Polska » Opinie » Spowiedź generała. Wojciech Jaruzelski wciąż broni PRL

Spowiedź generała. Wojciech Jaruzelski wciąż broni PRL

Data dodania: 2011-12-11 22:04:29 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-12-12 20:29:40

5KomentarzyPrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Spowiedź generała. Wojciech Jaruzelski wciąż broni PRL

Wojciech Jaruzelski odpiera zarzuty o bezprawnym wprowadzeniu stanu wojennego, powołując się na konstytucję obowiązującą w 1981 r. (© Wojciech Barczyński / Polskapresse)

Publikujemy fragmenty właśnie wydanych pamiętników generała Wojciecha Jaruzelskiego "Starsi o 30 lat", których publikację przygotowało Wydawnictwo Adam Marszałek.

Próba generalna


Stan wojenny - potępienia, oskarżenia, epitety eskalują. Wzmożona "eksplozja" niewątpliwie nastąpi w 30. rocznicę. "Próba generalna" w noc z 12 na 13 grudnia 2010 roku była wyjątkowo huczna. Jeszcze nigdy przed moimi oknami nie zgromadziły się takie tłumy - niemal jak na koncert Pani Dody. Uczestniczyli, dominowali ludzie młodzi, których w 1981 roku jeszcze na świecie nie było. Co jednak tym razem było charakterystyczne? Otóż po raz pierwszy zaszczyciły mnie "sąsiedzką" wizytą tak znane osoby, jak: Ludwik Dorn, Kornel Morawiecki, Tomasz Sakiewicz, Piotr Semka, Bronisław Wildstein. Jeśli kogoś pominąłem - przepraszam. Wygłosili gromkie mowy, przy akompaniamencie bojowych okrzyków i na tle wojowniczych transparentów.
∨ Czytaj dalej
Chociaż byłem bezpośrednim adresatem, oceniam to realistycznie. Mam świadomość, iż pośrednio było to również skierowane do prezydenta Bronisława Komorowskiego (a właściwie mojego udziału w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego), do lewicy, nazywanej nieraz "postkomuną", do tzw. Salonu oraz do niektórych polityków, publicystów i w ogóle "gorszych patriotów".

12 grudnia 1981 r. połączyłem się z Susłowem. Zapytałem: "czy jeśli wprowadzimy stan wojenny, to będzie nasza wewnętrzna sprawa?". Odpowiedział: "tak"
Co pokażą kolejne rocznice? Jaki będzie pretekst napędowy? Przy tym, jak wykazało już wieloletnie doświadczenie, istotą sprawy staje się zdominowanie formy nad treścią, tj. niedostatek pogłębionych ocen, jak doszło do stanu wojennego, w jakiej stało się to sytuacji, kto się do tego przyczynił, kto zaprzepaścił szansę jego uniknięcia, jaką dawało pójście drogą Spotkania Trzech [spotkania Józefa Glempa, Lecha Wałęsy i Wojciecha Jaruzelskiego, które odbyło się 4 listopada 1981 roku - red.]? W tym miejscu zwracam się do pana Jarosława Kaczyńskiego, przypominając, co powiedział w książce "Czas na zmiany" z 1994 roku: "Różne są opinie na temat Spotkania Trzech. Jedni uważają, że był to chwyt propagandowy ze strony PZPR. Inni liczyli, iż tą drogą na razie uda się spacyfikować Solidarność, a przynajmniej ją kontrolować. Wreszcie inni, że Bronisław Geremek i jemu bliscy torpedowali tę inicjatywę w obawie, że prowadzi ona do zbyt wielkiej roli Kościoła". Kończy słowami: "Sprawa ta do dzisiaj nie jest do końca wyjaśniona i czeka na rzetelne opracowanie przez historyków". Minęło 17 lat, a na rzetelnych historyków sprawa wciąż "czeka", mimo iż mniejszej rangi wydarzenia są systematycznie przypominane, a ich kolejne rocznice nawet celebrowane. Oto swego rodzaju "biała plama".

Zwracam się tą drogą do kolejnego, obecnego prezesa IPN, Pana dr. Łukasza Kamińskiego o osobiste zainteresowanie i zaangażowanie się w wyjaśnienie owych okoliczności. Chodzi przede wszystkim o dokonanie obiektywnej oceny etapu, który niósł nadzieje, przy tym nie tylko dla Polski. Przed 30 laty miało to bowiem zarówno wewnętrzny, jak i zewnętrzny rezonans. Jedni podziwiali polski "karnawał wolności". Inni ostrzegali: "Polska chorym człowiekiem Europy". A wszystko to działo się w warunkach zaostrzającej się sytuacji międzynarodowej. Stawało się więc nie tylko naszą sprawą wewnętrzną. Jedyną realistyczną drogą było poszukiwanie porozumienia. Dla idei Rady Porozumienia Narodowego powstało szerokie społeczne poparcie, wynoszące wg sondaży ok. 77 procent.

Po Spotkaniu Trzech poparcie to uzyskało oficjalną wykładnię - instytucji, stowarzyszeń, organizacji społecznych, osób o uznanym autorytecie. Podzielała je też większość Solidarności. Ludwik Dorn 11 grudnia 1981 roku na posiedzeniu Komisji Krajowej Solidarności w Gdańsku przedstawił wyniki badań opinii społecznej, przeprowadzonych w całym kraju przez Ośrodek Badań Społecznych Regionu "Mazowsze". Zacytuję charakterystyczny fragment: "Otóż proszę Państwa, opinia związkowa, Związek jako właśnie szeroka, myśląca, dyskutująca całość, niewątpliwie przeżył pewien szok […] Spotkanie Glemp - Wałęsa - Jaruzelski było generalnie akceptowane, właściwie nie było oponentów. Postawa, jaką zajął na tym spotkaniu Lech Wałęsa, była też generalnie aprobowana […] Więc teraz, po tym, co się stało w Radomiu - Związek, związkowcy przeżyli - nie twierdzę, że duży, ale pewien szok". Dodam - dla nas, dla władzy, to tym bardziej był szok. Upłynęło 30 lat, ale brak jest wciąż poważnej analizy, oceny, która tłumaczyłaby logicznie - co i dlaczego spowodowało taki "zwrot"?! (...)


CZYTAJ TEŻ:
* Chris Niedenthal, autor słynnych zdjęć ze stanu wojennego: PRL był ciekawszy niż Londyn (GALERIA)
* Inne oblicze stanu wojennego: Bimber i marihuana, czyli wesoła cela na Białołęce
* Nie cały Zachód poparł Wałęsę. Przegląd prasy sprzed 30 lat
* ''The Times'' z 14 grudnia 1981 r.: Z Niemiec do Polski na własną odpowiedzialność

1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Dziękuję ci generale.....

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cezar (gość), 15.12.11, 08:41:39

A co dał nam Jaruzelski? Osiem lat stagnacji, pozorowanych reform, kolejkowej beznadziei, kartek na wszystko i wyrobów czekoladopodobnych. A że pięknie skapitulował? Nawet ten akt, za który Michnik rozgrzeszył gorliwego prymusika PRL, 45 lat zajętego własną karierą, nie był efektem genialnych politycznych przemyśleń czy moralnych przewartościowań. Generał nie zrobił tego nawet ze strachu. Hegemon kazał, „Spawacz” wziął „ruki pa szwam” i wykonał.

Nie jestem skłonny do wulgaryzmów, przeto nie przytoczę historycznego „bluzgu” na jego temat, zadowalając się stwierdzeniem: w lojalności wobec Rosji był lepszy od Stanisława Augusta, w smykałce reformatorskiej dorównywał Augustowi III Sasowi, obniżył prestiż władzy skuteczniej niż Michał Korybut i tylko zrejterował lepiej niż Walezy.

odpowiedzi (0)

skomentuj

do Pana generała

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ela (gość), 13.12.11, 18:29:03

Panie Generale, miałam 30 lat jak Pan wprowadził stan wojenny. Trochę mi to slomplikowało życie, ale dziękuję Panu, że zrobł Pan, tak jak zrobił.

odpowiedzi (0)

skomentuj

??????

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

???? (gość), 12.12.11, 23:22:12

Czyli dalej czekamy na tych rzetelnych historykow, pytanie tylko: co sie stanie jak rzeczywiscie rzetelnie napisza co sie wtedy wydarzylo? czy aby nie skonczysie to tym, ze wszyscy nasi pseudo-PATRIOCI, charakteryzujacy sie tym ze o historii Polski wiedza tyle ze bitwa pod Grunwaldem odbyla sie w 1410 roku, nie zaczna zaraz takiego rzetelnego od komuchow i zdrajcow wyzywac??? Otoz nie ma miejsca na rzetelne rozliczenie sie z tamtym okresem, jeszcze nie teraz, gdy co niektorzy 'opozycjonisci' maja za duzo do stracenia...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Jaruzelski

zgłoś 0 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jas wedrowniczek (gość), 12.12.11, 14:00:40

Zostalo mu niewiele czasu,zbliza sie tragiczny i haniebny koniec.Niestety nie dadza mu miejsca naPowazkach,a mogl byc drugim Kosciuszka.

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj
Autor komentarza nie dodał zdjęcia

artagnan (gość), 12.12.11, 10:37:02

Jaruzelski bylby zdrajca gdyby obecny rzad z kolei nie ciagnal na zachod... A tak nie wiadomo co o tym myslec... co myslec o polskim spoleczenstwie, ktore wybiera taki rzad... ludzie mysla tylko o doraznych korzysciach... demokracja... ale mysle, ze takich jaruzelskich, sikorskich, tuskow, rostowskich to jednak nalezy wieszac, za zdrade...

odpowiedzi (0)

ocena: 0%

Tak: 0

Nie: 1

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.