Mecz Lech Poznań - FC Basel. Czy Polacy dadzą radę...

    Mecz Lech Poznań - FC Basel. Czy Polacy dadzą radę szwajcarskiej potędze?

    Tomasz Dębek (AIP)/CNN NEwsouorce/X-News

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Mecz Lech Poznań - FC Basel. Czy Polacy dadzą radę szwajcarskiej potędze?
    1/2
    przejdź do galerii

    ©Paulo Duarte

    W środę Lech Poznań zmierzy się z FC Basel, stawką będzie awans do IV rundy eliminacji LM. Finansowo mistrz Polski nie może konkurować ze Szwajcarami, ale na boisku da się im utrzeć nosa.

    CNN Newsouorce/X-News

    Juventus, Monaco, Roma, Manchester United, Bayern, Chelsea, Sporting Lizbona, Tottenham, Valencia, Liverpol. Co łączy te kluby? W ostatnich kilkunastu latach każdy z nich przegrał lub został wyeliminowany z pucharów przez FC Basel, rywala Lecha Poznań w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów.
    Klub ze 180-tysięcznego miasta potrafił też zremisować na Old Trafford i Camp Nou. Od 1999 roku, kiedy trenerem został Christian Gross (pracował z drużyną 10 lat), a sponsorzy zaczęli inwestować w drużynę poważne pieniądze, Bazylea zdobyła dziesięć tytułów mistrza Szwajcarii, sześć krajowych pucharów, sześć razy grała w fazie grupowej Ligi Mistrzów (trzy razy wyszła z grupy), zaliczyła dwa ćwierćfinały i półfinał Ligi Europy (wcześniej Puchar UEFA).

    Nic dziwnego, że w Poznaniu nikt nie cieszył się z wylosowania takiego rywala. FC Basel nie jest może finansowym potentatem, ale potrafi walczyć z najlepszymi. Klub bazuje na wychowankach – od otwarcia akademii w 1999 roku do pierwszej drużyny przebiło ich się kilkudziesięciu – i talentach wyłuskiwanych za niewielkie pieniądze, a sprzedawanych drogo. Tylko w ostatnich czterech sezonach Szwajcarzy zarobili na transferach ponad prawie 71 milionów euro (Mohamed Salah odszedł do Chelsea za 13,25 mln, Xherdan Shaqiri do Bayernu za 11,8, Granit Xhaka i Yann Sommer kosztowali Borussię Monchengladbach dziewięć milionów, tyle samo co Aleksandar Dragović Dynamo Kijów). Dla porównania, roczny budżet Lecha to około 55 mln, ale złotych.

    Basel to jednak nie tylko maszynka do zarabiania pieniędzy. Władze klubu inwestują część przychodów w drużynę. W ostatnich czterech sezonach, bagatela, ponad 36 milionów euro. Sprowadzili w tym czasie aż 16 piłkarzy za milion euro lub więcej (najdroższy – 3,4 mln był Chilijczyk Marcelo Diaz). W skali europejskiej może to niewiele, ale żaden polski klub nie ma nawet co marzyć o takich funduszach transferowych.

    Szwajcarzy znaleźli złoty środek na to, by przekuć stosunkowo skromne nakłady na sukces sportowy. Dzięki regularnym sukcesom w pucharach w klubowym rankingu UEFA są na bardzo wysokim, 17. miejscu. Wyprzedzają m.in. Sevillę, Manchester United, AC Milan czy Inter. Legia jest w nim 76., Lech 197. Na papierze mistrzowie Polski nie powinni mieć z Bazyleą większych szans. Siłę obu zespołów pokazuje to, że wyróżniający się w Kolejorzu Darko Jevtić nie potrafił przebić się do pierwszej drużyny Basel, zagrał w niej tylko cztery mecze. Wypożyczono go do Austrii, a później do Lecha, któremu w końcu bez większego żalu oddano go za 350 tys. euro. Czy kibice z Poznania mogą mieć więc jakieś powody do optymizmu?

    – Po losowaniu pomyślałem, że Szwajcarzy trafili w końcu na klub, który może utrzeć im nosa. Lech ma na tyle duże umiejętności, że jest w stanie ograć Bazyleę. Ale musi wznieść się na wyżyny umiejętności. Jeśli zagra na 90 procent, na pewno nie wygra. Trzeba nastawić się na wojnę, nie okazywać za dużo szacunku czy grać asekuracyjnie. Nie ma co oczekiwać, że Bazylea będzie słaba, zmęczona albo dokona rotacji w składzie. Słabości Szwajcarów trzeba obnażyć, a ich butę ukarać. Bo nie taki diabeł straszny jak go malują – przekonuje Ryszard Komornicki, były pomocnik m.in. Górnika Zabrze, który od 1989 grał, w później był trenerem w Szwajcarii.
    1 »

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo