Menu Region

Rosja nie zaczyna się tuż za Bugiem

Rosja nie zaczyna się tuż za Bugiem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Agnieszka Romaszewska-Guzy, dyrektor Biełsat TV

Prześlij Drukuj
Minister Sikorski, lecąc do Mińska, zadeklarował, że Polska chce poprawy stosunków z Białorusią. Nie może być inaczej: otwarcie na wschodnich sąsiadów leży w żywotnym interesie Polski.
Potrzebujemy ułatwień w ruchu granicznym, nawiązania stosunków gospodarczych, poprawy warunków funkcjonowania mniejszości polskich i ogólnej demokratyzacji Białorusi. Wszystkie te zmiany byłyby bodźcem do rozwoju Polski. Trzeba usunąć przeszkody na drodze wymiany kulturalnej, politycznej i gospodarczej. Pytanie tylko, czy to się uda.

Patrząc od strony duchowej, na Wschodzie leży kolebka naszego dziedzictwa kulturowego i historycznego.
Bez tej części świata nie istniejemy. Bez tamtych ziem nie byłoby poezji Adama Mickiewicza. Nie byłoby naszej literatury ani historii. Oczywiście można żyć bez ręki, ale jest to bardzo niewygodne.

Za wschodnią granicą mieszka też wielu naszych krewnych. Co drugi Polak ma tam swoje korzenie. Naturalne jest, że chcemy utrzymywać te relacje, a nie odciąć się od naszych rodzin przy pomocy kreski na mapie. W naszym najgłębszym interesie jest, żeby Polska mogła utrzymywać kontakty ze swoimi sąsiadami i kultywować wspólną przeszłość.

Dla mieszkańców Warszawy brzmi to abstrakcyjnie, ale dla mieszkańców Białegostoku jest to codzienna rzeczywistość. Miasto leży 80 km od Grodna, ale przedostanie się za granicę wymaga kilku przesiadek. Tego typu bariery zaburzają normalny rozwój kulturalny i gospodarczy wielkich połaci Polski. Trzeba skończyć z tymi ograniczeniami i dlatego musimy próbować ocieplić stosunki między UE a Białorusią. Potrzebujemy podpisania umowy o ruchu granicznym, która objęłaby dwa duże miasta - Grodno i Brześć. Musimy starać się promować otwarcie Białorusi na kapitał zachodni, nawiązywać i pogłębiać stosunki gospodarcze.

Podobnie istotne dla nas jest poprawienie warunków funkcjonowania mniejszości polskiej oraz demokratyzacja Białorusi. Chcielibyśmy, żeby nasz wschodni sąsiad był możliwie jak najbardziej przyjazny i zeuropeizowany. Najlepiej określił to Jerzy Giedroyć, który słusznie ocenił, że tak naprawdę Rosja nie jest naszym sąsiadem. Pomijając obwód kaliningradzki, nie mamy granicy z Rosją, graniczymy za to z Białorusią i Ukrainą.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się