szukał prawdy czy dobra -- żeby człowiek myślał emocjami, czyli nie myślał wcale.

Dla lewicy odwiecznym wrogiem jest chrześcijaństwo. Każdy pretekst jest dobry. Najpierw więc starają się rozhuśtać społeczne nastroje tak, by tłum stracił nad sobą panowanie, a następnie ich liderzy dokonują ideologicznej manipulacji, by realne powody (kryzys ekonomiczny) zastąpić powodami ideologicznymi (zwalczyć Kościół).

Usiłuje się walkę z kryzysem przekształcić w walkę z Kościołem i z narodem, czyli z krzyżem i patriotyzmem. 11 listopada 2011r widzieliśmy, jak niemieccy pałkarze sprowadzeni przez polskich działaczy lewicowych zaatakowali marsz niepodległości, bijąc na oślep ludzi noszących dziewiętnastowieczne mundury z czasów Powstania styczniowego.

Wojna religijna w Polsce stanowi element unijnej strategii narzucania europejskim narodom ideologii marksizmu kulturowego, w której nie ma miejsca na publiczną obecność etyki chrześcijańskiej jako podstawy systemu prawnego.

Wielkie media nie działają spontanicznie mocą zatroskanych o losy ludzkości dziennikarzy -- ktoś daje przyzwolenie, a może i nakazuje, aby coś nagłośnić. Do antychrześcijańskiej krucjaty chętnych nie brakuje i po stronie mediów, i po stronie polityków. Szczucie "na proboszcza" może zapewnić bezpieczeństwo tym, którzy przez ostatnie 30 lat Polskę rozkradali.

"Ja i moje pismo ["NIE"] od 20 lat pracujemy na rzecz realizacji tych haseł, pod którymi Janusz Palikot uzyskał wyborczy sukces. [...] Ktoś musiał upomnieć się o tych, którzy chcą żyć bez ślubu, o prawa homoseksualistów, wolność aborcji, dostęp do środków antykoncepcyjnych" (Jerzy Urban)

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nie głosujcie więcej na parlamentarną bandę 5 - POPIS-Palikot-PSLD!

+12 / -12

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

apel (gość)  •

Czas na partię piratów!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Czekam, aż porządni ludzie z PO przestana się BAĆ Tuska i tak dbać o swoje tyłki

+16 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Myśli niepoprawnie nieuczesane (gość)  •

Czy jeszcze mogą spojrzeć w lustro? Czy nie widzą tam twarzy hipokryty i zwykłego karierowicza, a nie człowieka idei, jakimi kiedyś byli? Jak bardzo można się sprzedać za cenę stołka i świętego spokoju? Ile jeszcze wytrzymają robiąc dobra minę do gry Tuska, gdy to co się dzieje nijak sie ma do tego o co kiedyś walczyli?

odpowiedzi (0)

skomentuj

terefere

+9 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

vv (gość)  •

Eksperty akurat się znają. Przypominam że niejaki Ireneusz krzemiński przekonywał i wyśmiewal tych którzy twierdzili że palikot dostanie się do Sejmu. Skończyło się na kompromitacji profesora. PO się zużywa i to widac gołym okiem. Ile jeszcze ustaw spier...ić? Ile jeszcze takich umów jak ACTA przemycanych cichcem byle sie nikt nie dowiedział? Ile jeszcze przywilejów emerytalnych rozdać? kto na to wszystko ma pracować i płacić skoro pracy w tym kraju nie ma?
jedyna szansa PO to znów bedzie jakis wyskok prezesa PIS albo kompromitacja palikota. Gdyby nie osoba kaczyńskiego to PO dawno przegrałaby wybory. Zresztą jaka alternatywa jest dla PO? Miller, Kaczyński, palikot? zenada po protu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

POlikoty

+11 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

oli (gość)  •

Więc młodzi wpadną z deszczu POd rynnę.A swoją drogą czy w Polsce jest tylu ODMIENCÓW.

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 »
Reklama
Reklama