Menu Region

Prawo i Sprawiedliwość chce zmienić konstytucję

Prawo i Sprawiedliwość chce zmienić konstytucję

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wojciech Harpula

Prześlij Drukuj
Czy do ustawy zasadniczej trafią pedofile i IPN? Platforma: To tylko propaganda Kaczyńskiego.
Otwarcie archiwów IPN, przymusowe leczenie pedofilów, zakaz pełnienia funkcji publicznych przez byłych funkcjonariuszy SB i otwarcie korporacji zawodowych - wprowadzenie takich zmian do konstytucji zaproponował wczoraj PiS.

I od razu zagroził: jeżeli PO ich nie poprze, PiS nie zagłosuje za żadnymi zmianami w ustawie zasadniczej w tej kadencji Sejmu.

PiS chce dodać do konstytucji art. 61a, który uznawałby wszystkie dane zgromadzone w IPN za informacje publiczne. - To ostatecznie rozwiązałoby kwestię lustracji - podkreślał w Sejmie szef klubu PiS Przemysław Gosiewski.

Natomiast zapisanie w art. 39 konstytucji możliwości stosowania przymusowych zabiegów medycznych wobec osób z zaburzeniami psychicznymi, które stanowią zagrożenie dla otoczenia, umożliwiłoby chemiczną kastrację pedofilów.


W przypadku obu postulatów: otwarcia archiwów IPN oraz walki z pedofilią, inicjatywa była do tej pory po stronie Platformy. - Jarosław Kaczyński próbuje ucieczki do przodu, bo zauważył, że Platforma wchodzi na podwórko zarezerwowane do tej pory dla PiS. PO trudno będzie odrzucić propozycje akurat tych zmian - uważa politolog Jarosław Flis.

Politycy Platformy do oferty PiS podchodzą jednak z dużą rezerwą. - Gdyby PiS naprawdę chciał współpracy, to najpierw doszłoby do spotkania liderów. Nie zaczyna się wspólnej pracy nad najważniejszym aktem prawnym w państwie od stawiania ultimatum. Propozycje PiS to tylko propaganda - mówi wiceprzewodniczący klubu PO Andrzej Czerwiński.

- Nie róbmy śmietnika z konstytucji - przestrzega Sebastian Karpiniuk (PO), członek komisji sejmowej do spraw zmiany konstytucji. - Otwarcie archiwów IPN i walkę z pedofilią można załatwić zwykłymi ustawami. Ustawa zasadnicza jest zbyt ważna. Nie należy dodawać do niej artykułów służących doraźnym rozwiązaniom.

Takie samo zdanie ma konstytucjonalista prof. Andrzej Zoll. - Nie może być tak, że zabieramy się do majstrowania przy konstytucji, bo wydarzył się bulwersujący przypadek kazirodztwa. Przeglądu ustawy zasadniczej powinni dokonać eksperci, którzy stoją jak najdalej od polityki - uważa.

O potrzebie zmian w konstytucji niejednokrotnie wspominali też politycy PO. Premier Donald Tusk uważa, że należy jednoznacznie określić zakres kompetencji między premierem a prezydentem. Z kolei szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak mówił dwa tygodnie temu, że jeśli kastracja pedofilów narusza obecny porządek konstytucyjny, to trzeba zmienić konstytucję.


Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się