Menu Region

Polska przygotowuje się do wejścia w strefę Euro

Polska przygotowuje się do wejścia w strefę Euro

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Joanna Pieńczykowska

Prześlij Drukuj
Sławomir Skrzypek i Rada Polityki Pieniężnej chcą pomóc rządowi wprowadzić euro w 2011 roku.
Prezes Narodowego Banku Polskiego Sławomir Skrzypek i premier Donald Tusk wspólnie będą dążyć do tego, aby Polska w 2011 r. była gotowa do przyjęcia euro. Taka decyzja zapadła po wczorajszym spotkaniu premiera z przedstawicielami Rady Polityki Pieniężnej.

Donald Tusk zapowiedział, że już w najbliższym czasie rozpoczną prace zespoły robocze przygotowujące Polskę do wejścia do tzw. strefy ERM2 - czyli dwuletniej poczekalni, do której trafia każdy kraj, zanim przyjmie wspólną europejską walutę.

Przypomnijmy, aby wejść do poczekalni, Polska musi mieć deficyt budżetowy poniżej 3 proc. produktu krajowego brutto, a dług publiczny poniżej 60 proc. PKB.

Inflacja nie może być wyższa niż 1,5 pkt proc. od średniej stopy inflacji w trzech krajach UE z najniższym poziomem wzrostu cen.

Czwartym warunkiem są stopy procentowe na poziomie powstrzymującym nadmierny wzrost inflacji (mogą być co najwyżej o 2 proc. wyższe niż średnie stopy w trzech krajach Unii Europejskiej o najniższej inflacji).

Te warunki już spełniamy. Zdaniem ekonomistów mamy szansę wejść do strefy ERM2 już na wiosnę przyszłego roku.

Potem przez dwa lata będziemy musieli utrzymać kurs złotówki na stabilnym poziomie. A to oznacza, że kurs złotego nie będzie mógł wahać się o więcej niż 15 proc. w górę lub w dół w stosunku do ustalonego referencyjnego kursu wobec euro.

Z zapowiedzi szybkiego przyjęcia euro cieszą sie przedsiębiorcy, dla których wspólna waluta oznacza koniec kłopotów z niestabilnym kursem złotego wobec euro. Martwią się natomiast konsumenci. Z lipcowego raportu NBP wynika, że aż 80 proc. Polaków obawia się wzrostu cen.

Doświadczenia innych krajów pokazują, że najbardziej mogą zdrożeć produkty najtańsze, kosztujące od 1 do 5 zł. Chodzi o produkty, które kupujemy na co dzień, czyli chleb, mleko, owoce, warzywa.
Dlatego wprowadzenie euro najbardziej uderzy w najuboższych Polaków, np. wydatki emerytów i rencistów mogą wzrosnąć nawet o 240 zł.

Jednak jak wylicza NBP średni wzrost cen nie powinien być wyższy niż 2,5 proc.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się