Menu Region

Raz rozpoczniesz naukę i już z niej nie zrezygnujesz

Raz rozpoczniesz naukę i już z niej nie zrezygnujesz

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Robert Kiewlicz, Jacek Klein

6Komentarzy Prześlij Drukuj
Nauka nie zawsze popłaca, a na klientów czyhają szkoły językowe, których usługi pozostawiają wiele do życzenia.
Tak twierdzą przynajmniej państwo T. z Gdańska, którzy zapisali się na kurs języka angielskiego w szkole Speak Up. - Razem z żoną wykupiliśmy kurs, który kosztował nas 4 tys. złotych na głowę - twierdzi pan T. - Przy podpisywaniu umowy dowiedziałem się, że możemy zrezygnować z nauki bez żadnych konsekwencji do 14 dni od daty podpisania.

Okazało się jednak, że pierwsza lekcja zawsze odbywa się w terminie dłuższym niż dwa tygodnie od podpisania umowy. Jak tłumaczy pan T., spowodowało to, że nie mógł zweryfikować jakości nauczania.

- Chciałem rozpocząć naukę od podstaw. System nauczania opiera się na lekcjach z komputerem, banalny program uczył nas angielskiego. Najśmieszniejsze było to, że moja żona, która dosyć dobrze mówi po angielsku, miała rozwiązywać na komputerze takie same dziecinne zadania jak ja, który nie zna języka.

Po kilku lekcjach państwo T. chcieli zrezygnować z nauki i wypowiedzieć umowę, jednak jak twierdzą, szkoła im to uniemożliwia. Dodatkowo za kurs nie mogli zapłacić gotówką.

- Powiedziano nam, że nie ma takiej możliwości i musimy wziąć kredyt. Były to celowe zabiegi. Cały system opiera się po prostu na zaciągnięciu kredytu poprzez tą szkołę w banku - mówią państwo T. - Teraz piszemy już trzecie pismo, aby rozwiązać umowę ze szkołą Speak Up, i nic to nie daje.
Gdańszczanie boją się, że będą musieli spłacić cały kredyt (razem 8 tys. zł), a jeszcze grożą im kary za zerwanie umów.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

6

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Nikt ich nie zmuszał

+6 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Zielak (gość)  •

Szzkoda mi tych ludzi, ale no cóż przecież nikt ich nie zmuszał. Tak to jest u nas… Najpierw się ktoś godzi, podpisuje umowę, a później krzyczy. Najpierw myśleć i krzyczeć, a później podpisywać… albo nie ;]

odpowiedzi (0)

skomentuj

n

+7 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

stopiec (gość)  •

totalne bzdury są w tym artykule. Zresztą on co jakiś czas pojawia się podobny na różnych stronach. Nie wiem z czego to wynika, ale może jest to działanie celowe.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Bezsens

+7 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Robert (gość)  •

Dziwny to artykuł. Jak się zapisywałem do szkoły to znałem wszelkie szczegóły. Także metoda zapłaty, która jest przecież w umowie. W dodatku nie dano szkole się wypowiedzieć. Owszem jest odpowiedź na jakieś pytanie, ale niekoniecznie dotyczące tego konkretnego przypadku. A o to dziennikarze powinni pytać, bo należy zweryfikować obie strony konfliktu.

skomentuj

re

+7 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rere (gość)  •

a wypowiedź rzecznika szkoły ? A może należysz do tej niewąskeij grupy, kóra czyta bez zrozumienia???

odpowiedzi (0)

skomentuj

Znowu?

+10 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tomas (gość)  •

To chyba nie pierwszy raz jak się wyciąga coś takiego tej szkole. Wiem, bo sam się tam zapisałem. Znajomi mi o tym mówili, ale cóż ta szkoła mi najbardziej odpowiadała. No ale cóż, przynajmniej wiedziałem na co się decyduję. Przeczytałem umowę i takich niespodzianek nie było. W dzisiejszych czasach podpisywanie czegoś w ciemno jest niepoważne.

odpowiedzi (0)

skomentuj

ochrona konsumentów

+9 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

alka (gość)  •

ci obrońcy konsumentów mogliby się zdecydować? skoro takie umowy sa monitorowane to skąd takie sytuacje? bez sensu… to dowodzi tylko temu, że trzeba po prostu czytać co się podpisuje.

odpowiedzi (0)

skomentuj