Menu Region

Bez paszportu odwiedzisz żubry na Białorusi

Bez paszportu odwiedzisz żubry na Białorusi

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Amelia Panuszko

1Komentarz Prześlij Drukuj
Największa puszcza w Europie już niebawem w całości może być dostępna dla polskich i białoruskich turystów.
A wszystko bez zbędnych formalności, załatwiania wiz oraz towarzystwa białoruskich pograniczników.
Negocjacje - na razie nieformalne, ale z błogosławieństwem polskiego MSZ - prowadzi Stanisław Żelichowski, szef klubu parlamentarnego PSL i były minister środowiska.

Obecnie ten jedyny obszar leśny w naszym regionie Europy wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO dzieli granica. Po naszej stronie znajduje się niewiele ponad jedną trzecią ze 150-hektarowej puszczy. Dziewiczy las dzieli płot z drutu kolczastego i szeroki zaorany pas ziemi.

- W tej chwili granica wygląda gorzej niż ogrodzenie obozu koncentracyjnego, a ruch pomiędzy państwami jest bardzo utrudniony - narzeka Albert Litwinowicz, wójt gminy Białowieża. Ma nadzieję, że już niebawem to się zmieni.

Żelichowski już rozmawiał w tej sprawie ambasadorem Białorusi Pawłem Łatuszką. - Odniósł się bardzo pozytywnie do otwarcia ruchu turystycznego na terenie puszczy - zapewnia. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, poseł nęci stronę białoruską pieniędzmi, jakie na zagospodarowanie puszczy dla ruchu turystycznego moglibyśmy dostać z Unii Europejskiej. - Z tych środków mogłyby po białoruskiej stronie powstać wieże widokowe, ławki, wiaty.

Ruch turystyczny miałby się odbywać nie tylko pieszo, ale również busami, które bez przeszkód jeździłyby po obu stronach granicy. Poseł dodaje, że do tej pory klimat między państwami nie był sprzyjający do tego typu rozmów. - Po ostatniej wizycie ministra Sikorskiego, gdy nasze stosunki trochę się rozluźniły, mam nadzieję, że te negocjacje przyniosą konkretne rozwiązania.

Zniesienie granicy ułatwiłoby też życie mieszkańcom przygranicznych gmin. - Kiedyś, przed 1939 r., nie było tej granicy i bardzo dużo mieszkańców naszej gminy ma rodziny po stronie białoruskiej - wyjaśnia Litwinowicz.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

precz z mysliwymi z puszczy bialowieskiej !

+4 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

baca (gość)  •

Po stronie bialoruskiej caly kompleks jest pod ochroną parkową. Natomiast po stronie polskiej chyna tylko z 20%.
Reszte sie wycina, w 80% puszczy stoja ambony mysliwskie. To jest kompromitacja. Moze by tak dziennik Polska zainicjowal akcje poszerzenia parku narodowego na caly obszar puszczy ! Ale to jest trudne :)

odpowiedzi (0)

skomentuj