Menu Region

Poczta Polska zwolni nawet 15 tys. pracowników

Poczta Polska zwolni nawet 15 tys. pracowników

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Ł. Rożek

Prześlij Drukuj
Od przyszłego roku kolejki na pocztach mogą być jeszcze większe. Firma chce oszczędzać i będzie zwalniać pracowników.
W niektórych placówkach, gdzie dziś pracuje nawet 10 osób, pozostanie tylko trzech pracowników. Największe cięcia czekają rozbudowaną pocztową administrację - z utratą pracy muszą liczyć się biurowi pracownicy Poczty, księgowi, kontrolerzy i sortownicy, pracujący w dużych centrach ekspedycyjno-rozdzielczych na obrzeżach dużych miast.

Pracę straci też część pracowników małych oddziałów pocztowych w miasteczkach i na wsiach, więc może być tam trudniejszy dostęp do usług pocztowych - dowiedział się dziennik "Polska".

Władze Poczty planują też likwidację części stanowisk zajmowanych przez osoby, które przejdą na emeryturę. W sumie w przyszłym roku na poczcie może pracować nawet 15 tys. osób mniej. W październiku dyrektor Poczty przedstawi program naprawczy.

Będą cięcia w tysiącach oddziałów poczty. Małe urzędy pocztowe zmienią się w sklepikiAle reforma poza cięciami ma także unowocześnić firmę. Co najmniej osiem sortowni listów i paczek będzie w pełni zautomatyzowanych, a w małych, dziś nierentownych oddziałach pocztowych (straty przynosi aż 4,5 z 8,5 tys. oddziałów) poza wysłaniem listu będzie można zrobić zakupy. Jest też szansa na to, by w przyszłym roku zaczął działać program informatyczny umożliwiający elektroniczne śledzenie przesyłek.

- Uruchamiamy plan naprawczy, by poprawić jakość naszych usług, bo za cztery lata będziemy działać w warunkach wolnego rynku, przy silnej konkurencji - podkreśla Michał Dziewulski z biura prasowego Poczty Polskiej.

Poczta ma już niewiele czasu na reformy. W 2013 r. straci monopol na dostarczanie najpopularniejszych listów o wadze do 50 gr. Konkurencja, co oczywiste, jest na razie bardzo słaba, ale z roku na rok rośnie. Konkurencyjni operatorzy (do największych należą dziś InPost i PAF) dostarczyli w ubiegłym roku prawie 2 mld przesyłek - o 13 proc. więcej niż w 2006 r.

Do czasu pełnej liberalizacji dwie największe firmy chcą mieć kilkunastoprocentowy udział w rynku. I może im się to udać, bo co chwilę wprowadzają nowe usługi - np. ostatnio automaty do odbioru przesyłek, a poza tym są tańsze od Poczty. Wysłanie listu o wadze od 50 do 100 gr kosztuje na poczcie 1,65 zł, a w konkurencyjnym InPoście tylko 1,10 zł.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się