Menu Region

Nadciąga rewolucja: Dworce PKP przejdą w ręce gmin

Nadciąga rewolucja: Dworce PKP przejdą w ręce gmin

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Ł Rożek

3Komentarze Prześlij Drukuj
Koniec z wielkim brudem i fetorem na dworcach kolejowych w całej Polsce. Zadbają o to samorządy, które mają je przejąć.
W filmie "Szczur" Jana Łomnickiego na Dworcu Centralnym w Warszawie lęgły się gryzonie, na peronach spali bezdomni, a toalety lepiły się od brudu. Reżyser wcale nie przesadził - tak wygląda nie tylko Centralny, ale i większość głównych dworców w kraju, np. w Katowicach, Wrocławiu, Poznaniu i Łodzi.

Wkrótce to się może zmienić. Dziennik "Polska" dotarł do projektu ustawy, która umożliwia bezpłatne przejmowanie dworców od PKP przez samorządy gmin, starostwa lub urzędy marszałkowskie.
W przyszłym roku, gdy ustawa wejdzie w życie, samorządy będą mogły złożyć do PKP wnioski o przejęcie dworców. Kolej nie będzie mogła odmówić, nawet jeśli majątek, który oddaje za darmo, wart jest, tak jak w przypadku Dworca Centralnego, około miliarda złotych.

Jest jednak warunek: samorządy muszą dbać o porządek i odpowiadać za stan techniczny dworca.
Samorządy będą mogły wystąpić o pieniądze na modernizację i dofinansowanie przejmowanych obiektów z funduszy unijnych. Dotacje z Funduszu Infrastruktury i Środowiska mogą wynieść nawet 70 proc. wartości inwestycji.

Założenia w projekcie ustawy powinny więc cieszyć obie strony: PKP pozbywa się problemu, czyli niszczejących dworców, w które musiałyby zainwestować kilkanaście miliardów złotych, natomiast samorządy dostają bardzo wartościowe tereny usytuowane zwykle w centrach miast.

Najbardziej jednak na zmianach mogą zyskać pasażerowie i okoliczni mieszkańcy. Pokazuje to przykład Giżycka. Zrujnowany dworzec został kilka lat temu wydzierżawiony przez gminę, która wyremontowała go za 1,2 mln zł. Całkowicie odnowiono poczekalnię, wstawiono nowe okna i wymieniono dach i bruk na peronach.

Takich samorządów jak Giżycko, które zdecydowały się wyłożyć pieniądze na własność należącą do kolei, było jednak niewiele. Gminy nie chciały bowiem płacić za dzierżawę. Nie miały też pieniędzy na remonty zdewastowanych dworców. Do tej pory PKP wydzierżawiła tylko 350 z 3 tys. dworców. Kilka nieczynnych obiektów sprzedała prywatnym inwestorom, którzy przeznaczyli je np. na restauracje (tak jest w Białowieży).

- Teraz gmin chętnych do przejęcia za darmo budynków będzie znacznie więcej, bo na dworcowym biznesie można nieźle zarobić.

Udowodniły to władze Grudziądza, które wydzierżawiły dworzec, wyremontowały i zmodernizowaną powierzchnię wynajęły pod supermarket. Z kolei władze Będzina odnowiły dworzec i część pomieszczeń przeznaczyły na siedzibę straży miejskiej, a w Redzie pod Gdynią samorząd otworzył na dworcu zakład opieki zdrowotnej. Dzięki temu władze nie muszą już wynajmować pomieszczeń, za które trzeba słono płacić.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Chcą sprzedać PKP

+5 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

maj (gość)  •

A dlaczego samorząd ma utrzymywać dworzec? Dworce służą pasażerom i powinny być utrzymywane z biletów, a nie z podatków.

odpowiedzi (0)

skomentuj

PKP to nic dobrego. ;)

+5 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kami  •

Najwyższy czas by poddać zarząd PKP samosądom - sfrustrowani jakością ich usług pasażerowie najlepiej o nich zadbają...

odpowiedzi (0)

skomentuj

PKP to nic dobrego.

+6 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kaktusnad?oni  •

Najwyższy czas by przekazać tereny po PKP samorządom, one lepiej zadbają o to.

odpowiedzi (0)

skomentuj