Polska » Opinie » Alkobiografia OK, ale dlaczego seks jest tabu

Alkobiografia OK, ale dlaczego seks jest tabu

Data dodania: 2012-01-16 10:09:58 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-20 09:47:53

Polska

Paweł Zarzeczny

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Alkobiografia OK, ale dlaczego seks jest tabu

Paweł Zarzeczny (© Fot. Polskapresse)

"Alkobiografia". Taki tytuł, inteligentny, ma książka Andrzeja Iwana. Wkrótce się ukaże. Nie znam treści, przyjaźnię się z autorem i z dziennikarzem, który ją napisał. Wiem, że będzie potwornie mocna. Dowiecie się może, czemu rok w rok nie jesteśmy najlepsi na świecie, ale nie chodzi tylko o alkohol. Chodzi o popieprzone futbolowe życie, w którym już nastolatki dźwigać muszą ciężar większy niż rodzice, znosić presję, jakiej nikt z nas nie znosił - to cud, że niewielu z nich wariuje.

Andrzej jest OK, najbardziej podoba mi się opowieść, jak pojechał do Bundesligi. No i trener daje mu pokój we własnym domu, pilnuje, żeby on nie palił (Andrzej dziwnej wtedy nabrał maniery, żeby wychodzić z psem, ha, ha), patrzy i nie może się nadziwić, że chłopak, może najlepszy w Europie, nie radzi sobie na boisku. I pewnego wieczoru zaskoczonemu Ajwenowi stawia flaszkę wódki. I mówi: "Ty pij jak w Polsce. Ale i graj jak w Polsce!".

Wy, abstynenci, niewiele z "Alkobiografii" zrozumiecie, ale piłka nożna wiąże się ze stresem, potwornym, to dlatego Rooney nie strzelił właśnie karnego. Tylko sprzed telewizora wydaje się to proste. Nie dziwi mnie też złamana noga Kubicy - ten człowiek, jak Iwan, od 15.
∨ Czytaj dalej
roku życia porusza się w czwartym wymiarze. Można ten wymiar podretuszować pieniędzmi, ale to nie redukuje strachu.

CZYTAJ TEŻ: Grosicki: Ludzie różnie o mnie mówią, ale serce mam dobre. Jak Hajto...

Ricardo Quaresma, portugalski niezły drybler, który za miesiąc coś strzeli nam albo w hotelu, albo na Narodowym, zgłosił policji kradzież. Jechał autem, napadła go banda, no i skradła rzeczy za... 80 tys. euro. Pomyślcie, gówniarz jedzie, w kraju który dostał najbardziej śmieciowy rating w Europie, i ma przy sobie 80 tys. euro. Jakieś ćwierć miliona złotych. Jakim trzeba być zdeprawowanym debilem, żeby mieć takiej wartości zegarek, łańcuszek, portfel. Za tyle można w Lizbonie kupić mieszkanie, a ten gostek dlatego, że ma dobrą kiwkę, tyle wozi przy sobie. Sorry, ale ci, co go okradli, byli Robin Hoodami. Ja bym ich nie ścigał, ale piłkarzy za zidiocenie, za tatuaże, żel, złoto i za chlanie, bo... my, kibice, za to płacimy. A nie mamy czasem na chleb.

Jakiś małolat z Pruszkowa, pan Mozyrko, zrobił Transfer Zimy, przenosząc się do Manchesteru United. Myślałem, że to piłkarz, okazało się, że nauczyciel WF, ale zna angielski i jest cierpliwy w wysyłaniu aplikacji, zatrudnili go więc w MU. Jako jednego z... 70 trenerów od dzieci. Jeżeli bohatera robi się z kogoś, kto posprząta pety po Fergusonie, to polskie aspiracje spadły nisko. Mozyrko niech jedzie, ale wolałbym, żeby pojechał Wilk i zastąpił Scholesa.

"Alkobiografia" ma wadę. Nic o seksie. Żeby nie łamać tabu, nie rozbijać małżeństw. To paranoja, jak po całości, to po całości, Andrzeju. Dlaczego i Ty, i Wojtek Kowalczyk nigdy nie mieliście skoku w bok, a tylko graliście w karty i piliście alkohol? Oj, tu wychodzi, że to będzie półprawda, kolejna, zamiast wykorzystać szansę i opisać, czemu świat piłkarzy, młodych chłopców, gigantycznie przepłaconych i rozpieszczonych, jest tak popsuty.

CZYTAJ WIĘCEJ FELIETONÓW PAWŁA ZARZECZNEGO W SERWISIE POLSKATIMES.PL



Tę książkę miałem pisać ćwierć wieku temu. Andrzej uznał, że jeszcze nie czas. Pierwszy mówił o sprzedanych meczach - że na początku w Wiśle dostał za mecz 40 razy tyle, co zarabiała mama, trener namawiał na skrobankę żonę, żeby lepiej grał, a piło się na mundialu z Deyną i Tomaszewskim, z Lubańskim i Bońkiem, od pierwszego dnia do ostatniego.

Piłka, naprawdę, musi znormalnieć. Bo my tylko ogłupiamy ludzi, czyniąc ich ofiarami na całe życie.

Paweł Zarzeczny

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

sam daj przyklad

zgłoś +5 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

maciek (gość), 27.02.12, 16:42:51

wszystko ok ale moze by zarzeczny napisal swoja sexografie i opisal pikantne historie z autopsji ? ciekawe bylyby takze texty dot jego kolejnych miejsc pracy i ludzi z ktorymi mu nie bylo po drodze. Czekamy Panie Pawle !

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 5

Nie: 0

skomentuj

słaby z waści cinkciarz!!

zgłoś +2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

billyboy (gość), 18.01.12, 18:01:11

..gdzieś pan wymienił 80 tys.,,ojro'' na ćwierć miliona- po 3 złocisze??????mnie wychodzi co najmniej 350 tysiaków!!trochę staranności i mniej pajacowania -ludzie czytają!!

odpowiedzi (0)

ocena: 66%

Tak: 2

Nie: 1

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.