Menu Region

Londyński sukces polskich gwiazd

Londyński sukces polskich gwiazd

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Magdalena Rigamonti

Prześlij Drukuj
PKO BP London Live Festiwal okazał się hitem. Po latach ciężkiej harówy i wyrzeczeń polscy mieszkańcy Wielkiej Brytanii w końcu zostali nagrodzeni.
1/5

Doda zaśpiewała na Wembley m.in. hity ze swojej multiplatynowej płyty " Diamond Bitch"

(© AKPA)

W zeszłą niedzielę to właśnie dla nich zagrały największe gwiazdy polskiego popu, m.in. Bajm, Lady Pank i Doda. Londyńska Wembley Arena, jedna z najbardziej prestiżowych koncertowych hal świata, zapełniła się ponad 12 tysiącami Polaków uzbrojonych w biało-czerwone szaliki i transparenty z nazwami polskich miast. Pojawił się też młodzieniec dzierżący w dłoniach płócienną płachtę z napisem: "Mamo - jestem tutaj!!!".

- Kiedy wieczorem, tuż przez występem Lady Pank, publika przez trzy minuty skandowała "Polska, Polska", wiedziałem, że nasza praca miała sens. Ten festiwal po prostu należał się naszym rodakom w Londynie - podsumowuje PKO BP London Live Polish Music Festival Stanisław Trzciński, szef STX Jamboree, firmy organizującej imprezę. I wylicza: 10 samolotów przewiozło naszych artystów i ekipy realizujące festiwal do Londynu, 15 tirami przyjechało do Wembley ponad 300 ton sprzętu, a przy festiwalu pracowało ponad tysiąc osób.

Z dumą informuje, że producentem 10-godzinnego festiwalu, podczas którego ośmiu polskich tuzów sceny pop dało pełne koncerty, był Harvey Goldsmith, który ma na koncie takie wielkie muzyczne przedsięwzięcia jak Live Aid i Live 8. - Jeszcze nie wierzę, że to wszystko się tak świetnie udało. Publiczność była znakomita. Anglicy, którzy pracowali z nami przy festiwalu, właśnie publiczności zazdrościli nam najbardziej - ekscytuje się Trzciński.

I to głównie dla tej publiczności do Wembley Arena przybyli przedstawiciele głównych światowych stacji telewizyjnych. CNN, Sky News i BBC One nadawały relacje na żywo z polonijnej imprezy. - Publika to jest wasza siła. I o nią trzeba bardzo dbać. Kiedy U2 rozpoczynali karierę w Ameryce, też głównie bazowali na swojej rodzimej irlandzkiej publiczności - tłumaczy Harvey Goldsmith. I zapewnia, że jeśli w przyszłym roku dojdzie do kolejnej edycji festiwalu PKO BP London Live, to on już się pali do roboty. - Anglicy gratulowali nam pomysłu, profesjonalizmu i publiczności - dodaje Trzciński.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się