Menu Region

Terrorysta chciał zabić rząd

Terrorysta chciał zabić rząd

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słape, kZahid Hussain, Islamabad "The Times"

Prześlij Drukuj
Gdyby prezydent i premier Pakistanu nie zmienili planów, byłoby po nich. Ale nie tylko oni ponieśliby śmierć. Zginęliby także ministrowie i dowódcy wojskowi . Wszyscy mieli jeść kolację w hotelu Marriott w stolicy Pakistanu.
W sobotę zamachowiec, który wysadził się w ciężarówce nafaszerowanej materiałami wybuchowymi, zamienił hotel w kupę gruzu, grzebiąc ponad 50 osób, raniąc ponad 250.

- Przewodniczący Zgromadzenia Narodowego zorganizował kolację w Marriotcie dla całego rządu, głowy państwa, premiera i wielu dowódców armii - potwierdził doradca premiera ds. wewnętrznych Rehman Malik.

- Prezydent (Asif Ali Zardari) i premier (Yousaf Raza Gillani) zmienili zdanie i kolacja odbyła się ostatecznie w rezydencji premiera. Wszyscy przedstawiciele władz uniknęli więc zamachu - dodał Malik.

- Po tym ataku tymczasowo zawiesiliśmy loty do Pakistanu, - oświadczył rzecznik British Airways. - Bezpieczeństwo pasażerów, personelu i samolotów jest najważniejsze.

Ostatni lot z Londynu do Islamabadu odbył się w niedzielę. Gdy się rozpoczynał, ekipy ratownicze przeszukiwały płonące ruiny hotelu, próbując wydobyć spod gruzów ofiary największego ataku terrorystycznego w tym kraju.

Doliczono się już 53 ofiar śmiertelnych, rannych jest 266. Ustalono, że zamachowiec wysadził ciężarówkę z 600 kg materiałów wybuchowych.

Wczoraj duńskie służby wywiadowcze poinformowały, że od chwili ataku nie udało się ustalić, gdzie przebywa jeden z ich agentów, doradca ds. bezpieczeństwa. Duńskiego dyplomatę uznaje się za zabitego.

Zamachowiec zamierzał wjechać do holu hotelu i próbował nakłonić strażników, by opuścili drugą barierę. Gdy odmówili, kierowca ciężarówki wysadził się w powietrze jeszcze przed parkingiem.
Kilka minut później, kiedy strażnicy próbowali gasić stojący w płomieniach samochód, doszło do wybuchu, który zdewastował Marriott.

- Zamachowiec strzelał w powietrze, gdy go zatrzymaliśmy. Po chwili ciężarówka eksplodowała - wyjaśnił Abdur Rehman, strażnik hotelowy.

W momencie wybuchu na hotelowym parkingu przebywał Mohammed Latif. - Wszystko nagle znikło w kłębach gęstego dymu, w powietrzu latały odłamki szkła i gruzu. Z bocznych wyjść wybiegali zakrwawieni ludzie - powiedział Latif.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się