Tour de Pologne. Michał Kwiatkowski: Kibice wykrzykujący...

    Tour de Pologne. Michał Kwiatkowski: Kibice wykrzykujący moje nazwisko dodawali mi sił [ZDJĘCIA]

    Arlena Sokalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Tour de Pologne
    1/35
    przejdź do galerii

    Tour de Pologne ©Piotr Smolinski

    Marcel Kittel wygrał pierwszy etap i został liderem Tour de Pologne. Michał Kwiatkowski: Kibice wykrzykujący moje nazwisko dodawali mi sił
    Adrian Kurek (CCC Sprandi Polkowice) wywalczył koszulkę najlepszego górala. Michał Kwiatkowski (Etixx Quick-Step) ukończył etap na 9. miejscu. - Nie ma co szastać siłami i pokazywać, że jest się silnym, albo robić skoki pod kamerę. Trzeba ekonomicznie szafować siłami w całym wyścigu. To był etap dla sprinterów i im trzeba było to oddać - mówił Kwiatkowski na mecie.


    Tour de Pologne
    AIP/Agencja TVN/x-news


    Bo pierwszy etap - zgodnie z przewidywaniami - zakończył się sprintem całego peletonu. Zwyciężył po raz pierwszy w tym sezonie Marcel Kittel (Giant-Alpecin). Niemiec od pierwszych startów borykał się z chorobą, musiał odpuścić udział w Tour de France. - To dla mnie wyjątkowe zwycięstwo i wyjątkowy wyścig - mówił uszczęśliwiony na mecie. - To na Tour de Pologne odniosłem pierwsze w karierze poważne zwycięstwo, teraz znowu tu wygrałem - dodał.

    Etap na ulicach Warszawy był - jak mówili zawodnicy - dość ciężki. Nie z powodu trasy, choć ta była interesująca, ale z powodu warunków atmosferycznych. Adrian Kurek (CCC Sprandi Polkowice), który wywalczył koszulkę najlepszego górala, a większość trasy przejechał w ucieczce razem z Matejem Mohoričem (Cannondale-Garmin) i Pawłem Bernasem (Reprezentacja Polski) skarżył się nie tylko na upał, ale też na silny wiatr. - Było ciężko. W ostatnich dniach trenowałem w innych warunkach. Dziś była bardzo wysoka temperatura, a na Wisłostradzie było nawet ciężej niż na podjeździe na Karową, bo wiał silny czołowy wiatr - mówił Kurek. Kolarz CCC zapowiada, że cała ekipa ma ambitny plan na ten wyścig. - Nie przyjechaliśmy tu jako chłopcy do bicia, ale kolarze poważnej ekipy - mówi.

    Z kolei Kwiatkowski, który odebrał na mecie premię dla najwyżej sklasyfikowanego polskiego zawodnika, wydawał się być uniesiony dopingiem kibiców. - To dla mnie zupełnie inny Tour de Pologne niż w 2012 r. Każdy kibic wykrzykuje moje imię, ksywkę, nazwisko. To dostarcza mi mnóstwa sił - mówił Kwiatkowski. Kolarz Etixx Quick-Step przez wszystkich uważany jest za głównego faworyta. - Po tym pierwszym etapie już nie nazywam tego presją. To olbrzymie wsparcie kibiców dodaje mi sił. To nie jest presja, to olbrzymia przyjemność jechać dla nich.

    Kwiatkowski na metę wpadł zaraz obok Izagirre (Movistar), który dwukrotnie zajął drugie miejsce w całym wyścigu. Wygląda na to, że ci dwa kolarze się bardzo kontrolują i oni mogą walczyć o wygraną w wyścigu.

    Takiego Tour de Pologne nie było od dawna. Polacy będą w nim odgrywać rolę nie statystów, ale głównych graczy. Tak deklarują, a nie są to puste słowa. Mamy w tym roku wyjątkową obsadę: jest 16 Polaków, w tym aż pięciu pełni rolę liderów w ekipach. Najważniejszym jest mistrz świata Kwiatkowski. Kolarz Etixx Quick-Step próbuje zrzucać z siebie presję, żartując, że odczuwa ją podczas każdego startu, a tym bardziej w Polsce. Ale oczy wszystkich są skupione na nim. Już pokazał, że jest w dobrej dyspozycji, pilnuje pozycji w peletonie na finiszu. Kwiatkowski zapowiada, że na pierwszych trzech etapach będzie jechał ekonomicznie. Być może spróbuje zaatakować na czwartym, z metą w Nowym Sączu. To dość trudny odcinek jeśli chodzi o podjazdy, ale zakończony zjazdem i rundą po Nowym Sączu. Gdyby nie trzykrotny przejazd peletonu przez miasto, byłby to etap idealnie pod niego skrojony. Do mocnych Polaków można też zaliczyć Przemysława Niemca (Lampre-Merida), Pawła Poljańskiego (Tinkoff-Saxo), Tomasza Marczyńskiego (Reprezentacja Polski) i Macieja Paterskiego (CCC Sprandi Polkowice). Przemysław Niemiec co prawda nie ścigał od Giro d'Italia, ale rok temu w podobnej sytuacji zaprezentował dobrą dyspozycję i zajął 5. miejsce. Teraz chciałby tę lokatę poprawić.

    Poljański zapowiada uważną jazdę na pierwszych etapach. Zaczął w końcu dostawać zielone światło na jazdę na swoje konto. Pokazywał się z dobrej strony podczas Cirtérium du Dauphiné i Tour of Austria. Był na obozie wysokogórskim i powinien walczyć w górach, potrafi przyzwoicie pojechać czasówkę. Maciej Paterski jest niewiadomą. Błyszczał wiosną, ale w maju i czerwcu jego forma spadła. Nie udało się, Tour de Pologne to kolejny cel. W ubiegłym roku został najlepszym góralem wyścigu, ale w tej edycji raczej skupi się na walce o klasyfikację generalną.

    W innej sytuacji jest Tomasz Marczyński, który na co dzień reprezentuje barwy tureckiej ekipy Torku Şekerspor. Na Tour de Pologne jest reprezentantem Polski. Marczyński w ostatnich latach miał kryzys, ale wszystko wskazuje na to, że go pokonał. Szykował się na nasz krajowy wyścig i nie ukrywa, że może on być jego przepustką do ekipy kategorii World Tour. To zawodnik, który zajął 13. miejsce na Vuelta Espana (2012 r.) i żaden inny Polak nie był nigdy wyżej w hiszpańskim tourze. Może sprawić niespodziankę.

    W poniedziałek kolarze startują w Częstochowie, finisz zaplanowano w Dąbrowie Górniczej. Znowu należy się spodziewać sprintu z peletonu.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo