Wielki sukces siatkarzy i bójki siatkarza

    Wielki sukces siatkarzy i bójki siatkarza

    Grzegorz Ignatowski

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Wielki sukces siatkarzy i bójki siatkarza
    Domyślamy się, że w ciągu ostatnich kilku dni wszystkie francuskie gazety zachwycały się historycznym zwycięstwem swoich siatkarzy w finale Ligi Światowej. Wiadomo, że Francuzi szybko pokonali w decydującym meczu faworyzowanych Serbów. Wydawało się, że sukcesu siatkarzy nie może już nic przyćmić. Nawet szeroko rozpowszechniana wiadomość o tym, że na jednym z etapów Tour de France pojawi się były prezydent Francji Nicolas Sarkozy.
    Wielki sukces siatkarzy i bójki siatkarza
    Tymczasem stało się inaczej. Rzecz dotyczy dość haniebnych "występów" najlepszego zawodnika turnieju w Rio de Janeiro Earvina N'Gapetha. Dziennik "Le Parisien" informuje, że sportowiec został w tym tygodniu zatrzymany na paryskim dworcu kolejowym Montparnasse. Powodem była sprzeczka z kontrolerem superszybkiego pociągu TGV, który jechał do Bordeaux. Po ostrej wymianie zdań porywczy zawodnik uderzył nieszczęsnego pracownika kolei w łuk brwiowy.
    Według tamtejszej prasy N'Gapeth domagał się od kontrolera zatrzymania pociągu, na dworcu nie pojawił się bowiem jeszcze jego kolega. Incydent zakończył się przesłuchaniem na najbliższym komisariacie policji.

    Być może nie byłoby w tym nic niezwykłego, gdyby nie to, że francuskie gazety zaczęły przypominać o innych niechlubnych zachowaniach N'Gapetha. Nie był to bowiem jego pierwszy kontakt z policją. Wspomniany "Le Parisien" nazywa nawet zawodnika "enfant terrible francuskiej siatkówki". Mówiąc najłagodniej, zwrot oznacza osobnika nietaktownego, a nawet okropnego. Przypomnijmy, że występujący na co dzień w utytułowanej włoskiej Modena Volley siatkarz został dwa lata temu skazany w leżącym na południu Francji Montpellier na trzy miesiące więzienia w zawieszeniu. Tym razem powodem była kłótnia w klubie nocnym. Należy zaznaczyć, że dociekliwy tygodnik "Le Point" informuje, że N'Gapeth wniósł wówczas odwołanie od decyzji tamtejszego sądu. Na tym nie kończy się lista niechlubnych zachowań znakomitego skądinąd siatkarza. W 2010 r. został przecież usunięty z francuskiej ekipy w trakcie mistrzostw świata, które odbywały się we Włoszech. Powodem miało być znieważenie Philippe'a Blaina, selekcjonera francuskiej reprezentacji.

    "Le Point" nie zapomniał również, że N'Gapeth został "wyrzucony z trzaskiem" z rosyjskiej drużyny Kuzbass Kemerowo. Smaku całemu zajściu dodaje to, że trenerem rosyjskiej drużyny był ojciec siatkarza Erick N'Gapeth. Podsumowując niechlubne wydarzenie na paryskim dworcu, "Le Point" podkreśla, że rzuca ono cień na wspaniałe zwycięstwo drużyny w Rio de Janeiro. Jest to bowiem pierwszy mistrzowski tytuł, który zdobyli Francuzi. Mimo licznych sukcesów nie byli nigdy ani mistrzami świata, ani triumfatorami turnieju olimpijskiego.

    Na koniec odnotujmy, że na czołówki francuskich gazet znów powróciła sprawa satyrycznego tygodnika "Charlie Hebdo". Mianowicie, sześć miesięcy po zamachu na redakcję znanej gazety, który wstrząsnął całą opinią światową, jeden z czołowych redaktorów pisma wyjaśnił, że tygodnik nie będzie już przedstawiał na swoich łamach proroka Mahometa. Dodał, że pismo zamieszczało karykatury Mahometa, ponieważ broniło zasady, że rysownik może prezentować kogo zechce. W końcu kwietnia Renald Luzier, autor pierwszego numeru, który ukazał się zaraz po styczniowym zamachu, przyznał, że nie chce spędzić całego życia na rysowaniu kogoś, kto go nie interesuje. Z tego samego powodu nie zajmuje się już Nicolasem Sarkozym. Dodajmy, że Luzier postanowił opuścić tygodnik. Uznał, że praca bez zamordowanych w styczniu kolegów stała się nie do zniesienia.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zawodnik

    Trener (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    A dlaczego nie napiszecie, jaki z niego siatkarz

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Skandale

    Czytelnik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Masz rację, wszyscy piszą chętnie o bijatykach. Tak na prawdę to ten N'Gapeth napsuł nam krwi.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Skandal

    Kibol (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Okazuje się, że nie wystarczy grać w piłkę, aby pisano o sportowcach. Jak przywalił konduktorowi to wszyscy o tym wiedzą. Może lepiej robić demolkę zamiast się pocić na treningu.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo