Menu Region

Stoczniowcy ruszą na Brukselę, by walczyć o pracę

Stoczniowcy ruszą na Brukselę, by walczyć o pracę

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Klein, Robert Kiewlicz

Prześlij Drukuj
Związkowcy ze Stoczni Gdańsk zapowiadają na 1 października kolejną manifestację przed siedzibą Komisji Europejskiej w Brukseli.
Tego dnia bowiem spodziewają się decyzji Komisji Europejskiej w sprawie planów naprawy dwóch trójmiejskich stoczni - Gdynia i Gdańsk, przygotowanych przez spółkę ISD Polska. Związkowcy będą walczyć o to, by Komisja wyrzuciła te plany do kosza.

- Połączenie będzie dla nas gorsze niż upadłość. Czekają nas wielkie zwolnienia. Koledzy z Gdyni nie mają chyba jeszcze świadomości, kim jest inwestor - mówi Roman Gałęzewski, przewodniczący Solidarności w Stoczni Gdańsk.


Według niego, ISD szykuje się do zwolnienia w obu firmach 4 tys. pracowników w ciągu półtora roku, a zawiadomienie o redukcji ma niebawem trafić do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku.
- W Stoczni Gdańsk straci pracę tysiąc pracowników, w Stoczni Gdynia trzy tysiące - twierdzi Gałęzewski.

ISD przyznaje, że planuje obciąć zatrudnienie o 2 tys. osób (do 5,5 tys. osób w 2012 r.). Redukcja ma być naturalną konsekwencją fuzji obu zakładów, bo znikną np. dwa działy marketingu, promocji czy kadr.

Dlatego w pierwszej kolejności zwolnień mogą się spodziewać pracownicy administracyjni.
Podobnie ma być w Stoczni Szczecińskiej, którą chce kupić Mostostal Chojnice wspólnie z norweskim Ulsteinem. Inwestorzy zapowiadają, że pracę może stracić część pracowników administracyjnych. Ich miejsce zajmą projektanci i inżynierowie.

Stoczniowcy ze Szczecina już się pogodzili z planowanymi zwolnieniami, ale związkowcy z Gdańska obawiają się, że planowane zmiany odbiją się niekorzystnie na potencjale produkcyjnym kolebki Solidarności.

Dlatego chcą złożyć doniesienie do prokuratury na ministra skarbu Aleksandra Grada. Ich zdaniem, Grad, przyjmując program dla stoczni, działał na szkodę państwa i zwolnił firmę ISD z zapisów umowy sprzedaży Stoczni Gdańsk zawartej w październiku 2007 r.

Tamta umowa zakładała utrzymanie produkcji stoczniowej przez 4 lata pod rygorem zapłaty przez ISD 300 mln zł kary.

Współpr. Tomasz Ł. Rożek

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się