Menu Region

Polski inżynier brutalnie uprowadzony w Pakistanie

Polski inżynier brutalnie uprowadzony w Pakistanie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Artur Grabarczyk

Prześlij Drukuj
Uzbrojna grupa porwała wczoraj rano w Pakistanie, blisko granicy z Afganistanem, 42-letniego Polaka, pracownika firmy Geofizyka Kraków.
Doszło do strzelaniny, w której zginęło trzech pakistańskich współpracowników Polaka: dwóch kierowców i ochroniarz. Cały czas nie wiadomo, kim są porywacze i czego chcą. Do północy z nikim się nie skontaktowali, aby przedstawić swoje żądania.

W akcję poszukiwania Polaka zaangażowały się najwyższe władze Pakistanu. Koordynuje ją wiceminister spraw wewnętrznych Rehman Malik, były szef agencji bezpieczeństwa.
Próby odnalezienia Polaka natychmiast podjęły polskie służby. - Od rana jesteśmy w stałym kontakcie m.in. z szefem pakistańskiej policji, nasz ambasador chce się w tej sprawie spotkać z premierem Pakistanu - relacjonuje sekretarz polskiej ambasady w Islamabadzie Piotr Adamkiewicz.

- Prowadząca dochodzenie pakistańska policja jest pewna, że ta napaść była drobiazgowo przygotowana - powiedział prezes firmy Geofizyka Kraków Leopold Sułkowski.
Dochodziła godz. 6 rano. Polak, który jest specjalistą od obsługi aparatury sejsmograficznej, jechał do pracy w bazie pomiarowej we wsi Pind Sultani, ok. 100 km na wschód od Islamabadu. Porywacze zaczaili się tuż przy bazie. Gdy podjechały dwa samochody polskiej firmy, zaczęli strzelać. Zabili trzy osoby. Polaka wciągnęli do samochodu i odjechali.

- Oni doskonale wiedzieli, że ten człowiek jest pracownikiem naszej firmy, ale nie skontaktowali się ani z naszym oddziałem w Islamabadzie, ani z władzami Pakistanu - mówi Sułkowski.

Poza polskimi dyplomatami w akcję zaangażowali się też przedstawiciele MON. - Nasze służby cywilne i wojskowe starają się ustalić miejsce, w którym uwięziony jest porwany - powiedział minister Bogdan Klich. Wykluczył jednak próbę siłowego odbicia Polaka. - Chcemy to zrobić metodami dyplomatycznymi.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się