Polska » Dodatki » Rozmaitości » Wojtek, niedźwiedź-żołnierz z armii Andersa, na cokole z...

Wojtek, niedźwiedź-żołnierz z armii Andersa, na cokole z brązu

Data dodania: 2012-01-17 13:02:46 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-19 15:40:34

3KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Niedźwiedź Wojtek, który był ulubieńcem polskich żołnierzy podczas II wojny światowej, nosił im skrzynie z amunicją pod Monte Cassino i popijał piwo, doczeka się teraz pomnika w Warszawie

Wojtek, niedźwiedź-żołnierz z armii Andersa, na cokole z brązu

Niezwykle przyjacielski Wojtek, niedźwiedź syryjski, którego adoptowali polscy żołnierze na Bliskim Wschodzie, był ulubieńcem wszystkich

(© fot. archiwum)

Najbardziej niezwykły z żołnierzy świata (no, może z wyjątkiem Baśki Murmańskiej, białej niedźwiedzicy przygarniętej do jednego z oddziałów korpusu gen. Dowbor-Muśnickiego), polski bohater wojenny i pupil żołnierzy na frontach II wojny światowej - niedźwiedź Wojtek - doczekał się w końcu własnego pomnika w kraju, któremu służył bez dystynkcji. Pomnik niemal zapomnianego w Polsce, a rokrocznie fetowanego w Szkocji (przy okazji rocznicy 11 listopada) bohatera spod Monte Cassino stanie w Edynburgu.
∨ Czytaj dalej
A jego kopia, być może, w Warszawie.

Czytaj też: Jak złodziej został agentem, mającym zabić Hitlera

Historia niezwykłego niedźwiedzia, któremu wydawało się, że jest jednym z żołnierzy - od których zresztą przejął całkiem ludzkie nawyki, jak picie piwa i palenie papierosów - zaczęła się w 1941 r. w Iranie. Wtedy członkowie kompanii zaopatrującej polską artylerię zostali zwolnieni z gułagów Stalina i przedostali się przez Iran do Afryki Północnej, aby walczyć z Niemcami. Pewien mały, irański chłopiec wymienił wtedy niedźwiadka na jedzenie. Korpus zaadoptował niedźwiedzia syryjskiego w zamian za kilka puszek konserw. Gdyby nie to, niedźwiadek prawdopodobnie trafiłby do cyrku.

Niezwykłe przygody dzielnego misia Wojtka, bohatera między innymi spod Monte Cassino, doczekały się już kilku książek i filmów
Żołnierze zaopiekowali się niedźwiadkiem, traktując go jak maskotkę. Karmili Wojtka skondensowanym mlekiem i miodem, organizując prowizoryczną butelkę do karmienia z butelki po wódce, a smoczek - ze szmat.

Czytaj też: Opowieść o misiu Wojtku to nie bajka

Niedźwiadek, który szybko stał się ulubieńcem żołnierzy 2. Polskiego Korpusu, rósł błyskawicznie, ze słodkiego misia przeistaczając się w potężnego, mającego 1,8 m wzrostu i ważącego 220 kg niedźwiedzia. Został oficjalnie wciągnięty na stan ewidencyjny 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii, z którą to jednostką przeszedł cały szlak bojowy: z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch. Oficjalnie powołany do służby otrzymał stopień szeregowca i własny numer służbowy po to, by można było obejść przepisy zabraniające trzymania zwierząt.

Wojtek mieszkał w namiocie, ale często, kiedy czuł się samotny - a samotności nie znosił, od maleńkiego przyzwyczajony do towarzystwa - wślizgiwał się do namiotów, w których spali żołnierze. Wychowany przez ludzi nie wiedział, że jest niedźwiedziem, we wszystkim naśladował więc żołnierzy.

Czytaj też: 120 lat temu urodził się Melchior Wańkowicz - klasyk reportażu

Uwielbiał zapasy z towarzyszami broni - zwykle wojacy przegrywali z potężnym przyjacielem, a wtedy ten, po tym jak przewrócił ich na łopatki, radośnie lizał ich po twarzach. Drugą ulubioną rozrywką misia Wojtka była jazda samochodem - w szoferce, kiedy jeszcze się tam mieścił, a później na pace. Widok wielkiego syryjskiego niedźwiedzia z zadowoleniem siedzącego na pace wojskowego samochodu zawsze wzbudzał sensację wśród ludzi, których mijał taki pojazd.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Qba (gość), 21.01.12, 22:52:36

Wstyd, że pamięcią tego osobliwego Polskiego żołnieża zajmuje się obcokrajowiec w innym Państwie i i to ona walczy o to żeby pomnik Wojtka stanął też w Warszawie. Wojtek był żołnieżem i został symbolem wszystkich polaków którzy po wojnieznów popadli w niewolę! Wstyd że dowiadujemy sie o Wojtku z zagranicznego filmu dokumentalnego lub ksiązki a nie w szkole podstawowej gdzie takie historie jak Wojtka utkwiłby w pamięci dzieci bo jest poruszająca.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Czytałem książkę Orr,

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

syst (gość), 20.01.12, 08:48:30

jest bardzo fajna, miło poczytać że ktoś obcy tak ciepło i z uznaniem wypowiada się o polskich żołnierzach.

odpowiedzi (0)

skomentuj

polskie wydanie Wojtka

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zeno (gość), 17.01.12, 15:40:00

Nareszcie będzie pomnik:) książek o Wojtku jest kilka a ta, którą napisała Orr w polskim wydaniu nosi tytuł "Niedźwiedź Wojtek. Niezwykły żołnierz Armii Andersa".

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.