Menu Region

Minister sportu przegonił kuratorem władze PZPN

Minister sportu przegonił kuratorem władze PZPN

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

3Komentarze Prześlij Drukuj
Wprowadzenie kuratora do PZPN może oznaczać wykluczenie naszej reprezentacji z eliminacji mundialu 2010 oraz Wisły Kraków i Lecha Poznań z rozgrywek Pucharu UEFA
Minister sportu i turystyki Mirosław Drzewiecki wprowadził do PZPN kuratora Roberta Zawłockiego.
Wniosek o wprowadzenie komisarza minister złożył po rażących wynikach kontroli przeprowadzonej dwa miesiące temu w piłkarskiej federacji.

- Powstało realne zagrożenie niemożności prawidłowego funkcjonowania PZPN. W związku panuje chaos prawny, który trzeba jak najszybciej uporządkować - powiedział kurator Zawłocki.

Litania związkowych uchybień liczy ponad 120 stron i nie starczyłoby miejsca na wymienienie ich wszystkich. Chodzi przede wszystkim o naruszenie statutu PZPN oraz regulaminów zewnętrznych FIFA i UEFA, o czym już wielokrotnie informowaliśmy na łamach "Polska The Times".


Jeszcze wczoraj w wywiadzie udzielonym naszej gazecie prezes Michał Listkiewicz mówił, że śpi spokojnie i przekazuje związek w dobrym stanie swojemu następcy, który miał zostać wybrany 30 października.

- Akurat Wydział Prawny PZPN jest jednym z najlepszych - zachwalał Listkiewicz. Jak wykazała kontrola, której przewodził dyrektor departamentu prawno-kontrolnego ministerstwa Rafał Wosik, Wydział Prawny należał do najgorszych w PZPN i działał poza prawem, łamiąc wszelkie regulaminy.
Minister Drzewiecki, stojący na straży zachowania porządku w polskim sporcie, musiał stanowczo zareagować. W piątek 26 września wystąpił do Trybunału Arbitrażowego przy PKOl z wnioskiem o wprowadzenie do PZPN kuratora.

- Minister sportu zwrócił się do nas o zawieszenie w czynnościach organów władz PZPN: zarządu, komisji do spraw nagłych, komisji rewizyjnej, i wyznaczenie kuratora. Trybunał wydał postanowienie o zawieszeniu tych władz w trybie zabezpieczającym i wyznaczenie kuratora do czasu rozstrzygnięcia postępowania o zawieszenie wyżej wymienionych władz PZPN - potwierdza p.o. sekretarz Trybunału Arbitrażowego przy PKOl, Katarzyna Grabska.

Minister musiał prosić o orzeczenie Trybunał Arbitrażowy przy PKOl, gdyż zgodnie z ustaleniami sprzed półtora roku, kiedy prezydent FIFA Sepp Blatter spotkał się z prezydentem RP Lechem Kaczyńskim, tylko ten niezależny od instytucji państwowych organ może ingerować w sprawy PZPN, nie narażając polskiej piłki na zawieszenie w strukturach międzynarodowych.
1 »
3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

http://www.petitiononline.com/PZPN/

+8 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

JanPetycjusz (gość)  •

Podpisz sie pod petycja do Blattera w sprawie kuratora w PZPNie:
http://www.petitiononline.com/PZPN/

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nikt niczego nie rozumie

+8 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacek zarazek (gość)  •

Wygląda na to, że nikt tu niczego nie rozumie. Albo Drzewiecki ma rację, albo nie. Jeśli ma rację i te racje zostaną uznane przez FIFA i UEFA to wówczas PZPN zostanie przez nich zawieszony, a Polska i polskie drużyny wykluczone z wszystkich rozgrywek. Jeśli nie ma racji, to Polska zostanie wykluczona z FIFA i UEFA z wszystkimi tego skutkami, jak poprzednio. Przed takim dylematem stanął już minister Dębski i musiał się ugiąć. Zasada niezależności związków sportowych musi być zachowana. Obawiam się, ze Drzewiecki przejdzie do historii jako ten , który spowodował odebranie nam organizacji ME i największego kryzysu w historii. Tutaj chodzi o wielkie pieniądze, które nie mogą być przeznaczone na politykę. Bez tych pieniędzy polska piłka stoczy się do poziomu podwórkowego. A czy ministerstwo kiedykolwiek będzie w stanie zapewnić taki szmal? Nigdy.

odpowiedzi (0)

skomentuj

PZPN zasługuje na lepszego szefa

+9 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Markiza33 (gość)  •

PZPN zasługuje na lepszego szefa niż Michał Listkiewicz. Wprowadzenie komisarza, to ryzykowne posunięcie, ale konieczne. Struktury terenowe PZPN-u są zbyt mocno powiązane wzajemnymi interesami, aby sobie szkodzić. Potrzebujemy osoby, która zrobi idealnty porządek raz na zawsze... Oby minister sie nie przestraszył

odpowiedzi (0)

skomentuj