Menu Region

Pięć razy chciano zabić Lecha Wałęsę, uratował go Nobel

Pięć razy chciano zabić Lecha Wałęsę, uratował go Nobel

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Prześlij Drukuj
- Planowano na mnie pięć zamachów, ale Nobel uratował mi życie - powiedział w tvn24.pl były prezydent i przywódca "Solidarności" Lech Wałęsa, który dziś świętuje 25. rocznicę przyznania mu pokojowego Nobla i swoje 65. urodziny.
Wałęsa przypomniał, że zanim dostał nagrodę, był celem pięciu nieudanych zamachów. - Wciąż żyją świadkowie, których IPN powinien w tej sprawie przesłuchać, ale nie chce - mówił były prezydent. Wśród potencjalnych świadków wymienił m.in. swoją dawną sekretarkę Bożenę Grzywaczewską i Andrzeja Celińskiego, obecnie posła SLD.

Dlaczego nagroda Nobla uratowała mu życie? - Gdyby coś mi się stało, to by o mnie pytano, pisano by o tym, szukano - wyjaśnił Wałęsa. Poza tym jubilat przyznał, że dzięki Noblowi stał się "nieśmiertelny w znaczeniu publicznym".

- Byłem na sto procent pewny, że "Solidarność" dostanie Nobla, bo ten ruch był mądry i piękny - opowiadał Lech Wałęsa. Jednak jego zdaniem, władze PRL robiły wszystko, żeby zniechęcić do niego komitet noblowski. - Spodziewałem się nagrody w 1982 r., ale mnie oczerniano, podstawiano fałszywki - wspominał.

Nagrodę otrzymał rok później. Na pytanie, czy często wraca do zdarzeń sprzed lat powiedział: - W ogóle nie wracam, tylko przy takich rocznicach. Wszystkie nagrody przekazałem na Jasną Górę.

Źródło: tvn24.pl

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się