Menu Region

Były senator więził i tłukł pasem swoich pracowników

Były senator więził i tłukł pasem swoich pracowników

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Barbara Sadłowska

2Komentarze Prześlij Drukuj
Zmuszał prawników do rozbierania się do naga, bił i więził, dopóki nie przyznali się, że popełnili kradzież - "Polska" dotarła do aktu oskarżenia przeciw Henrykowi Stokłosie.
Sam Stokłosa, zatrzymany rok temu w Niemczech, czeka w areszcie w Szamotułach na proces w sprawie o korumpowanie wyższych urzędników Ministerstwa Finansów. Akt oskarżenia dotyczy też sposobu traktowania swoich pracowników.

W maju 2006 r. z Ministerstwa Finansów wyprowadzono w kajdankach kilku urzędników. Niedługo potem wypłynęło nazwisko byłego pilskiego senatora Henryka Stokłosy, który miał ich korumpować. W marcu stanęli przed warszawskim sądem. Prokurator oskarżył Sławomira M. o wzięcie 200 tysięcy łapówki, a Andrzeja Ż. - o kilkadziesiąt tysięcy. Większość tych pieniędzy dostali od pilskiego senatora.

Stokłosa będzie sądzony oddzielnie w Poznaniu.
93 tomy akt jego sprawy zostały przekazane poznańskiemu sądowi okręgowemu w ostatnich dniach sierpnia. Termin pierwszej rozprawy nie został jeszcze wyznaczony. Warszawska prokuratura postawiła Stokłosie 21 zarzutów obejmujących okres, gdy czuł się całkowicie bezkarny, bo chronił go immunitet.

Biznesmen dawał pracę kilku tysiącom ludzi, posiadał własną gazetę i radio. Na swoim terenie reprezentował władzę absolutną, czego dowiódł w nocy z 22 na 23 września 1998 r. Po kolei wzywał pracowników, których podejrzewał o kradzież paszy i inwentarza. Na pierwszym piętrze biurowca czekał pan senator. Gdy groźby pobicia czy rozebrania do naga nie skutkowały, szef wypraszał świadków z pokoju i tłukł opornych paskiem. Do momentu aż skruszeli i przyznali się do kradzieży. Na domniemanych złodziei czekał specjalnie przygotowany garaż bez okien, z solidną kłódką.

- Było tam ciemno. Nie można było wyjść nawet do ubikacji. Każdy się bał, bo nie wiedzieliśmy, co z nami zrobią - zeznał potem jeden z więzionych pracowników.

Co ciekawe, wówczas Prokuratura Rejonowa w Chodzieży nie dopatrzyła się znamion przestępstwa w działaniach senatora i jego ludzi. Dwukrotnie umorzyła postępowanie. Natomiast warszawska prokuratura włączyła zarzuty dotyczące postępowania senatora wobec pracowników do aktu oskarżenia w sprawie korupcji w Ministerstwie Finansów.

W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego wspólnie z policjantami z Czarnkowa i Nakła zatrzymali trzech ochroniarzy Henryka Stokłosy. Leonowi W., Andrzejowi K. i Romualdowi G. przedstawiono zarzuty pobicia i więzienia kilkunastu osób w latach 1998-2005. Na polecenie senatora groźbami i biciem - nawet obcięciem palca - zmuszali je do pisania oświadczeń, w których pracownicy przyznawali się w nich do kradzieży paszy i inwentarza.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

kanalia, nawet nie bydle - bo bydle ma swoją godność

+3 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

oceniacz (gość)  •

kanalia

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bicie prawników

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacek zarazek (gość)  •

To bicie prawników, aż przyznają się do kradzieży, jest godne polecenia. Mam nadzieję, że sąd uzna to za okoliczność łagodzącą.

odpowiedzi (0)

skomentuj