Przez radzieckie obiektywy patrzyły pokolenia [ZDJĘCIA,...

    Przez radzieckie obiektywy patrzyły pokolenia [ZDJĘCIA, WIDEO]

    Monika Jagiełło

    Dziennik Polski 24

    Aktualizacja:

    Dziennik Polski 24

    Szpiegowskim aparatem Ajax 12 robiono zdjęcia z kieszeni płaszcza
    1/24
    przejdź do galerii

    Szpiegowskim aparatem Ajax 12 robiono zdjęcia z kieszeni płaszcza ©fot. Anna Kaczmarz

    Fotografia. Niezniszczalne zenity i poręczne smieny obok szpiegowskich i wojskowych maszyn, o których wiedzieli nieliczni, zobaczymy na wystawie „Sdiełano w SSSR”. To pierwsza tak reprezentatywna ekspozycja radzieckich aparatów w Krakowie.
    Jedni je przeklinali za produkcyjne wady, inni czują do nich sentyment, a nawet fascynację. Jedno jest pewne: na radzieckich aparatach fotograficznych całe pokolenia Polaków zapisały swoje wspomnienia.


    Autor: Monika Jagiełło


    Dla wielu zawodowych fotografów aparaty Salut i Kijew były też początkiem profesjonalnej drogi. Zarówno masowo produkowane modele, jak i rzadkie egzemplarze zobaczymy na wystawie w Muzeum Historii Fotografii (ul. Józefitów 16). Pokazano na niej ponad 120 modeli z lat 1934– 1991, pochodzących z kolekcji skompletowanej przez MHF.

    Z perspektywy czasu przewartościowano spojrzenie na radzieckie aparaty. Dziś przeżywają swój renesans. Młodzi fotografowie czują przesyt „nieznośną lekkością” fotografii cyfrowej. Pytają, co niezwykłego kryje się w analogowych aparatach – mówi kurator wystawy Marek Maszczak.

    Podobieństwo do nieosiągalnych wówczas modeli marek Minolta, Leica czy Contax było nieprzypadkowe. Jak tłumaczy Maszczak, wzorowanie się na rozwiązaniach z Zachodu było powszechne. Różniły się oczywiście jakością materiałów, ale nowatorskie konstrukcje do dziś robią wrażenie na miłośnikach fotografii. Tak jest choćby w przypadku wzorowanego na legendarnej Lei-ce II aparatu Fed 1. Dopracowany w szczegółach model swoją nazwę wziął od... inicjałów Feliksa Edmundowicza Dzierżyńskiego.

    Jego imieniem nazwano Dziecięce Warsztaty Pracy w Charkowie, gdzie powstawał Fed 1. W osobnych salach znajdziemy też rzadki model kieszonkowego aparatu szpiegowskiego Ajax 12 oraz wojskowy FKG-13D, który wykonywał zdjęcia z ukrycia (spod skrzydła samolotu). Natkniemy się tam też na modele firmy Łomo, w tym słynny LC-A, od którego w latach 90. XX wieku zaczął się ruch lomografii, łączący miłośników niedoskonałych kadrów, które dawały aparaty Łomo. Wystawa w Muzeum Historii Fotografii potrwa do 4 października.



    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo