Menu Region

Anna Gwozdowska: IPN zawsze będzie celem ataków lewicy

Anna Gwozdowska: IPN zawsze będzie celem ataków lewicy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Dziennikarka działu opinie "Polski"

8Komentarzy Prześlij Drukuj
Zanim zamkniemy Instytut Pamięci Narodowej, do czego głośno nawołują niektórzy politycy i publicyści, zróbmy bilans zysków i strat. Krytycy IPN zapominają chyba, że instytut to nie tylko pion śledczy, a co za tym idzie lustracja.
Tymczasem gdyby nie dziesiątki publikacji takich jak "Atlas polskiego podziemia niepodległościowego 1944-1956", opublikowanych przez IPN, niewielu Polaków dowiedziałoby się o skali zbrojnego oporu przeciw komunistycznej władzy narzuconej przez Sowietów. W beznadziejnej przecież sytuacji walczyło kilkadziesiąt tysięcy Polaków.

Wielu z nas łatwo pogodziłoby się także z niesprawiedliwym stereotypem, ukutym głównie na Zachodzie, zgodnie z którym polska wieś była chętnym pomocnikiem Hitlera w "rozwiązywaniu" kwestii żydowskiej.

O pomocy, której polscy chłopi, z narażeniem życia udzielali Żydom, piszemy dziś w Forum Autorów.
Historię Ulmów z Markowej i wielu innych chłopskich rodzin, które zapłaciły najwyższą cenę za pomoc Żydom, odkrywają dla nas historycy IPN. Rusza właśnie akcja edukacyjna instytutu "Życie za życie".

IPN prowadzi także śledztwo w sprawie śmierci gen. Sikorskiego. To sprawa honorowa i też przemawia za istnieniem instytutu. Gdyby IPN powstał wcześniej, rozwiązanie gibraltarskiej zagadki byłoby prostsze - żyliby ostatni świadkowie.

Po stronie strat w bilansie działalności IPN widzę ciągle zbyt długie oczekiwanie badaczy na dokumenty. Moim zdaniem, także dostęp do teczek powinien być nieograniczony, ale to już zarzut, który trzeba kierować do polityków.

Jestem jednak przekonana, że nawet bez konfliktów na tle lustracji IPN i tak zbierałby cięgi. Prezes Kurtyka nie powinien czekać na pochwały, bowiem jego odpowiednik pastor Joachim Gauck z Niemiec, gdzie lustracja się udała, został pożegnany inwektywami lewackich polityków i gazet.

Z drugiej strony, w przeciwieństwie do Polski w NRD nie było silnej opozycji. Byli agenci mieli tam po 1990 r. mniej do stracenia niż, jak się coraz częściej okazuje, upadłe gwiazdy antykomunistycznego oporu.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

7

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Watykan

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zet (gość)  •

O, to jest "yntelygentne" wyjaśnienie - nie mają czego ujawniać. A przecież wiadomo że Watykan, Francja i Anglia przez 50 lat budowały komunizm. Nie to co u nas gdy PRL był kolebką demokracji, prawda Panie "???" ?

odpowiedzi (0)

skomentuj

IPN

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kobieta (gość)  •

ten tytuł to ni przyszył,ni przyłatał. Jaka lewica?

odpowiedzi (0)

skomentuj

W IPNie powinni pracować historycy

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kaszebe (gość)  •

a nie dyspozycyjni propagandziści.Negatywne emocje wywołuje tzw."pion śledczy",czyli zupełnie nie naukowy dziwoląg.Potrzebne jest odkłamywanie historii ale orzekanie o winie i karze pozostawmy sądom a nie nadgorliwym hunwejbinom.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Watykan

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

??? (gość)  •

A Watykan jakoś sobie nie powołał IPN-u. A co nie mają czego ujawniać. Chyba byśmy osiwieli. Może pani redaktor nad tym sie raz chociaż zastanowi. Może Anglia powoła IPN. Ale by były chece. Musieliby oddawać niezły majątek wielu krakom i rodom. A może Francja powoła IPN i rozliczy Napoleona. Papież mógłby wydać piękną książkę o pracy w hitlerowskiej organizacji zbrodniczej. no coś pięknego. Prawda i jeszcze raz prawda. Jakoś nie są tak naiwni i głupi. Prawda Pani redaktor?

odpowiedzi (0)

skomentuj

To nie lewica atakuje IPN,

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kaktusnad?oni  •

IPN w swej działalności jest widziany jako narzędzie do walki z opozycją.
Pana nie gryzie, bo pan płaci i wskazkazuje kogo ugryźć.

Niezależny od partyjniactwa IPN powinien mieć Radę nadzorczą wybieraną tylko i wyłącznie z pośród siebie przez Senaty Akademickie.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Świetny tekst

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Marek z Krakowa (gość)  •

A swoja drogą szary obywatel prawie nie ma pojęcia jaką pracę wykonują IPN-y. Brak czasu na autoreklamę własnych osiągnięć? fałszywa skromność? trudności w dostępie do mediów?
Pozdrawiam Autorkę tekstu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nie tylko lewicy. Przyzwoitych ludzi też.

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

albacora (gość)  •

Dopóki nie uwolni się od serwilizmu wobec władzy. IPN powinien zajmować się historią, a nie historią z przymiotnikami. To tak jak np. ze sprawiedliwością - sprawiedliwość społeczna jest czymś innym niż sama sprawiedliwość, a zatem jest nie-sprawiedliwością, czyli niesprawiedliwością.

odpowiedzi (0)

skomentuj