Menu Region

Bałem się, że zerwałem więzadła w kolanie

Bałem się, że zerwałem więzadła w kolanie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Krzysztof Srogosz

Prześlij Drukuj
Z Radosławem Majewskim, pomocnikiem Polonii Warszawa, o kontuzji kolana i grze Polonii, rozmawia Krzysztof Srogosz
W piątkowym bezbramkowym spotkaniu Polonii z Lechią w Gdańsku opuścił Pan boisko po pierwszej połowie. Co się stało?
Z mojej perspektywy wszystko nie wyglądało najciekawiej. Jeden z zawodników gospodarzy stanął mi na prawe kolano. Nawet nie wiem który, ale na pewno był to jakiś wielki chłop, bo od razu bardzo mocno mnie zabolało. Natychmiast przez głowę przeszły mi myśli o zerwaniu wiązadeł. Pierwsza diagnoza również nie brzmiała najlepiej. Wydawało się, że będę musiał pauzować od czterech do sześciu tygodni, ale teraz wydaje się, że przerwa potrwa tylko nieco ponad tydzień. Mam założony specjalny usztywniacz, ale kolano bardzo mnie boli


Zatem nie jest najgorzej...
Przeszedłem w sobotę w Warszawie szczegółowe badania. Mam naderwane więzadło poboczne piszczelowe. Podobno jest to najmniej groźny uraz w tych wszystkich niesprzyjających okolicznościach. Mam więc sporo szczęścia. Teraz nie mogę nadwyrężać chorego kolana, więc praktycznie nie chodzę. Za to mam założony specjalny usztywniacz, by nie zginać stawu. Mogę prowadzić samochód i przez najbliższy tydzień będę jeździł na zabiegi. Już w tę niedzielę miałem dwa.

Urazy jak dotąd jednak Pana omijały.
W sumie nigdy nie miałem większych problemów z kontuzjami i dlatego liczę, że szybko dojdę do pełni zdrowia. Piątkowy uraz to było dzieło przypadku. Przecież sam sobie tego nie zrobiłem. Nie wynikało to z jakiegoś mojego błędu czy braku siły.

Kierownik Polonii Tadeusz Fajfer mówi, że powinien Pan wrócić na boisko już w meczu z Odrą. Trudno powiedzieć, czy za tydzień będę zdrowy. Raczej nie wydaje mi się to możliwe. W tej chwili noga cały czas bardzo boli.

Może Pan żałować tego urazu, tym bardziej że wydawało się, że dostanie Pan powołanie do kadry.
No tak, niestety, ale co zrobić. Najważniejsze jest teraz, by rehabilitacja poszła pomyślnie. Ten tydzień wiele wyjaśni. Mam nadzieję, że nie będzie żadnych komplikacji .
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się