Menu Region

Ojciec Pio z diabłem stoczył bój

Ojciec Pio z diabłem stoczył bój

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Luigi Peroni

1Komentarz Prześlij Drukuj
Na czym polegała świętość Ojca Pio? Czy rzeczywiście potrafił uzdrawiać ludzi? "Polska" jako pierwsza publikuje fragmenty książki Luigiego Peroniego, znanego i cenionego biografa. We Włoszech książka stała się bestsellerem
Święty kapłan nie przestawał się poświęcać, aby nieść pociechę tłumom, które nieprzerwanie napływały do San Giovanni Rotondo, i zaniedbywał przy tym własne zdrowie. We znaki dawały mu się "bardzo silne bóle reumatyczne w kolanie, które przysparzają mu straszliwych cierpień" oraz "silne zapalenie w jamie ustnej, które - jak mówił Ojciec Pio - znajduje się w okolicy języka i powoduje wielkie cierpienie, tak że ojciec sam już nie wie, czy to ból zębów, dziąseł, czy języka.

Wystarczy, że dotknie on gardła z prawej strony, a natychmiast na jego twarzy maluje się wyraz wielkiego bólu". Ojciec Pio "znajduje się w skrajnie złym stanie i zawsze muszą go podtrzymywać dwaj współbracia... Stać obok niego i widzieć go tak bardzo cierpiącego jest męką: wydaje się, że może umrzeć lada moment. Nie ma nawet tyle siły, żeby mówić..." .

Dzieci duchowe starały się go wspierać i okazywać jak najwięcej uczucia nawet w najdrobniejszych sprawach, jak na przykład przygotowanie porannej kawy czy kubka naparu z rdestu. Szczęściarz, na którego akurat przychodziła kolej, schodził do kuchni, wracał z termosem i przeciskał się przez tłum, nie zważając na protesty. Pojawiwszy się w celi Ojca Pio, przejęty misją, nalewał napój. Zakonnik mrużył oczy i uśmiechał się. Możliwe, że napar z rdestu nie służył mu tak dobrze, jak ta pełna miłości delikatność oddanych synów.

Z początkiem lat 60. ujawniła się coraz bardziej surowość Ojca Pio wobec kobiet, które przychodziły do kościoła w krótkich spódniczkach, i młodzieńców w krótkich spodniach. Było to napomnienie przed zbliżającą się falą braku jakichkolwiek zahamowań.

Razem z upadkiem moralności załamały się także inne ludzkie wartości. Przytoczę tu komentarz Ojca Pio odnoszący się do zamętu społecznego i moralnego tej epoki: "Zamieszanie w ideach daje pole łajdakom... Świat się wali, a ludzkość zmierza ku zagładzie... Czy zły duch mógłby królować, gdyby nie sprzymierzyła się z nim wola ludzka? To doprawdy wielki chaos".

Niestety, często w tym smutnym okresie właśnie ze środowiska, które powinno nauczać i upominać, płynęło przyzwolenie na rozluźnienie moralne i religijne. Kiedy ojciec Dolindo Ruotolo w obecności mon signora Palatucciego, biskupa Kampanii, opowiadał Ojcu Pio, jakie szkody wyrządzili moderniści, którzy byli prawdziwym krzyżem dla papieży, począwszy od Piusa X do Pawła VI, rzekł on z wielkim bólem w głosie: "Cóż chcesz, synu mój... Ciało musi słuchać się głowy...".

Kiedy w grę wchodziła obrona wiary i sprawiedliwości, Ojciec Pio wypowiadał się jasno i dobitnie wobec każdego, nawet wobec osobistości świata polityki czy przedstawicieli władz kościelnych. Pewnego razu wydawało się, że przez Ojca Pio przemówił znów głos wielkiego św. Franciszka z Paoli. Wtedy to w obecności króla Ferrante z Napolu i jego dworu Ojciec Pio, wziąwszy jedną ze złotych monet, które król mu ofiarował, przełamał ją z łatwością. Gdy z przełamanej monety w sposób cudowny sączyły się krople krwi, rzekł: "Oto krew twoich poddanych, która krzyczy do Boga o zemstę". (...)
1 »
1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

podobny do bin Ladena albo do sponsora terrorystów szejka Ahmeda Jassina

+30 / -25

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Wojtek Bibak (gość)  •

bin Ladena nie trzeba przedstawiac a to Jassin
http://www.lpb-bw.de/aktuell/nahost/AhmedJassin.jpg

Świetna fotka. Mało co nie haftnąłem śniadaniem rano. Że święty katolik to od razu trzeba pokazywac zielonego w trumnie? Ta fotografia jest po prstu estetyczna. Trzeba bylo jeszcze wyostrzyc na wlosy z nosa! Brawo.

odpowiedzi (0)

skomentuj