Polska » Magazyn » Kazik, czyli kompulsywny ksiegowy

Kazik, czyli kompulsywny ksiegowy

Data dodania: 2008-06-13 13:11:14 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-06-13 13:13:48

Polska

Marcin Zasada

PrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Kazik, czyli kompulsywny ksiegowy

(© Rys. Marek Prusisz)

Niektórzy o swoich rozterkach mówią głośno. Pełno ich w kolorowych pismach oraz serwisach plotkarskich, z których przeskakują prosto do "Tańca z gwiazdami" albo innych gwiezdnych cyrków. Kazik, a właściwie Kazimierz Staszewski, nigdy nie sięgał po takie chwyty.

Ba, to on jako pierwszy bojkotował słynną galę Fryderyków, nagród rodzimego przemysłu fonograficznego. Antykoniunkturalista, były punkowiec, a do tego jeszcze rockowy wieszcz i poeta, od lat z socjologicznym zacięciem opisuje absurdy życia. W wywiadach kpi sobie z potrzeby budowania tzw. wizerunku, bo jemu i jego słuchaczom zawsze wystarczało to, że był po prostu sobą.

Jakie ja wyłania się z jego tekstów? - Można odnaleźć w nich osobowość kompulsywną autora, której charakterystycznym symptomem jest bezustanne liczenie, przeliczanie i numerowanie - wyjaśnia dr Rosmus ("12 groszy, tylko nie płacz, proszę"). Też coś. Ostatnie, czego moglibyśmy spodziewać się po Kaziku, to praktyki księgowego.
∨ Czytaj dalej
Po co mu one? - W ten sposób porządkuje świat, który go otacza.

A jest co porządkować, bo wokół siebie zauważa ogromny bałagan: "Gdy idę w Sopocie nad morzem, po plaży brudnopiaskowej, Bałtyk śmierdzi ropą naftową" ("Polska"). Jego obsesyjne rozważania często krążą wokół tematów katastroficznych. Kazik wyraźnie boi się katastrofy: "Oto przychodzi on, monstrum opanowuje tron, zabiera mój dom" ( utwór "Las Maquinas de la Muerte") .

To zaskakujące. Bo z całym szacunkiem dla Kazika, nie wygląda on raczej na strachliwego pedanta. Chyba bardziej na wy-luzowanego nihilistę - rozczochrane włosy, na koncertach wiecznie w tej samej wymiętolonej koszulce. Różnymi sposobami podkreśla, że ma gdzieś konwenanse.

- Ale z jego tekstów wynika, że w tym całym rozgardiaszu potrzebuje bliskich relacji z ludźmi i jest do nich absolutnie zdolny - podkreśla dr Rosmus. - Potrafi o nie dbać, choć bywa trudny i można spodziewać się po nim gwałtownych reakcji. To społecznie bardzo zaangażowany, świadomy swoich przywar humanista: "W tym całym bałaganie jedno wiem na pewno: jesteś moją królewną" ("Mars napada").

Największe poczucie bezpieczeństwa zapewnia mu rodzina i prywatność: "Mój dom to moja twierdza, w twierdzy tej jem i pierdzę" ( "Mój dom to moja twierdza"). I chyba wszyscy go świetnie rozumiemy.

Komentarze

przejdź na forum

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", piątek 25.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.