Menu Region

PSL uczy się robić politykę od Demokratów z Ameryki

PSL uczy się robić politykę od Demokratów z Ameryki

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Katarzyna Borowska

Prześlij Drukuj
Szef ludowców śledził konwencję Baracka Obamy. PSL chce zbudować wizerunek partii nowoczesnej.
Ludowcy nie przestają zaskakiwać egzotycznymi koalicjami i nietypowymi posunięciami politycznymi. Kilka tygodni temu pojawiła się informacja, że mogą startować w wyborach do Parlamentu Europejskiego razem z Partią Kobiet. Teraz Waldemar Pawlak wraca z USA ze spotkania z Barackiem Obamą. Według portalu tvp.info szefa PSL zaprosiła Madeleine Albright, była sekretarz stanu w administracji Billa Clintona.

- Gdyby spotkał się z McCainem, mniej by mnie to zdziwiło - mówi Kazimierz Kik, politolog z Akademii Świętokrzyskiej w Kielcach. - Wizyta u Demokratów może świadczyć o tym, że PSL szuka na nowo swojego miejsca na scenie politycznej. Odchodzi od konserwatywnego charakteru i próbuje się umiejscowić w politycznym liberalno-demokratycznym centrum - spekuluje politolog.

Okazją do takiego przeorientowania się mógłby być zaplanowany na 8 listopada kongres partii. Trwają prace nad nowym programem PSL. Jednak ludowcy zapewniają, że nie będzie zmiany deklaracji ideowej. - Musimy po prostu dostosować nasz program do zmieniającej się rzeczywistości - tłumaczy Ewa Kierzkowska, wiceszefowa klubu parlamentarnego PSL.

W nowym programie ma się znaleźć między innymi pozytywny stosunek ludowców do wprowadzenia euro, zwrócenie uwagi na konieczność ochrony środowiska, ale i ukłon w stronę tradycyjnego elektoratu PSL - rolników.

- Zawsze będziemy partią chłopską - zapewnia Jarosław Kalinowski, wicemarszałek Sejmu i szef rady naczelnej PSL - Nie skręcamy w lewo. Jesteśmy od dawna w centrum i tak pozostanie. Zawsze będą nam też towarzyszyć dwa hasła: tradycja i nowoczesność.

Przed wyborami parlamentarnymi, by podkreślić swoją nowoczesność, PSL zaprosił na swoją listę m.in. Łukasza Foltyna, twórcę Gadu-Gadu.

Politykiem budzącym skojarzenia z nowoczesnością i dynamizmem jest też Barack Obama. - Politycy pragną świecić światłem odbitym. Na blasku Obamy może skorzystać Pawlak - mówi Wojciech Jabłoński, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. - Funkcjonujemy w takim świecie, w którym podziały na konserwatystów i liberałów są umowne. Liczy się wizerunek lidera, a nie program partii.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się