Polska » Opinie » Donald Tusk hoduje sobie wrogów w doniczce

Donald Tusk hoduje sobie wrogów w doniczce

Data dodania: 2011-10-14 07:00:05 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-10-14 07:00:05

Polska

Kamil Durczok

22KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Donald Tusk hoduje sobie wrogów w doniczce

Kamil Durczok (© Fot. Polskapresse)

Zdumiewające, jak szybko radość z wygranej zamieniła się w walkę zwycięzców. Premier, który w wieczór wyborczy miał rzucić Grzegorzowi Schetynie "bierz, co chcesz", nagle uznał, że pierwszym wyzwaniem nowej kadencji jest pozbycie się zbyt silnego marszałka. Ciekawe...

Na swój sposób Donald Tusk stał się mistrzem świata wszech wag. Ani żelazny Miller, ani wcześniej osamotniony Buzek nie zdołali zatrzymać totalnego zjazdu i zużycia kapitału, z którym startowali. Tusk nie tylko utrzymał poparcie sprzed czterech lat, ale też pokazał PiS, gdzie jego miejsce na tej szachownicy. Będzie pierwszym premierem dwóch kadencji i pierwszym liderem, który nie zdołował swojej formacji, tylko poprowadził ją do drugiego zwycięstwa.

CZYTAJ TEŻ: ''Opozycja może prowokować Kopacz. To osoba o dużej emocjonalności''

Tym bardziej dziwi takie otwarcie.
∨ Czytaj dalej
Premier zaczyna tę partię gambitem hetmańskim. I choć ulubionym sportem Tuska jest futbol, a nie szachy, musi wiedzieć, że ten debiut prowadzi zwykle do nieprzyjemnej wymiany hetmanów. Jeśli wściekłość Schetyny u progu kadencji jest tak wielka, jak się w czwartek mówiło, wkrótce możemy mieć otwartą wojnę , w której Platforma zapłaci tym, co w niej bardzo cenne: wizerunkiem partii, w której nawet jeśli są niechętne frakcje, to nawzajem się równoważą.

CZYTAJ TEŻ KOMENTARZE JANINY PARADOWSKIEJ W SERWISIE POLSKATIMES.PL


Jeśli wściekłość Schetyny jest tak wielka, jak się mówi, to wkrótce możemy mieć w PO otwartą wojnę kosztującą bardzo wiele tę partię Trudno zrozumieć, skąd u premiera raz na dwa lata potrzeba upokorzenia Schetyny. Z rządu odchodził, choć niewiele wskazywało, by jego lojalność wobec premiera ktokolwiek mógł podważyć. Z aferą hazardową Schetyna także - jeśli opierać się na oficjalnej wiedzy, a inną nie dysponuję - nie miał nic wspólnego. Z fotela marszałka schodzi, bo potrzeba miejsca dla uciekającej z pola minowego, jakim jest resort zdrowia, Ewy Kopacz. Swoją drogą, słuchając głośno wypowiadanych przez nią marzeń o dokończeniu rozpoczętych rozmów, trzeba odnotować, że szlagier "Nie wierz nigdy kobiecie" doczekał się kolejnej wersji. Pani minister jeszcze w niedzielny wieczór z niewinną miną zapewniała, że marzy o dokończeniu tego, co zaczęła w ministerstwie. Dziś się okazuje, że ma inny pomysł na życie. A nowy minister, kimkolwiek będzie, najbliższy rok poświęci na bilans otwarcia, audyt i poznanie procedur. Czyli go straci. A dokładniej stracą go Polacy. To w najwyższym stopniu intrygująca koncepcja. Zwłaszcza jak na rząd, którego szef mówi, że wyborcy dali mu drugą kadencję po to, by była kontynuacja. Pogratulować konsekwencji.

W partii rozgrywanej przez premiera najłatwiej zrozumieć holowanie rządu w starym składzie możliwie długo. Po pierwsze, argument o prezydencji jest logiczny i słuszny. Po drugie, Tusk zyskuje dwa miesiące na zasilenie swojej partii nabytkami z list konkurencji. A jest po kogo sięgać. Po trzecie, ewentualne kadrowe apetyty PSL wystawione na tak długą próbę mogą osłabnąć - wprost proporcjonalnie do liczby przejmowanych posłów oraz deklaracji wsparcia ze strony Palikota. Żyć nie umierać.

CZYTAJ WIĘCEJ FELIETONÓW KAMILA DURCZOKA



Zastanawiające jednak, po co Tuskowi awantura u siebie. Wie, że jest silny. Wie, że to on, a nie Platforma, wygrał tak naprawdę te wybory. Wie, że sobie zawdzięcza 10-, a nie 2- czy 3-procentową przewagę nad PiS. Wie, że ma u siebie władzę niemal absolutną. A jednak decyduje się na ruchy, które z zewnątrz przypominają hodowanie wrogów w doniczce. I sam tę doniczkę starannie podlewa.

Może mało wiem. Może nic nie widzę. Ale patrząc z dystansu, czyli tak jak opinia publiczna - pojąć tego nie sposób.

Kamil Durczok

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Nieuzasadnione pretensje

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ala (gość), 21.01.12, 18:39:05

Jak to nie ma kontynuacji? Ależ jest.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Mało pan wie...

zgłoś +3 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

patriotka (gość), 21.10.11, 11:24:05

w dodatku nie patrzy pan z dystansu . Patrzy pan tylko jak dopiec PISowi , by podobać się swoim pracodawcom...Nie jest pan obiektywny,za to tendencyjny. Powiem ,że "sztuka" którą pan uprawia nie ma nic wspólnego z dziennikarskim kunsztem. To co pan demonstruje jest zupełna tego odwrotnością......

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 3

Nie: 0

skomentuj

Jeśli chce się skutecznie rządzić.....

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ratio (gość), 19.10.11, 00:15:18

...trzeba mieć lojalną drużynę. Wewnętrzne spory to ciekawy materiał dziennikarski, ale Tusk nie jest dziennikarzem tylko Premierem. Niech więc kompletuje swoja drużynę, bo za jej wyniki, a nie za układy wewnetrzne, będzie rozliczny.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Słusznie Towarzyszu Grzegorzu, słusznie i naukowo robicie.

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zadowolony (gość), 18.10.11, 16:47:06

Towarzysz G. Schetyna postąpił słusznie, popierając zdecyowanie Towarzysza Premiera. Nic do tego komukolwiek, bo teraz "Cała odpowiedzialność za kraj spoczywa na Donaldzie Tusku"
Więcej pod linkiem: http://www.jaroslawpolskezbawkaczynski.pl/?p=1323
Takie działanie pozwoli wygrać Tow. Donaldowi Tuskowi w wyścigu z Tow. W. Putinem o ilość kadencji.
I żadne Biuro Polityczne temu nie przeszkodzi.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Redaktorze Durczok przeczytaj ponownie Niccolo Machiavellego "Książę", tam znajdziesz odpowiedź dlac

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Śledź (gość), 16.10.11, 21:50:33

Po pierwsze: "...Stąd wypływa ogólne prawidło, które nie zawodzi nigdy lub rzadko, że gubi sam siebie ten, kto drugiego czyni potężnym, gdyż tworzy się tę potęgę zręcznością lub siłą, a jedno i drugie budzi nieufność u tego, który stał sie potężnym". Jest w zaleceniach Machiavellego - wnikliwego obserwatora walk politycznych "człowieka niskiegi i podłego stanu ośmielającego się omawiać i regulować postępowanie książąt", wiele innych interesujących spostrzeżeń idealnie pasujach do naszej współczenej rzeczywistości politycznej.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

Strzal w 10.

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

frog (gość), 16.10.11, 10:47:32

Bardzo trafna ocena rozgrywki Tuska panie Durczok.Nic dodac,nic odemnac z tej koncepcji,jak mawia "byly"

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Prawda o POpaprańcach.....

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cezar (gość), 16.10.11, 09:18:55

Pan Aleksander Smolar, prezes Fundacji Batorego, o którym w środowiskach konserwatystach i patriotycznych wielokrotnie słyszałem opinię, że jest jednym z najtęższych mózgów „po tamtej stronie”, udzielił jakiś rok temu wywiadu „Newsweekowi”. Opisywał w nim Tuska jako amoralnego populistę skupionego wyłącznie na zdobyciu i utrzymaniu władzy, i w tym celu „generującego napięcie” pomiędzy jego partią a „elitami intelektualnymi” poprzez rozbudzanie „negatywnych emocji”, czyli, mówiąc prościej, opierającego swą władzę na szczuciu i rozpętywaniu nienawiści.

Tuż przed wyborami Aleksander Smolar udzielił wywiadu „Gazecie Wyborczej”, gdzie cały sens jego wywodu sprowadzał się do płomiennego wezwania, aby głosować na Tuska, bo rządy Kaczyńskiego „nie mogą się powtórzyć”. Dlaczego? Dlatego, że panowała wtedy „bezprzykładna agresja werbalna”, kierowana wobec „intelektualnych elit”. Co ciekawe, w całym wywiadzie nie ma już nic o „naciskach”, podsłuchach czy „zaszczuciu Blidy”. Te wątki jakoś tak cichutko wyparowały ostatnio z antypisowskiej propagandy. No cóż, po kompromitacji komisji sejmowych, wyrokach dwóch sądów, z których jeden de facto potwierdził wiarygodność zeznań Barbary Kmiecik, a drugi oddalił oskarżenia o nieprawidłowe działanie ABW, po kilkudziesięciu prokuratorskich decyzjach o umorzeniu spraw rzekomych nadużyć PiS z powodu ich niestwierdzenia, stało się oczywiste, iż było to zwykłe kłamstwo, takie samo, jak opowieści propagandy PRL o przygotowywanej przez „Solidarność” wojnie domowej i wieszaniu partyjnych.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

"Potencjał" Tuska to blisko 700 tyś. nieważnych głosów.

zgłoś +2 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

polo (gość), 15.10.11, 13:10:18

To dwa razy więcej niż w 2007r.
Medialne sfory reżimu nabrały wody w usta i udają, że nic się nie stało.

ocena: 66%

Tak: 2

Nie: 1

skomentuj

Za te niewazne glosy byli odpowiedzialni MEZOWIE i ZONY zaufania PIS.

zgłoś +2 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Polka (gość), 16.10.11, 09:27:50

P.premier ma obowiazek dobrac sobie B. DOBRYCH,ale tez SUPER LOJALNYCH WSPOLPRACOWNIKOW- tu chodzi o powodzenie POLSKI,tzn. i nas.

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 2

Nie: 0

skomentuj

Jakby nie myśleć!

zgłoś +1 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Emmily (gość), 14.10.11, 23:29:43

Właśnie jakby nie przetworzyć i przemyśleć to co robi ostatnio Tusk, ludzie dali mu wielki procent zaufania i miejmy wyborcy cicha nadzieję, że wojując w swojej partii nie zmarnuje tego potencjału!! Potencjału, który dostał jeszcze trochę prze wyborami Napieralski, a który tak szybko i bezmyślnie zmarnował, co widać było po ogłoszeniu wyników wyborów!! Jak widać czasami ktoś tak bardzo jest pewny wygranej, jak SLD, że ślepnie zupełnie i w swej głupocie przegapia istotę sprawy i koniec jego bywa marny i nawet jasnowidz nie może tiu nic zrobić!! Oby Tusk nie był jak Kaczyński, który ma wizję, ale nie ma ochoty rządzić!! Choć on jest zupełnie odwrotny, na pewno ma charyzmę, chce rządzić, więc może brakuje mu wizji!! W końcu tak jak napisał pan Kamil, właściwie to Tusk wygrał te wybory, a nie PO! Nawet ta jego pierwsza decyzja o pozostawieniu starego składu rządu ma sens, choć jest nie małym zaskoczeniem!! W końcu świat ostatnio dosyć napatrzył się na Nasze porażki, chyba więc wystarczy!! Ale ta wewnętrzna wojna Brutus kontra Cezar nie najlepiej robi dla PO i dla nowego jutra!! A przecież o to chodzi Nam Polakom! Zawsze jednak może być tak, że jest w tym jakaś ukryta racja, której teraz nie sposób dostrzec!! Oby efekty nie przeszły oczekiwań, a premier nie zaspał i obudzi się jak PO i rząd będzie na dnie!! Pozostaje wierzyć, że będzie lepiej, w końcu tylu ministrów do wymiany wróży wiatr przemian!! Trudno winić pani Kopacz, czy też Schetynę, oni najprawdopodobniej martwiąc się o swój polityczny niebyt niewiele mają do powiedzenia, bo perspektywa jest taka, że albo zmieniasz miejsce, albo wylatujesz!! Tu kolejny raz Tusk pokazał przysłowiowy język Kaczyńskiemu i "Nic nie mogę Tusk" zmienił w "Wszystko mogę Tusk"!! Tylko czy ta wojna wewnątrz PO dobrze zrobi Polsce??? Wcześniej czy później się okaże!! Jedno jest pewne, Polacy dojrzeli do wyborów i zdecydowali, że wolą gorszą PO, która może i nie dobrze rządziła, a jednak rządziła niż zblazowany PiS, który ostatnio wszędzie widział widma przeszłości!! Jak widać panie Kamilu, nie tylko pan mało wie i nic nie widzi, bo dotyczy to większości Polaków i ni z tego, ni z owego pojąć tego nie mogą!! A cdn....już niedługo w rozmowach w F po F, co polecam wszystkim niezadowolonym, i tym, co szukają sposobu jakby dopiec panu Kamilowi, zupełnie nie mając pojęcia jakim jest facetem i człowiekiem!! Jak zwykle pozdrawiam pana Kamila i dziękuję za artykuł, który zmusza do przemyśleń!

odpowiedzi (0)

ocena: 25%

Tak: 1

Nie: 3

skomentuj

Co z tym GMO?

zgłoś 0 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

białas (gość), 14.10.11, 22:48:39

Panie Red., nawiązując do tytułu, w praktyce nigdy nie wiadomo co wyrośnie z GMO /genetycznej modyfikacji/? Dotychczas nikt nie daje gwarancji jaki będzie efekt GMO? Tak samo w partiach /także w PO/ nawet Tusk /czyżby też GMO/ nie jest w stanie przewidziec jaki będzie skutek tej "biologicznej - genetycznej" operacji. Prowadzący doświadczenie chce osiągnąc określony cel, ale czy zawsze można takie doświadczenia kontrolowac? Różnie to bywa. Czy Tusk - badacz to wie. Zakładając, jak zapowiadał, że jest to Jego ostatnia kadencja, postawił na jedną kartę. A wyjście zapasowe? Mam prawo przewidywac, że On to wyjście zna, tylko czy zespół doświadczalny ma tego swiadomośc. Jeżeli ma to powinien uprzedzic zamiary Głównego Badacza. Inaczej zespół może nie "pozbierac się do kupki".

odpowiedzi (0)

skomentuj
1 2 3 »

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.