Menu Region

Bajka o Kopciuszku z operowym głosem

Bajka o Kopciuszku z operowym głosem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Monika Krężel

Prześlij Drukuj
Dwie minuty. Tyle wystarczyło, by ludzie słuchający, jak Ewa Lewandowska śpiewa "Ave Maria" w TVN-owskim programie "Mam talent", wybuchnęli płaczem. Wzruszyło ich brawurowe wykonanie? Pies przewodnik stojący u boku niewidomej śpiewaczki? A może przypomnieli sobie swoje marzenia? - pyta Monika Krężel.
1/3

Ewa Lewandowska ma przed sobą długą drogę. Oby dzięki jej talentowi i pracowitości zawsze wiodła ona w górę, do gwiazd

(© Arkadiusz Gola/POLSKA)

Pierwsze spojrzenie: posągo-wa blondynka o błękitnych o-czach i olśniewającym uś-miechu. Mówią o niej "blond anioł". (Nie taki anioł - uśmiecha się Ewa).

Drugie: ojej, ona nie widzi, choć starannie to skrywa.
- W sklepach do metek z ciuchami przykładam nie lupę, ale lunetę. Już nie pamiętam, że kiedyś dobrze widziałam - ironizuje.

Parę dni temu w telewizji zobaczył ją cały kraj. Zachwycił się i wzruszył. Teraz na YouTube setki tysięcy internautów odtwarzają występ dziewczyny i komentują: przepiękny, wzruszający, po prostu niesamowity. Przepowiadają wielką karierę.

Ma 25 lat i niezachwianą wiarę, że operowe sceny świata stoją przed nią otworemFaktycznie. Głos: sopran spinto. Wibrujący, dramatyczny, giętki, o ciemnej barwie. Cel życiowy Ewy: zostać śpiewaczką operową.

To, że tak poruszyła polską publiczność, to zasługa zarówno jej głosu, bezpretensjonalnej uro-dy zderzonej z niepełnospraw-nością, jak i tkwiących w każdym z nas, zwykle niespełnionych marzeń, których młoda śpiewaczka jest ucieleśnieniem.

- Mamy zakorzenioną potrzebę odkrywania takich "dobrych, zwyczajnych ludzi"- komentuje prof. Maciej Mrozowski, medioznawcza i socjolog. Bo czymże jest bajka o Kopciuszku? Ano historią młodej dziewczyny o złotym sercu i cudowniej urodzie, która siedzi sobie gdzieś w chacie i aby zacząć żyć naprawdę, musi zostać odkryta przez księcia. Uwielbiamy więc oglądać programy, w których ktoś taki jak my, zwykły przeciętniak, szara myszka, może dorównać gwiazdom. Wystarczy dać mu szansę. To utwierdza nas w przekonaniu, że każdy może osiągnąć sukces, jeśli będzie tego chciał.

Przecież Justyna Steczkowska czy Kasia Stankiewicz wypłynęły z "Szansy na sukces". Ania Dąbrowska i Monika Brodka zaistniały dzięki "Idolowi". A Maciej "Gleba" Florek jest kimś, bo wygrał w "You can dance".

Reality show wyłaniające talenty pojawiły się na Zachodzie w latach 90. i były wyrazem sprzeciwu telewizji komercyjnych wobec elitaryzmu mediów publicznych, w których występowali wyłącznie ludzie o ugruntowanej pozycji. Zbuntowana telewizja komercyjna funduje nam zatem igrzyska, telewizję bliską zjadaczowi chleba. Co więcej, daje szanse, aby w niej zaistniał.

1 3 4 5 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się