Menu Region

Polacy na celowniku profesjonalnych porywaczy

Polacy na celowniku profesjonalnych porywaczy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Cieśla

Prześlij Drukuj
Jesteśmy coraz bardziej narażeni na porwania. Dlatego przy MSWiA powstaje Centrum Terrorystyczne.
- Porwanie polskiego inżyniera w Pakistanie nie było przypadkiem, a ataki na naszych obywateli mogą się powtarzać - mówi "Polsce" prof. Sebastian Wojciechowski, szef Zakładu Studiów Strategicznych UAM w Poznaniu. Wojciechowski przygotowywał ekspertyzę na ten temat dla MSWiA.

Resort odpowiada za powołanie Centrum Terrorystycznego, które na okrągło będzie monitorować stopień zagrożenia ze strony ekstremistów w kraju i na świecie. Ma ruszyć jeszcze w tym tygodniu. Zdaniem Wojciechowskiego są trzy możliwe motywy porwania Polaka:

Pierwszy zakłada, że atak jest dziełem pakistańskich talibów. Być może chcą zdyskredytować nowy rząd lub wymienić ofiarę na uwięzionych współtowarzyszy. Kolejna możliwość to porwanie dla okupu. Trzeci wariant mówi o przesłankach politycznych - za atakiem może stać Al-Kaida. Jego celem byłoby zmuszenie Polski do wycofania się z Afganistanu.

Za tą ostatnią możliwością przemawia fakt, że do porwania Polaka doszło blisko granicy z tym państwem. Rejon jest szczególnie niebezpieczny. W sierpniu w okolicy porwano dwóch chińskich inżynierów. Większość zachodnich firm ewakuowała już stamtąd swoich pracowników. Wśród nielicznych obcokrajowców, którzy pozostali, znaleźli się Polacy.

- W tej chwili trudno wyrokować, co zamierzają porywacze - zaznacza Sebastian Wojciechowski. - Na pewno jednak mamy do czynienia z profesjonalistami. Byli bardzo brutalni. Stosują przy tym tak zwany marketing terrorystyczny. Grają na zwłokę.

Do tej pory nie sformułowali żądań. Zapewne niebawem je ujawnią, ale ich milczenie ma wzmóc napięcie u polskich władz i zwiększyć grozę całej sytuacji - dodaje. 42-letniego Piotra S., pracownika Geofizyki porywacze uprowadzili w niedzielę rano, gdy jechał sprawdzić odczyt polowej aparatury do pomiarów sejsmicznych. Podczas ataku zginęli pakistański ochroniarz Polaka, kierowca i asystent.

Mimo że wczoraj porywacze nie odezwali się, w kraju reagowano. Szefostwo Geofizyki Kraków, w której pracuje porwany Piotr S. zerwała kontrakt z pakistańską firmą Oil&Gas Development, w ramach którego Polacy prowadzili badania sejsmograficzne.

- Współpracujemy z prowadzącymi poszukiwania służbami pakistańskimi i z polskimi służbami konsularnymi - zapewnił prezes Geofizyki Leopold Sułkowski.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się