Menu Region

Dożynki jak za Mościckiego

Dożynki jak za Mościckiego

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Marcin Darda

Prześlij Drukuj
Prezydenckie dożynki w Spale pod Tomaszowem Mazowieckim, jak za czasów prezydenta Ignacego Mościckiego, marzą się Markowi Mazurowi, przewodniczącemu łódzkiego sejmiku samorządowego.
Za II Rzeczpospolitej zjeżdżali tam na zaproszenie Mościckiego rolnicy z całego kraju. Prezydent ukochał Spałę, bo miał tu swą letnią rezydencję. Po 62 latach tradycję przywrócił prezydent Aleksander Kwaśniewski. Co rok prezydencka para bryczką jechała na czele korowodu, a potem od starostów odbierała bochen chleba. Przyjeżdżały delegacje rolników ze wszystkich województw.

- Szkoda byłoby, żeby tak piękna tradycja została zaprzepaszczona - mówi przewodniczący Mazur. - W przyszłym tygodniu spotkam się ze starostą tomaszowskim i wójtem Inowłodza, gminy, w której leży Spała. Ustalimy strategię, a potem zwrócimy się z propozycją do Kancelarii Prezydenta RP.

Lech Kaczyński od momentu objęcia prezydentury ani razu nie przyjął zaproszenia do Spały. Dlaczego?
- Nie mam pojęcia - dziwi się Cezary Krawczyk, wójt Inowłodza. - Przed dwoma laty otrzymaliśmy odpowiedź, że dożynki prezydenckie nie odbędą się w dotychczasowej formie. W jakiej, nie wyjaśniono.

O przyczyny prezydenckiej niechęci do Spały zapytaliśmy biuro prasowe Lecha Kaczyńskiego. Nie odpowiedziało, tłumacząc, że prezydent jest teraz na urlopie i "odpowie po powrocie".

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się