Menu Region

Młody kierowca wjechał w dzieci, bo się śpieszył

Młody kierowca wjechał w dzieci, bo się śpieszył

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Krajewski

Prześlij Drukuj
Godz. 7.10. Maucharzewo w województwie świętokrzyskim. Trzy dziewczynki i dwaj chłopcy w wieku 6-10 lat czekają na przystanku na gimbus. Autobus zawraca, żeby ich zabrać. Z przeciwnej strony nadjeżdża osobowe alfa romeo.
- Młody, 19-letni kierowca, który dopiero od czterech miesięcy ma prawo jazdy, nie chciał czekać, aż autobus wykona manewr, i próbował go wyminąć - opowiada Agnieszka Włodarska z komendy wojewódzkiej w Kielcach.

Jezdnia jest śliska, jeszcze bardziej pobocze, o które zahacza auto. Samochód wpada w poślizg i uderza w grupkę dzieci. Wszystkie trafiają do szpitala w Paszowie. Na szczęście życie żadnego z nich nie jest zagrożone, mają złamania i są dotkliwie poobijane. Dwójka prawdopodobnie zostanie pod opieką lekarza dłużej, bo ich stan jest poważniejszy.

- Na szczęście auto nie jechało zbyt szybko, a kierowca był trzeźwy - mówi Włodarska.
Wypadki powodowane przez młodych kierowców to wciąż ogromny problem. Osoby do 24. roku życia spowodowały w ubiegłym roku w Polsce 10,5 tys. wypadków, w których zginęło ponad tysiąc osób. 45 proc. wypadków spowodowanych przez tę grupę to kolizje z powodu niedostosowania prędkości do warunków ruchu.

- Młodych cechuje brawura i skłonność do ryzyka, przy jednoczesnym braku doświadczenia i umiejętności w kierowaniu pojazdami - uważa podinsp. Wojciech Pasieczny z drogówki.
Młodzi również często jeżdżą pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Blisko co czwarty wypadek jest powodowany przez kierowcę do 24. roku życia.

22 września w woj. podlaskim jednego dnia czterech młodych kierowców spowodowało poważne wypadki. Zginęły w nich trzy osoby, a cztery zostały ranne.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się