Menu Region

Natrętny paparazzo, dziś ceniony artysta

Natrętny paparazzo, dziś ceniony artysta

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tony Allen-Mills "The Times"

Prześlij Drukuj
Jackie Onassis pozwała go do sądu, a Marlon Brando wybił zęby. Mimo to ten paparazzo XX wieku, który jako pierwszy wchodził gwiazdom w buciorach do domu, przestał być traktowany jako natrętny szkodnik.
Dziś Ron Galella uważany jest za artystę i pioniera. Jego uliczne portrety ikon amerykańskiej kultury sprzedają się w galeriach Nowego Jorku, Paryża i Amsterdamu za tysiące dolarów. Człowiek, który po pamiętnym starciu z Brando musiał chodzić w kasku, sam stał się ikoną.

- To całe łażenie i wyczekiwanie na mrozie w końcu się opłaciło - stwierdził fotograf w ubiegłym tygodniu podczas przygotowań do promocji "No Pictures", albumu z najlepszymi zdjęciami gwiazd usiłujących ukryć się przed obiektywem jego aparatu.


77-letni Galella mieszka w stylowej rezydencji w New Jersey otoczony swymi najsłynniejszymi pracami. Jest wśród nich półtorametrowy portret Jackie Onassis uznany przez wielu za najbardziej fascynującą fotografię wdowy po prezydencie Kennedym.

Gaella zawdzięcza swój majątek zuchwałości i uporowi. Mimo to czasem rozmyśla nad zjawiskiem współczesnych paparazzich. - To jest smutne i chore - stwierdza. - Nie sądziłem, że do tego dojdzie. Cieszę się, że nie jestem częścią tego świata.

Pierwszy aparat marki Rolleiflex kupił po wstąpieniu do amerykańskich sił powietrznych podczas wojny koreańskiej. Swoją największa muzę odnalazł przez przypadek, po przeprowadzce do Nowego Jorku. - Zobaczyłem Jackie na przyjęciu w galerii Wildenstein.

Był maj 1967 roku - wspomina. - Było tam mnóstwo ludzi, nie mogłem zrobić dobrego zdjęcia. Poszedłem więc za nią do domu przy Piątej Alei. Od tej pory wiedziałem, że aby osiągnąć najlepsze efekty muszę znać adres zamieszkania fotografowanych osób i obserwować je.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się