Menu Region

W Ameryce wygra socjalizm

W Ameryce wygra socjalizm

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Rozmawia Tomasz Pompowski

3Komentarze Prześlij Drukuj
Kryzys za Atlantykiem spowodował, że Amerykanie chcą kontrolowanego przez rząd kapitalizmu - opowiada Michael J. Panzer, analityk i ekonomista, autor bestselleru "Financial Armageddon", w którym trzy lata temu przewidział obecną zapaść na Wall Street.
Czy obecny kryzys na giełdach w Stanach Zjednoczonych to początek końca kapitalizmu, jak sugerują niektórzy krytycy?
Kapitalizm ma się dobrze. I właśnie wszystko to, co się teraz tutaj dzieje, potwierdza zasadę cykliczności. W gospodarce podobnie jak w przyrodzie po lecie następuje zima. Kryzysy zdarzały się zawsze i służyły udoskonaleniu mechanizmów rynkowych.

Jednak Pańskiego spokoju nie podzielają inwestorzy ani amerykański rząd, który postanowił wziąć całkowitą odpowiedzialność za duże instytucje finansowe.
To była reakcja na potężny strach i panikę, jakie ogarnęły finansistów. I zgadzam się, że zmiana będzie musiała nastąpić, ale w perspektywie kilku lat.

Na czym dokładnie miałaby ona polegać?
Istnieje przekonanie, że dostęp do takich zasobów jak woda i żywność powinien być kontrolowany przez rząd. Dzieje się tak z powodu wzrastającego poczucia zagrożenia ludzi na całym świecie. Innym powodem jest stopniowy odwrót od globalizacji. I sądzę, że niebawem najwyżej na liście priorytetów wszystkich rządów znajdzie się kwestia bezpieczeństwa. Dlatego przemysł produkujący na potrzeby wojska i inne sektory gospodarki odpowiedzialne za wytwarzanie ważnych technologii będą w coraz większym stopniu upaństwawiane.

Byłby to wielki przewrót.
W Stanach Zjednoczonych toczy się dyskusja wśród ekspertów, czy nie zastosować elementów chińsko-rosyjskiego modelu. Dominuje w nim udział państwa w gospodarce. Jestem przekonany, że cały świat przesunie się bardziej w tym kierunku.

Odwróci się od kapitalizmu opisywanego przez Miltona Friedmana, który postulował jak najwięcej
wolności i minimum kontroli?

Takiego systemu nie było nigdy nawet tutaj. Zawsze rząd dokonywał interwencji na rynkach, jak choćby ubezpieczeń zdrowotnych. Wielu krytyków uważa, że państwo tworzy sztuczne stopy procentowe, które nie są determinowane siłami rynku. Poza tym rząd wprowadza regulacje w wielu różnych dziedzinach gospodarki. Nie sadzę, żeby w Ameryce był kiedykolwiek czysty kapitalizm, jak niektórzy sugerują. I pytanie brzmi, czy kiedykolwiek jeszcze zawrócimy, żeby podążać za tym ideałem? Być może w dłuższej perspektywie, bowiem w ciągu dekady gospodarka amerykańska zwróci się w przeciwnym kierunku.

1 3 4 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

3

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Socjalizm w USA

+5 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jacek zarazek (gość)  •

Nie bardzo rozumiem dlaczego akurat to co się wydarzyło w USA i ewentualne skutki tego trzeba nazywać akurat socjalizmem. Świat się zmienia, pojawiają się wciąż nowe problemy i będą się pojawiać i trzeba się będzie z nimi mierzyć. Trzymanie się starego słownictwa jest w moim przekonaniu objawem pewnego rodzaju bezradności, niezrozumienia sytuacji, a przede wszystkim brakiem entuzjazmu do zmierzenia się z nimi. To co się teraz wyłania to nie socjalizm. Proponuję rozpisać konkurs na nazwę.

odpowiedzi (0)

skomentuj

dobrze myśli mówi

+4 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jacy (gość)  •

Miło posłuchać Osobę logicznie myślącą. Ma swoje zdanie niezależne od innych.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ten Pan wygląda jak Andy Worchol. Czy to jego brat?

+5 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Helen Mirren (gość)  •

Wywiadu nie chce mi się czyta, bo jeśli chodzi o sprawy ekonomicze to w "Polsce" dominują bzdety, więc informacje z "Polski" należy sprawdzic w tysiącu innych źródeł, a po co to robic, skoro można bezpośrednio zajrzec do nich. A wracając do pytania Pan ze zdjecia ma jakieś zwiazki z Andym? Jakaś wspólna balanga koką zaprawiana z czarnymi panienkami? To są te klimaty? Goście, którzy naużywali sobie za młodu (sex, drażki, mulatki) teraz są neokonserwatystami.

odpowiedzi (0)

skomentuj