Menu Region

Nauczyciele znów grożą rządowi strajkiem

Nauczyciele znów grożą rządowi strajkiem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Magdalena Kula

Prześlij Drukuj
Oświatowe związki zawodowe zwierają szyki przed wtorkowymi negocjacjami z rządem. Jeśli Katarzyna Hall chce za rok posłać sześciolatki do szkoły, musi iść na ustępstwa.
Ceną za zielone światło dla czołowej reformy może być odsunięcie w czasie rewolucyjnych zmian zwiększających nauczycielskie pensum i likwidujących kuratoria. I oczywiście - dalsze pod-wyżki dla nauczycieli.

Strona rządowa słabnie, bo kojarzony z lewicą Związek Nauczycielstwa Polskiego dostał nieoczekiwane wsparcie od prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jego weto może zniweczyć każdy projekt ustawy, który wyjdzie z resortu edukacji narodowej.

Dziś prezes ZNP Sławomir Broniarz spotka się z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta. - Tego samego dnia będzie obradować prezydium ZNP - potwierdza Broniarz. - Będę namawiał, by skoncentrować się na ustawie posyłającej sześciolatki do szkoły i na upowszechnianiu edukacji przedszkolnej. Stachanowskie tempo MEN w innych zmianach trzeba zwolnić - dodaje szef ZNP.

Minister Hall chciała ustawowo dołożyć nauczycielom jedną godzinę pracy przy tablicy, tygodniowe pensum wzrosłoby więc z 18 do 19 godzin. Rzeczywisty czas pracy nauczycieli (także poza klasą) mieliby rejestrować dyrektorzy i od tego uzależniać nagrody.

Zadania kuratoriów oświaty miały być okrojone do minimum, kontrolę nad jakością nauczania czy zamykaniem szkół przejęłyby samorządy.

Ale nauczyciele obawiają się, że te zmiany mogą oznaczać zwolnienia. Nie są też zadowoleni z 10-procentowych podwyżek, które dał rząd. W 2009 r. średnie pensje stażystów wzrosłyby o 586 zł brutto, ale dyplomowanych już tylko o 381 zł.

- Nauczyciele dyplomowani to kwiat nauczycielstwa, muszą dostać więcej - naciska Broniarz. ZNP i Solidarność żądają 50 proc. podwyżek, ale rozłożonych na kilka lat.

Największą rafą dla ekipy minister edukacji Katarzyny Hall mogą się okazać wcześniejsze emerytury dla nauczycieli. Nie chce o tym słyszeć minister finansów. - 30 lat przy tablicy to kres ludzkiej wytrzymałości - utrzymuje jednak Sławomir Broniarz z nauczycielskiego związku.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się