Menu Region

Opiekunka chciała wykraść ciało Violetty Villas?

Opiekunka chciała wykraść ciało Violetty Villas?

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Gazeta Wrocławska

Natalia Wellmann

28Komentarzy Prześlij Drukuj
Opiekunka chciała wykraść ciało Violetty Villas?

Elżbieta Budzyńska od lat opiekowała się Violettą Villas. (© Dariusz Gdesz)

Violetta Villas nie żyje od 12 dni, a między opiekunką a synem zmarłej artystki już doszło do ostrego konfliktu.
- Syn nie może przeboleć, że jego matka go wydziedziczyła, a cały swój majątek przepisała na mnie - mówi Elżbieta Budzyńska. Jak twierdzi, Violetta Villas zrobiła to w 2007 roku. Przepisała na nią m.in. swój rodzinny dom w Lewinie Kłodzkim. - Zawsze powtarzała, że syn się nią nie interesuje, że nawet kwiatów na Dzień Matki nie przyniesie - dodaje Budzyńska.


W takich warunkach żyła Violetta Villas (ZOBACZ ZDJĘCIA)


Tymczasem mieszkający w Warszawie Krzysztof Gospodarek zarzuca Budzyńskiej nieprawidłową opiekę nad Villas.
- Czekam na ostateczne wyniki prokuratorskiego postępowania - mówi Gospodarek.

Czy wystąpi z prywatnym oskarżeniem przeciwko Budzyńskiej? - Nie wykluczam - dodaje. Podkreśla też, że ma olbrzymi żal do opiekunki artystki za brak dostępu do pamiątek po swojej mamie. - Jedyne, co mi po niej pozostało, to dowód osobisty. Wszystkie inne rzeczy posiada pani Budzyńska - mówi.

Dziś gruchnęła wiadomość, że we wtorek Elżbieta Budzyńska próbowała wykraść ciało Violetty Villas z prosektorium w Kłodzku. - Tak, mam informacje, że doszło do tego bulwersującego incydentu - mówi Gospodarek, który w środę zabrał ciało matki z Kłodzka i przewiózł specjalnym transportem do Warszawy.

Tymczasem Budzyńska zarzeka się, że czegoś takiego nie zrobiła. - To oburzające. Niby dlaczego miałabym to zrobić? To jakiś absurd. Nawet nie wiem, gdzie w Kłodzku jest prosektorium. Syn Violetty Villas robi ze mnie potwora - mówi z płaczem Budzyńska. Sprawę incydentu w prosektorium dementuje też dyrekcja kłodzkiego szpitala.

- Nic takiego nie miało miejsca - zapewnia dyrektor Jadwiga Radziejewska. Podobnie mówi Anna Gałkowska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Kłodzku. - To sensacja wyssana z palca, niemająca w ogóle pokrycia w rzeczywistości - stwierdza prokurator Gałkowska.

Kłodzka prokuratura wyjaśnia okoliczności śmierci piosenkarki. Wstępne wyniki sekcji zwłok wykazały, że przyczyną zgonu był zator tłuszczowy będący powikłaniem po nieleczonym złamaniu nogi. Artystka miała też zapalenie płuc. Mimo to nie była konsultowana przez lekarza.

W ostatnich chwilach życia towarzyszyła artystce Elżbieta Budzyńska. Na pytanie, czy ma sobie coś do zarzucenia, jeśli chodzi o opiekę nad Villas, odpowiada z pewnością w głosie, że nie.
- Pani Violetta nigdy nie skarżyła się na mnie. Mówiła: "Słoneczko ty moje, co ja bym bez ciebie zrobiła. Ty jesteś dla mnie jak córka" - opowiada Budzyńska. Dodaje, że teraz przygotowuje się do pogrzebu Violetty Villas. Co zrobi potem? - Zostanę tu, w Lewinie - zapewnia Budzyńska.

Violetta Villas spocznie na warszawskich Powązkach 19 grudnia. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się o godz. 14 w kościele św. Karola Boromeusza. Za pochówkiem w Warszawie była najbliższa rodzina artystki. Syn nie chciał, by piosenkarka została pochowana w Lewinie Kłodzkim, gdzie spoczywają jej rodzice i bracia. W sprawę zaangażowało się ministerstwo kultury, które jako miejsce spoczynku artystki zaproponowało właśnie Powązki, gdzie pochowanych zostało wiele osób zasłużonych dla polskiej kultury. Grób Violetty Villas znajdować się będzie prawdopodobnie niedaleko mogiły wybitnego polskiego reżysera Krzysztofa Kieślowskiego.
Reklama
28

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

ukarać opiekunkę i jej wspulników

+86 / -78

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bena (gość)  •

Na lecenie psychjatryczne powinni wysłac opiekunke i mecenasa a nie tylko VV. Patrząc n stan pomieszczeń i obejścia domu można odrazu określić że opieki tam nie było zadnej. Zastanawiające jest jak wyglądał dzień powszedni, śniadania obiady kąpiele odpoczynek, w jakiej to formie było wydane.Opowiadanie przez P Budzyńską o skromnym i uczciwym życiu jest pustym gadaniem zwykłym kłamstwem. Będąc w posiadaniu tak dużego domu nawet przy skromnym nakladzie mozna było choc jedną izbe przytulnie cieplo i czysto urządzić. Tak wiele rodzin zyło i jeszcze tak trwają i to się nazywa biednie ale uczciwie. A ona manipulowala gwiazdą i tylko ona zna najlepiej swoje brudne metody którymi manipulowała aby osiagnąc swój cel, który zaplanowała ponad dwadzięścia lat temu. Złowie z nikąt? Jak to możliwe. Dobrze się do tego przygotowała bo znała wszystkie rodzinne powiązania, słabości i wiedziała jak się przeciwstawić wszystkim bliskim i fanom. Podejrzewam że była w układzie z trochę mądrzejszymi od siebie, którzy też przy jej wsparciu jak sępy korzystali i liczyli na więcej, na obdarcie artystki z majątku i godności. Oni wszyscy powinni być rozliczeni z tych złych uczynków.
Bena

odpowiedzi (0)

skomentuj

ukatać opiekunkę i jej doradców

+111 / -79

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bena (gość)  •

Na lecenie psychjatryczne powinni wysłac opiekunke i mecenasa a nie tylko VV. Patrząc n stan pomieszczeń i obejścia domu można odrazu określić że opieki tam nie było zadnej. Zastanawiające jest jak wyglądał dzień powszedni, śniadania obiady kąpiele odpoczynek, w jakiej to formie było wydane.Opowiadanie przez P Budzyńską o skromnym i uczciwym życiu jest pustym gadaniem zwykłym kłamstwem. Będąc w posiadaniu tak dużego domu nawet przy skromnym nakladzie mozna było choc jedną izbe przytulnie cieplo i czysto urządzić. Tak wiele rodzin zyło i jeszcze tak trwają i to się nazywa biednie ale uczciwie. A ona manipulowala gwiazdą i tylko ona zna najlepiej swoje brudne metody którymi manipulowała aby osiagnąc swój cel, który zaplanowała ponad dwadzięścia lat temu. Złowie z nikąt? Jak to możliwe. Dobrze się do tego przygotowała bo znała wszystkie rodzinne powiązania, słabości i wiedziała jak się przeciwstawić wszystkim bliskim i fanom. Podejrzewam że była w układzie z trochę mądrzejszymi od siebie, którzy też przy jej wsparciu jak sępy korzystali i liczyli na więcej, na obdarcie artystki z majątku i godności. Oni wszyscy powinni być rozliczeni z tych złych uczynków.
Bena

odpowiedzi (0)

skomentuj

Violla

+110 / -114

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

eryka (gość)  •

Rudzki poeta, Mateusz Wendland doczekał kolejnego tomu poetyckiego pt. "Nietolerancja", wydanego przez Forum Inicjatyw Kulturalnych.

odpowiedzi (0)

skomentuj

sędzia wariat

+130 / -105

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sędzia wariat (gość)  •

Rosjanie, których znieważa chory psychicznie sędzia Sądu Rejonowego w Nowym Dworze Mazowieckim, Michł Świć, obetną mu jaja.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Patologia

+144 / -159

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

f_n (gość)  •

Violetta Villas pogryziona przez szczury
http://www.pomponik.pl/plotki/news-violetta-villas-pogryziona-przez-szczury,nId,375269
Violetta Villas trafiła do szpitala psychiatrycznego 2007-10-12
http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/197414,violetta-villas-trafila-do-szpitala-psychiatrycznego.html
12 stycznia 2007 Violetta Villas podda się leczeniu
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-violetta-villas-podda-sie-leczeniu,nId,172126
http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-violetta-villas-w-szpitalu-psychiatrycznym,nId,203201

Tak sprawowała opiekę nad Villas "kochająca opiekunka" Elżbieta Budzyńska.
Już wtedy widać był patologię. Syn divy interweniował w prokuraturze i u
władz Lewina na temat złych warunków za które odpowiadała Budzyńska. Syn
nie mógł dostać się do matki, bo"opiekunka" Budzyńska manipulowała nią.
Wiadomo było jak to się skończy i skończyło.Winna temu są odpowiednie
władze, które nie zrobiły nic aby panowanie Budzyńskiej nad Villas
zakończyć. Psami się zajęli a gwiazdą nie i w" majestacie prawa" pozwolili
na to co stało się z Villas. Dlaczego po tamtych faktach nie został
ustanowiony kurator? Szkoda, że leczenie Villas zostało przerwane przez
mecenasa i pseudoprzyjaciół , kiedy były szanse na jej ratunek w trakcie
pobytu w szpitalu. Dzięki staraniom syna Villas otrzymała emeryturę
(zapłacił za nią z własnych pieniędzy zaległe składki ZUS). Dawno już było
widoczne, że z Villas źle się dzieje. Przyznanie 4 tys. emerytury prze
Premiera Tuska nie poprawiło jej losu. Nie leczona, izolowana przez
Budzyńską zmarła w strasznych warunkach i okolicznościach. Obojętnie czy
Budzyńska była czy nie była jej formalna opiekunka miała obowiązek
udzielić Villas pomocy (złamanie nogi, zapalenie płuc itd.), wezwać
lekarza, pogotowie. Nie zrobiła tego. Powinna odpowiedzieć za
nieudzielenie pomocy osobie z którą mieszkała. Przede wszystkim winne są
władze, które dawno powinny zająć się patologią panująca wokół gwiazdy. Te
władze, łącznie z prokuraturą pociągnąć do odpowiedzialności. Budzyńska to
osobna sprawa. Dawno postanowieniem sądu powinna być odsunięta od Villas.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Szokujące !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

+210 / -170

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

maria................................................ (gość)  •

Nie ma za grosz wstydu ta Budzyńska jeżeli chce zostać w Lewinie,zresztą teraz ma okazję do picia zaprosi wszystkich alkocholików z okolicy.Powinna natychmiast opuścic ten dom.Dlaczego syn nie zabezpieczył?

skomentuj

grazyna

+136 / -88

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gosc (gość)  •

a morze chce sie autor tego pisma dolaczc skoro tak bardzo zazdrosci tej budzynskiej picia alkocholu a syn nie mogl zabespieczyc tego domu poniewaz 1 niebyl czlowiekiem jako syn 2 prawo ma budzynska

odpowiedzi (0)

skomentuj

TESTAMENT VIOLETTY VILLAS

+195 / -144

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Aleksander (gość)  •

Czesława de domo Cieślak, primo voto Gospodarek, secundo voto Kowalczyk, która przybrała sobie bardzo pretensjonalny pseudonim VIOLETTA VILLAS, w ostatnich latach swojego życia była osobą uzależnioną od alkoholu oraz niezrównoważoną psychicznie. Zresztą przez całe swoje życie była mitomanką opowiadającą wymyślone przez siebie historie.

Myślę, że gdyby pan Krzysztof Gospodarek wynajął dobrego, renomowanego adwokata, mógłby bez trudu udowodnić niepoczytalność matki i unieważnić sporządzony przez nią testament przepisujący cały majątek na rzecz bezczelnej oszustki, która mieniła się być jej opiekunką. ,,Opieka" jej polegała głównie na dostarczaniu podopiecznej alkoholu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

fakty są jednoznaczne

+187 / -142

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

vb (gość)  •

Złamana noga, zapalenie płuc, wycieńczenie pewnie z powodu niedożywienia i zimna - takie są fakty. W takim wieku każda choroba jest niebezpieczna a już nie leczenie złamanej nogi to jest totalne przegięcie.
Nie wnikając w to jaka ta sytuacja była, ale jak jakikolwiek człowiek dogorywa ze złamaną nogą odcięty od świata to jest to bardzo smutne i nienormalne w XXI wieku. Przecież zator i obrzęk nie robi się natychmiast po złamaniu a jak był to znaczy, że ta osoba nie miała żadnej opieki, bo każdy normalny jak widzi złamanie wie, co to znaczy i wiezie od razu taką osobę do szpitala, albo wzywa transport medyczny.

odpowiedzi (0)

skomentuj

pisarczynka....

+176 / -164

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ble,ble (gość)  •

Pisze , a nie wie sama o co jej chodzi tej pani Wellmann, przecież za rzucanie takich obelg i kalumnii , które wyssała z palca powinno się odpowedzieć karnie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

p.Willas

+190 / -96

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

alutka (gość)  •

powinna dawno pozbyc sie swojej "opiekunki". Wyrachowana kobieta, nastawiona na dobra materialne, ale o jakich mowimy dobrach? Rozpadający sie dom? a konta bankowe? wątpie aby coś na nich było, bo "opiekunka" zdążyła sie nimi na pewno zaopiekować! Nie dopuszczała syna do matki! W ogóle nikogo nie dopuszczała, nie dziwię się, że jej zachowanie było irracjonalne! Nieciekawa sytuacja. Współczuję synowi, p.Gospodarek. Wyrazy współczucia[+]

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 3 »
Reklama
Reklama