Menu Region

Rafał Romaniuk: Listkiewicz, ten to ma łeb

Rafał Romaniuk: Listkiewicz, ten to ma łeb

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Dziennikarz działu sport

Prześlij Drukuj
Scena jak z kiepskiego filmu, farsy jakiejś. Poniedziałek, popołudnie. Prezes PZPN Michał Listkiewicz obchodzi w siedzibie związku imieniny. Kroi tort i obdziela kawałkami współpracowników.
Sielankę przerywa mało przyjemny pan. To Robert Zawłocki. - Panowie, zabawa skończona. Jestem kuratorem, przysyła mnie minister, zwijajcie zabawki, ja tu teraz rządzę - mówi.

Na wieść o teoretycznym końcu Listkiewicza i spółki strzelają w wielu domach korki od szampana. Jan Tomaszewski, od lat mówiący o majstrowaniu przy statucie PZPN, dumnie ogłasza: "To najważniejszy dzień w historii polskiej piłki". A Listkiewicz na to: "Ha, ha, ha. Durnie z was, ha, ha, ha". I wygląda na to, że ma rację.

Zresztą kurator to żadna dla niego nowina. Przerabiał to przecież rok temu. Ówczesny minister w rządzie PiS Tomasz Lipiec, który zasłynął bardziej jako Tomasz L., pomachał szabelką. Zapowiedział, że przez PZPN przejdzie trzęsienie ziemi.

Tymczasem sejsmograf przy Miodowej nawet nie drgnął. Listkiewicz poczekał, postraszył przyjaciółmi z FIFA i znów wprowadził się do prezesowskiego gabinetu.
Wczoraj znów był spokojny. I znów będzie triumfował. Bo to taktyk, jakich mało.

Gdyby Leo Beenhakker miał takie umiejętności przewidywania gry i nauczył tego polskich piłkarzy, nie drżelibyśmy o wynik meczu z Czechami. Listkiewicz tym razem ustąpi. Naprawdę! Ale tylko dlatego, że zabawa w kotka i myszkę z ministrem, który nie jest dla niego poważnym rywalem, już mu się znudziła.

W zamian weźmie 20 tys. pensji, limuzynę, kierowcę oraz gabinet i zajmie się organizacją Euro 2012. Nieźle się ustawił jak na człowieka, który jest symbolem wszystkiego co złe w polskim sporcie...

Minister ogłosi swój triumf, pomoże Zbigniewowi Bońkowi wygrać prezesurę w PZPN i pomyśli: "Załatwiłem Listkiewicza, stawiajcie mi pomnik". A Listkiewicz zapali cygaro w swojej leśniczówce i powie: "Ja to mam łeb. Ładnie to wszystko poukładałem, nie?".

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się