Menu Region

Polonia jedzie po zwycięstwo

Polonia jedzie po zwycięstwo

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Krzysztof Srogosz

Prześlij Drukuj
Mamy pewne obawy, ale do Starogardu Gdańskiego na pewno jedziemy po zwycięstwo. Polpharma ma dobry skład, ale my także nie jesteśmy najsłabsi. Chyba nawet lepsi niż w poprzednim sezonie - mówi przed sobotnim meczem inaugurującym rozgrywki ekstraklasy koszykarzy trener Polonii Warszawa Wojciech Kamiński.

W poprzednim sezonie to głównie z klubem ze Starogardu Polonia do ostatnich kolejek toczyła ciężkie boje o utrzymanie. Ostatecznie Polpharma spadła z ligi, ale latem wykupiła licencję i do niej wróciła.

- Tak naprawdę to zupełnie nowy zespół. Z poprzedniego składu zostało tylko kilku koszykarzy. Resztę stanowią byli zawodnicy Basketu Kwidzyn, który w poprzednich rozgrywkach zajął dziewiątą lokatę - przypomina Kamiński.

Trener chyba jednak nie musi się za bardzo martwić. Polonia dobrze spisywała się w ostatnich spotkaniach kontrolnych. Szczególnie cieszy postawa zawodników, na których Kamiński liczy najbardziej, czyli Amerykanów Grega Harringtona i Michaela Ansleya.

Wydaje się, że w nowym sezonie główną siłą Czarnych Koszul ma być gra w ataku. Jeśli warszawianie będą skuteczni, to nawet przy słabszej obronie mogą sprawić wiele niespodzianek. Pokazały to już mecze przedsezonowe.

- Faktycznie, nieźle graliśmy w sparingach, ale nie przywiązuję do nich specjalnej wagi. Rozgrywki ligowe to zupełnie inna bajka. Fajnie, że wygrywaliśmy, lecz najważniejsze dopiero przed nami. Zwycięstwo na rozpoczęcie sezonu byłoby znakomite, ale zdajemy sobie sprawę, że czeka nas ciężki bój. Jednak Polpharma będzie faworytem - mówi Wojciech Kamiński.

Zespół Polpharmy ma w składzie dwóch niezwykle szybkich rozgrywających. Filigranowi Erick Barkley i Courtney Eldridge w poprzednim sezonie byli postrachem całej ligi. W pojedynkę dla Basketu Kwidzyn wygrali sporo spotkań.

W ostatnich dniach w zespole Czarnych Koszul było trochę problemów z przeziębieniami i drobnymi urazami. Teraz wszystko jest w porządku i zawodnicy powinni być do dyspozycji Kamińskiego.
Przed pierwszym meczem w klubie ze stolicy nie ma sponsora strategicznego, ale mimo to apetyty są dość spore.

- Pozbyłem się nadwagi, bo chcę walczyć o mistrzostwo - zapowiada 40-letni Ansley, który latem schudł aż 20 kilogramów. Były zawodnik kilku klubów NBA w nowym sezonie zagra na koszulce z numerem 45. To nie przypadek. Amerykanin zamierza grać zawodowo w koszykówkę właśnie do 45. roku życia.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się