Polska » Kultura » "Dziewczyna z tatuażem" bardziej mroczna niż samo...

"Dziewczyna z tatuażem" bardziej mroczna niż samo "Millennium" (TRAILER + ZDJĘCIA)

Data dodania: 2012-01-02 17:58:45 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2012-01-02 18:58:31

5KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka

Wchodząca właśnie do kin ekranizacja światowego bestselleru "Millennium" przetłumaczona na język Hollywood stała się emanacją męskiej perwersji i nieludzkiej kobiecości - piszą Małgorzata Gołota i Kate Muir z "The Times".

1/8
"Dziewczyna z tatuażem" bardziej mroczna niż samo "Millennium" (TRAILER + ZDJĘCIA)

Rooney Mara

(© AP Photo/ Claudio Bresciani)



Dokładnie 11 dni. Tyle zostało do polskiej premiery filmowego bestselleru, którym jest nakręcona przez Davida Finchera "Dziewczyna z tatuażem". Film zrealizowany na podstawie powieści Stiega Larssona "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" ma wszelkie predyspozycje do tego, by stać się jedną z najbardziej kasowych produkcji w historii kinematografii. Jest tak, choć obraz Finchera to już druga ekranizacja książki Larssona.
∨ Czytaj dalej
Pierwszej - "Millennium: Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet" - dokonał w 2009 r. Niels Arden Oplev. Jak się ma nowa amerykańska adaptacja do tej oryginalnej ze Szwecji? To na razie pozostaje tajemnicą, ale jedno jest pewne - na pewno zasługuje na swój certyfikat: dozwolone od lat 18.

Monochromatycznym napisom rozpoczynającym "Dziewczynę z tatuażem" towarzyszy metalowa ścieżka dźwiękowa Led Zeppelin. Czarny olej leje się po twarzy kobiety, która może wyć zarówno z rozkoszy, jak i agonii. Strumienie mazi płynną też po klawiszach klawiatury, maszynach, w tle widać dotykających się nawzajem mężczyzn. Czarne usta wymiotują owadami w kierunku ekranu. To właśnie sugestywny początek thrillera, który w takiej samej ponurej, chłodnej i brutalnej atmosferze ciągnie się przez kolejne godziny.

Czytaj także: Od Elizabeth do agenta 007. Wszystkie wcielenia Daniela Craiga

Amerykański reżyser David Fincher nie upiększał historii Stiega Larssona, która w Hollywood zyskała miano opowieści o mizoginistycznej przemocy i antysemityzmie. Wręcz przeciwnie. Jego podejście do tej szwedzkiej powieści było wyraźnie surowsze i twardsze. W efekcie obraz jest dużo bardziej sugestywny, chwilami nawet bardzo boleśnie, od swojego szwedzkiego oryginału.

Widać to chociażby w przypadku głównej bohaterki. W wersji Davida Finchera grana przez Rooney Marę cyberpunkowa genialna researcherka i hakerka Lisbeth Salander jest zdecydowanie feralną postacią. Żyje sama, bo z zasady nie ufa ludziom. Ale nic dziwnego - wskutek rządowego spisku kilka lat wcześniej została uznana za niepoczytalną i umieszczona w szpitalu psychiatrycznym. Teraz jest już na wolności, ale nadal pozostaje pod stałą opieką kuratora. Na jej nowego opiekuna komisja nadzoru kuratorskiego wyznacza Nilsa Bjurmana, gwałciciela o sadystycznych skłonnościach, który przy pierwszej okazji wykorzystuje seksualnie dziewczynę. Więcej - jest przekonany o jej opóźnieniu psychicznym, więc planuje kolejne gwałty na pozostającej pod jego całkowitą kontrolą Lisbeth. Ta jednak na ukrytej kamerze wideo dokumentuje całe zajście, po czym szantażując Bjurmana filmem, odzyskuje kontrolę nad swoim życiem i finansami.

Czytaj także: "Mission: Impossible - Ghost Protocol". Tom Cruise znów ratuje naszą planetę

Podobnie jak Mark Zuckerberg w "The Social Network" Salander nie jest w stanie komunikować się na żadnym ludzkim poziomie. Zamiast tego kocha maszyny: smukły czarny motocykl, komputer Apple, dla którego w jednej z najbardziej nieprzyjemnych scen filmu sprzedaje zarówno swoje ciało jak i duszę.
1 2 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Zobaczcie sobie wersję zeszłoroczną!

zgłoś +3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Luna (gość), 05.02.12, 14:48:33

Widać, ż skupiliście sie tylko na szwedzkiej wersji i ewent. trailerach. Ja widziałam wersję nową i nie ma, powtrrzm, nie ma aktroki, która lepiej zagrałaby tak trudną rolę. Rooney Mara była genialna!Idealnie spasowała do odtwórczyni głównej roli. Polecam zobaczyć.

odpowiedzi (0)

ocena: 75%

Tak: 3

Nie: 1

skomentuj

Bez sensu amerykańskie popłuczyny

zgłoś +6 / -11

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

JOANNA (gość), 13.01.12, 05:50:53

Amerykanie mają sprawdzony pomysł na sukces - wziąć film, który odniósł sukces kasowy i nakręcić jego remake z mordami, które widać w każdym kinie i w każdym zwiastunie.
I tak zrobili z tym filmem.
A ja dziękuję za "przyjemność" płacenia za tego typu "projekt biznesowy" - oglądałem ORYGINALNY film i starczy. Był tak dobry, że putinowaty idiota Craig czy jakaś rozkraczona gwiazdeczka usiłująca zagrać Lis Salander może u mnie tylko wywołać odruch wymiotny.
Dlatego sam nie pójdę i odradzam - po co sobie psuć dobre wrażenie....

odpowiedzi (0)

ocena: 35%

Tak: 6

Nie: 11

skomentuj

rapace lepsza

zgłoś +1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ja (gość), 11.01.12, 21:58:51

zgadzam sie z osoba ponizej. noomi rapace naprawde idealnie pasuje do postaci lisbeth. szkoda, ze nie mogla zagrac tej podobnej roli rowniez w tym filmie. ogladajac zwiastun czuc, ze to osoba w nieodpowiednim miejscu

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj

Noomi Rapace

zgłoś +2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ola (gość), 09.01.12, 22:40:15

Noomi Rapace fantastycznie zagrała Lis w szwedzkiej wersji filmu - bardzo wysoko postawiła poprzeczkę, ze zwiastunów można pokusić się o stwierdzenie, ze Mara nawet w 50% nie może się z nią równać.

odpowiedzi (0)

ocena: 66%

Tak: 2

Nie: 1

skomentuj

męska perwersja owszem ale

zgłoś +2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ja (gość), 04.01.12, 13:43:56

"nieludzka kobiecość"??? bez sensu. Kto to pisał?!

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 2

Nie: 2

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.