Menu Region

Jankescy pogromcy Borata

Jankescy pogromcy Borata

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Bożydar Brakoniecki

Prześlij Drukuj
Ameryka dusi się w gorsecie politycznej poprawności. 43-letni komediant Ben Stiller (znany m.in. z "Zoolandera" i "Poznaj mojego tatę") postanowił poluzować krępujące jankesów obyczajowe więzy.
A przy okazji odebrać palmę pierwszeństwa największemu prześmiewcy Ameryki XXI wieku - importowanemu z Wysp Brytyjskich Sachy Cohenowi. Ciężką bronią wytoczoną przeciwko Boratowi jest wyreżyserowana przez Stillera fabuła "Jaja w tropikach", która dziś wchodzi na ekrany naszych kin. "Jaja w tropikach" to kolejny dowód, że Amerykanom ciąży polityczna poprawność

To jedna z najdroższych komedii ostatnich lat, na którą grube ryby z Hollywood bez wahania wyłożyły 92 mln dol. (dla porównania kinowa wersja serialu "Seks w wielkim mieście" kosztowała jedynie 65 mln).

Film Stillera momentalnie rozpętał w Stanach burzę. Część krytyki, m.in. recenzent "New York Timesa", zrównała "Jaja w tropikach" z ziemią, pisząc, że niesforny Ben z premedytacją zarżnął amerykańskie poczucie humoru. Innego zdania był Peter Travers z magazynu "Rolling Stone", który przyznając filmowi maksymalną notę, przestrzega kinomanów przed śmiercią ze śmiechu.

W Ameryce toczy się zawzięta debata o to czy komedia Stillera to najgorszy czy też najlepszy film sezonu. Członkowie koalicji grup zrzeszających osoby niepełnosprawne wezwali do bojkotu "Jaj...". Wszystko dlatego, że bohaterowie filmu swoich oponentów nazywają niedorozwojami.

Ale jak na razie bojkot okazał się fiaskiem. Od sierpniowej premiery w Stanach film zarobił już ponad sto milionów zielonych. A przecież Stiller i jego kompani z planu nie uwzięli się tylko na niepełnosprawnych. Dostaje się absolutnie wszystkim.

Widz może się m.in. dowiedzieć, że niżej od Murzyna w hierarchii bytów stoi tylko małpa (to kwestia rozżalonego Roberta Downeya Jr., którego bohater ma zagrać czarnoskórego sierżanta).

O kobietach słyszymy, że mają rozumek mniejszy od pinezki, a ich istnienie na świecie usprawiedliwia jedynie fakt, że od czasu do czasu pozwalają się przelecieć swojemu facetowi. Oczywiście poza feministkami, bo to przecież lesbijki.

Fabuła jest prosta jak niewybredny żart a la Stiller. Towarzyszymy grupie aktorów, których zaangażowano do najlepszego w historii kina eposu wojennego. Rosnące koszty produkcji zmuszają realizatorów do przerzucenia ekipy filmowej do azjatyckiej dżungli. I dopiero tutaj, w tytułowych tropikach, niepoprawni samcy pokazują, na co ich stać.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się