Menu Region

Tour de Pologne nocą nie śpi

Tour de Pologne nocą nie śpi

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Oskar Berezowski Kazimierz Dolny

Prześlij Drukuj
Gdy ostatni zawodnik znika za metą Tour de Pologne, wyścig zyskuje nowe życie, to ukryte przed oczami kibiców. Na dodatek tour zaczyna żyć w wielu miejscach na raz, czasem bardzo odległych od startu czy mety.
W środę w nocy pojechaliśmy z Lublina, gdzie skończył się czwarty etap, aż do Kazimierza Dolnego, by przyjrzeć się pracy mechaników ekipy Liquigas Gaspol. Legendarnych mechaników. Nazareno Berto to człowiek, który jeździł w jednej drużynie z kolarzem wszech czasów Eddym "Kanibalem" Merckxem.

Gianni di Lorenzo dotrzymywał tempa dwukrotnemu zwycięzcy Giro d'Italia Giuseppe Saroniemu. Jeździli z Czesławem Langiem, Lechem Piaseckim, Ryszardem Szurkowskim. Teraz składają i rozkładają rowery. Dzień w dzień, przez większą część roku, czasem do późnej nocy.

Każdy duży zespół ma specjalną ciężarówkę dla mechaników. Większość jest podzielona na dwie części: warsztat i pralnię. Królestwem Nazareno i Gianniego jest warsztat wypakowany supernowoczesnym sprzętem.

Liquigas Gaspol do Polski przywiózł 24 rowery, w tym osiem do jazdy na czas. Sama rama takiego cuda techniki kosztuje ponad osiem tysięcy złotych. Cały rower z osprzętem jakieś 25 tys. Ekipa dźwiga ze sobą także zapasowe części, w tym koła. Jedno, karbonowe, to koszt pięciu tysięcy złotych. Nazareno pokazuje je z dumą i poleruje szmatką.

- Po każdym etapie muszę dokładnie wyczyścić rowery, a potem je nasmarować - mówi Berto.
To mit, że po etapie maszyna rozbierana jest na części i składana od nowa. Dokonuje się jedynie drobnych korekt, choć nie zawsze jest tak łatwo.

Di Lorenzo wspomina ciężkie etapy górskie. Noc przed takim wyzwaniem dla kolarzy on spędza w samochodzie, zmieniając koła zębate na koła odpowiednie w stromych górach. Wczoraj jak prestidigitator żonglował jednak kluczami, śrubokrętami, wywijał dmuchawą ze sprężonym powietrzem. - Wszystko musi być wyregulowane i ustawione na rano - dodaje Berto.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się