Menu Region

Miliardy dolarów na odbudowę sił imperium

Miliardy dolarów na odbudowę sił imperium

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słapek, Tony Halpin, Alexi Mostrous "The Times"

6Komentarzy Prześlij Drukuj
Rosyjskie laboratoria, w których uczeni pracują nad nowymi rodzajami śmiercionośnych broni, święcą tryumf za tryumfem.
W tym samym czasie prezydent Dmitrij Miedwiediew z dumą ogłasza, że konflikt gruziński obnażył niemoc NATO.

Nie dość, że sukcesem zakończyła się czwartkowa próba wystrzelenia z okrętu podwodnego najnowszej rakiety balistycznej Buława, to wczoraj okazało się, że myśliwce SU-30 rozgromiły w walce maszyny piątej generacji F-35 produkcji amerykańskiej.

Walka na szczęście była jedynie symulacją komputerową, ale pokazała przewagę rosyjskich maszyn nad najnowszym dziełem amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego. Jakby tego było mało, prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew zapowiedział wczoraj w rosyjskim parlamencie 25-procentowy wzrost wydatków na zbrojenia w przyszłym roku.

- Konsekwentnie będziemy wzmacniać potęgę naszej armii, modernizując ją i podnosząc zdolność obronną na wyższy poziom - mówił w Dumie Miedwiediew.

W tym roku budżet rosyjskiej armii wyniósł około 40 mld dol. W przyszłym roku będzie to już 50 mld, a w 2011 ma wynosić już prawie 60 mld. W porównaniu do Pentagonu, który dysponuje 480 miliardami, to wciąż niedużo. Tak znaczne zwiększanie nakładów na zbrojenia pokazuje jednak wyraźnie, że Kreml chce odbudować swą dawną potęgę.

- Najlepszym przykładem tego, że rosyjska armia ma się coraz lepiej, był atak na Gruzję. Zresztą scenariusz wojny z Gruzją Rosjanie ćwiczyli na poligonach co najmniej trzy razy, a to za sprawą coraz większych nakładów finansowych - mówi Andrzej Wilk, ekspert zajmujący się sprawami wojskowości w Ośrodku Studiów Wschodnich.

Choć do poziomu wyszkolenia i wyposażenia armii USA Rosjanom wciąż daleko, to według ekspertów już dawno wyprzedzili oni Europę i stanowią dla niej realne zagrożenie. Dowodem na to jest opanowanie przez Rosjan technologii produkcji radarów z tak zwanym aktywnym elektronicznym skanowaniem.

Radary takie mogą stanowić bardzo niebezpieczną broń. Wysłana przez nie wiązka promieniowania o dużej mocy wyłącza wszystkie systemy elektroniczne na przykład wrogich myśliwców. W niedługiej zaś przyszłości możliwe, że samoloty wyposażone w takie urządzenia będą w stanie "ugotować" mózg pilota wrogiej maszyny, jeszcze zanim zdąży on wystrzelić rakietę.

Obecnie jedynie Stany Zjednoczone i Rosja dysponują tą supernowoczesną i niezwykle drogą technologią.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

hipokryzja

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cmile (gość)  •

Rosja wydaje na zbrojenia tyle co Francja, Wlk brytania albo Japonia z osobna. Kraj większy, ogromne granice, USA nie znające umiaru, rosnące w siłę Chiny. Ruscy próbują wyjść z ZAPAŚCI, ale brytyjska propaganda z The Times pokazuje to jako odbudowe mocarstwa. Jasne. Jeszcze straszcie pospolstwo gotowanymi mózgami. Żenada.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Miliardy

+2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Harry (gość)  •

Odnośnie tytułowych miliardów. Budżet wojskowy Rosji - 40 mld $, USA - 500 mld $. Druga sprawa: Amerykanie rozwijają a nie odbudowują, bo nie muszą odbudowywać. Rozwój nie został wstrzymany w żadnym momencie po upadku ZSRS. Problem Rosji na dziś, to zredukować tempo zwiększania się dystansu między armią Rosji a USA i to jej się udaje. Ale do etapu zmniejszania tego dystansu jeszcze trochę brakuje...

odpowiedzi (0)

skomentuj

A polska zafunduje sobie nowe święto

+1 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

leov (gość)  •

Zamiast wykorzystać każdą okazję dla zwiększenia budżetu sił zbrojnych, my zafundujemy sobie kolejny dzień wolny od pracy. Nie można przecie zawsze oglądać się na sojuszników.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Zimna wojna

+1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Matrek (gość)  •

Tylko naiwni i dzieci kwiaty moga sadzic, ze nie mamy do czynienia z wyscigiem zbrojen i zalazkiem nowej zimnej wojny. Wielka szkoda, ze dostrzegaja to ludzie podejmujacy decyzje o zakupach broni w Holandii, Danii, Niemczech, UK czy Norwegii, tylko w Polsce jakos ta swiadomosc nie moze sie przebic, przez "koniecznosc" corocznego wydawania 10 milardow dolarow na KRUS.

odpowiedzi (0)

skomentuj