Polska » Opinie » Janas nie ożywi Lechii, wykupcie Probierza

Janas nie ożywi Lechii, wykupcie Probierza

Data dodania: 2011-12-19 13:24:40 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-20 11:08:42

Polska

Paweł Zarzeczny

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Janas nie ożywi Lechii, wykupcie Probierza

Paweł Zarzeczny (© Fot. Polskapresse)

Wiecie, czym różni się Legia od Wisły? Otóż Legia w zakończonym sukcesami roku ograła zespoły Wschodu - z Rosji, Turcji, Rumunii i Izraela, a najdalej z pokonanych na Zachodzie to... Lecha Poznań, w finale Pucharu. Natomiast Wisła, hm, właśnie dokonując spektakularnego awansu w Lidze Europy (spektakularnego jak na Polskę, bo nic to wielkiego jeszcze), otóż Wisła ograła kluby z Danii, Holandii i Anglii. Nie chcielibyście tak na Euro?

Otóż Wisła jest krok przed Legią, bo już złapała kontakt ze światem. Poza tym - jak się znacie, a chyba wszyscy - ma dwóch rozgrywających, Gargułę i Meliksona, a Legia ma w środku samych przeszkadzaczy. Coś jak reprezentacja. Otwiera się transferowe okno, nowy rok budżetowy, może warto zaszaleć i kogoś kupić, panie prezesie?

CZYTAJ TEŻ: Zarzeczny: Jak zabić Świętego Mikołaja

Na razie zaszalała Lechia Gdańsk i kupiła sobie… Pawła Janasa. Nie widzę w tym pomysłu, żeby zapełnić fantastyczny stadion. Paweł to mruk i z pracowitości nie słynie, wyniki też nie są oszałamiające od lat sześciu, a jak ma popracować, to woli wyłączyć telefon.
∨ Czytaj dalej
Tak nie da się zrobić ani sportowego, ani medialnego sukcesu. Wartość w piłce wyznacza dolar i jak ktoś jest dobrym trenerem, to pracuje w krajach twardej waluty. Kiedyś Gmoch, dziś - uwaga - Probierz i... Engel junior, dyrektor bodaj sportowy w tej rewelacji Ligi Mistrzów z Nikozji.

Dlaczego Lechia, mając stadion na 40 tys., popularność, sympatię Polski (za walkę z komuną, a jak!), ma wsparcie miasta i premiera, typuje na swych liderów Janasa i Surmę? Nie mam pojęcia, ale ten pociąg odjechał. Wynika to ze skąpstwa chyba, o obecnym właścicielu klubu z Wybrzeża mówi się, że włożył w zespół miliony cztery, a chciałby wyjąć czterdzieści i cztery… No więc oczywiste, że trzeba tam bardziej rozrzutnego właściciela. Mówi się o Józefie Wojciechowskim, tym z Polonii, że zobaczył, iż Legii nie przegoni (w popularności, w tabeli to całkiem możliwe), więc poszuka nowego wyzwania. I jestem skłonny w tym kibicować każdemu, kto ożywi Gdańsk. No, ale nie ożywi go Paweł Janas. On jest niestety z tej generacji trenerów (nie gniewaj się, Pawka), którzy w notesach nie mieli adresów młodych piłkarzy, tylko sędziów i obserwatorów, redaktorów też.

Byłem już wtedy na świecie, współczułem, ale czy my podbijemy świat jakąś tajemną taktyką? Sprytem? Nie, tylko wyszukiwaniem talentów i dawaniem im szansy. Byłem na gali "Piłki Nożnej", rozdawano nagrody (w tym dla Drużyny Roku, Legii, nikt nie wierzył w Wisłę!) i spotkałem trenera Janusza Białka. To facet, który być może najbardziej się kiedyś ośmieszył, wygrywając z Groclinem 9 meczów na 10 i ratując ligę ("dobra praca trenera Białka" - ocenił niezorientowany jak zwykle Andrzej Strejlau). No więc Białek odpokutowuje winy, bo prowadzi kadrę Polski do lat 19. No i w tym roku - chyba śnię - ograł Niemców! Co do których jedno jest pewne, młodzież mają zadbaną. Więc... nasza młodzież jest zdolniejsza. Nie chcę powtarzać, co mówił on o legionistach Żyro i Wolskim (że Żyro powinien grać na szpicy za Ljuboję, zdrowszy!), a Wolski - co powtarzam - drugim Gadochą będzie. No i tak komplementował, z ogniem w oczach, cały zespół, młodziutkich chłopaków z Polski, wierząc, że podbiją świat. I ja mu też uwierzyłem. Zwłaszcza że nie krył też rozczarowania ich głupimi nawykami, ale - kto bez grzechu, niech pierwszy ciśnie kamieniem.

CZYTAJ WIĘCEJ FELIETONÓW PAWŁA ZARZECZNEGO W SERWISIE POLSKATIMES.PL



Rok futbolowy kończy się fajnie, bo nadziejami. Może jeszcze na zmiany w PZPN (Schetynę namawiałem na kandydowanie - spytał krótko - a kiedy wybory?). No więc rada dla Lechii - nie wygłupiajcie się, tylko wykupcie z Arisu Probierza. Zanim obrośnie sadłem i się rozleniwi, jak wszyscy starsi koledzy. To ostatni dzwonek, kiedy komuś jeszcze się chce, a innemu już nie za bardzo. Jak chcecie mieć pełny stadion. I pełen życia.

Paweł Zarzeczny

Autor jest ekspertem stacji Orange Sport

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Janas 1

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kibic (gość), 20.12.11, 09:05:14

Pełne nieporozumienie. Był dewalem jako piłkarz, a trenerem żadnym.

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

beniek -kwiaciarz (gość), 19.12.11, 18:28:41

chyba większej pomyłki jak JANAS TO TRUDNO ZNALEŹĆ CHOĆ U NAS PEŁNY URODZAJ TRENERÓW-NIEPOROZUMIEŃ!!

odpowiedzi (0)

ocena: 50%

Tak: 1

Nie: 1

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.