Menu Region

Jan Urban: Gdzie trzech się bije, tam skorzystać może......

Jan Urban: Gdzie trzech się bije, tam skorzystać może... Polonia

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Wierzbicki

Prześlij Drukuj
Wisła, Legia, Lech - to zdaniem trenera Polonii Warszawa Jacka Zielińskiego główni kandydaci do zdobycia mistrzostwa Polski. - Może również do walki włączy się Polonia - dodaje skromnie szkoleniowiec lidera tabeli.
Tymczasem Jan Urban, opiekun Legii, najgroźniejszego rywala w walce o tytuł upatruje w... Polonii. - Oczywiście oglądałem niedzielne spotkanie Lecha z Wisłą (4:1) i jestem pod dużym wrażeniem wyniku. Nie spodziewałem się, że Biała Gwiazda może przegrać u siebie, i to w takich rozmiarach.

Ale nie zmieniam zdania co do jednej kwestii: ligę wygra ta drużyna, która zgubi najmniej punktów w meczach z zespołami z dolnej części tabeli. W spotkaniach między kandydatami do tytułu zazwyczaj bilans wychodzi na zero, może z wyjątkiem ubiegłego sezonu, który przebiegał pod dyktando Wisły - mówi Urban.

Szkoleniowiec Legii ma jeszcze świeżo w pamięci artykuły w niektórych gazetach, które nawoływały do jego zwolnienia już po trzech kolejkach.

- Dlatego nie podniecam się jednym czy dwoma dobrymi meczami jednej drużyny. Mogę tylko powiedzieć, że tak jak myślałem, wszyscy zapomną o Polonii. A ja jestem przekonany, że ta drużyna będzie w czołówce tabeli. Nie wykluczam, że może się tak zdarzyć, że gdzie trzech się bije, tam czwarty skorzysta - twierdzi trener Legii.

- Co do Lecha, to spokojnie. W ubiegłym sezonie też słyszałem deklaracje, że drużyna idzie na mistrza, a skończyła na czwartym miejscu. Jeśli Kolejorz awansuje do fazy grupowej Pucharu UEFA, będzie mu ciężko walczyć skutecznie na dwóch frontach - uważa Urban.

Wczoraj do treningów wrócił stoper Legii Panče Kumbev. W zajęciach brał też udział Bartłomiej Grzelak. - Ale jego występ w meczu z Cracovią jest raczej wykluczony - zapowiada trener.
Do gry powinien już być gotowy za to Dickson Choto. - Gdyby była taka konieczność, mógł wystąpić już w meczu z Arką, ale woleliśmy nie ryzykować - tłumaczy szkoleniowiec Legii.

Zajęć nie dokończył za to Jakub Rzeźniczak, który wrócił ze zgrupowania młodzieżówki z kontuzją. W siłowni ćwiczył Tito, który w meczu z Arką skręcił staw skokowy. Dziś badania przejdzie z kolei Inaki Descarga. - Już po wstępnej diagnozie wiemy, że jest to coś poważniejszego - martwi się Urban.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się