Menu Region

Kubicki zastąpił Grembockiego w Zniczu

Kubicki zastąpił Grembockiego w Zniczu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Przedpołudniowy trening Znicza Pruszków poprowadził jeszcze Jacek Grembocki. Popołudniowy zaś już Dariusz Kubicki. Wczoraj nastąpiła zmiana trenera pierwszoligowego zespołu, który przegrał trzy ostatnie mecze z kolei.

- Choć doceniamy zasługi Grembockiego dla naszego klubu, zdecydowaliśmy się rozwiązać z nim kontrakt za porozumieniem stron - oznajmił prezes Znicza Marek Śliwiński.
Grembocki w poprzednim sezonie był bliski wprowadzenia beniaminka do ekstraklasy. Zabrakło mu szczęścia na finiszu rozgrywek.

- Już wchodził do łódki, ale mu odpłynęła - skwitował prezes Znicza.
Po udanym mimo wszystko poprzednim sezonie obecny pruszkowianie rozpoczęli nie najlepiej. Po 10. kolejce zajmują dopiero 8. miejsce w tabeli. Ostatnia porażka 0:2 w Lubinie przelała czarę goryczy.

W poniedziałek działacze porozumieli się z bezrobotnym ostatnio Dariuszem Kubickim.
45-letni szkoleniowiec, po niedawnym wprowadzeniu Lechii Gdańsk do ekstraklasy, nieoczekiwanie opuścił Wybrzeże. Podobno domagał się podwyżki, a biało-zieloni nie byli w stanie spełnić jego wygórowanych żądań. To jednak był tylko pretekst do rozwiązania kontraktu. Działacze Lechii obawiali się niewyjaśnionej przeszłości trenera i postawionych mu zarzutów prokuratorskich.

Szkoleniowiec odmówił podpisania oświadczenia antykorupcyjnego. W Gdańsku woleli wobec tego zatrudnić byłego kolegę Kubickiego z Legii Warszawa - Jacka Zielińskiego. W Pruszkowie natomiast takich dylematów nie mieli.

- Przeprowadziliśmy z Darkiem szczerą rozmowę. Wiemy, że jego sprawa w sądzie nie dotyczy afery korupcyjnej w polskiej piłce. A inne jego problemy nas zupełnie nie interesują. Dla nas liczy się wyłącznie futbol. Dlatego podpisaliśmy z Darkiem kontrakt do końca tego sezonu - oświadczył prezes Śliwiński.

Kubicki rok temu został zatrzymany przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w tzw. sprawie COS (Centralnego Ośrodka Sportowego). Zdaniem CBA trener miał pośredniczyć w ustawianiu przetargu na monitoring COS-ów, wartego 10 mln zł, za co szef firmy ochroniarskiej Zubrzycki - Sylwester Z. miał wręczyć 300 ty. zł łapówki. Sprawa wiąże się z byłym ministrem sportu Tomaszem Lipcem, który - zdaniem śledczych - uczestniczył w całym procederze i dostawał z tego tytułu część pieniędzy.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się