Menu Region

Paweł Zarzeczny: Krótko i na temat

Paweł Zarzeczny: Krótko i na temat

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Paweł Zarzeczny

Prześlij Drukuj
Rusza Tour de Pologne.
Skromny, 7 etapów. Gdyby Tour odbywał się w roku 1612 (jak w tym nowym filmie, i gdyby były wtedy rowery - rzecz jasna), to byłby to wyścig wokół Polski posiadającej też Litwę, Rosję, Białoruś, Ukrainę, Rumunię... Brr, taki Tour trwałby ze dwa miesiące!

No więc w 2008 nieco krócej, ale też ładnie: Mikołajki, Nałęczów, Rabka, Krynica, Kraków! Ma głowę na karku ten Czesiek Lang, skoro dorobił się na tym ściganiu pałacu i stada koni. Brawo!

Ja Tour pamiętam z czasów Szurkowskiego i Szozdy. Dwaj giganci spierali się przed ćwierćwieczem, który lepszy. No i słuchał ich cały peleton. Jak Szozda stawał na sikanie, to i "Szur", no i stu ludzi.

Szurkowski chciał wypić piwo, zatem na pół godziny wszyscy parkowali przy knajpie. To było w latach, gdy kolarze zamiast trenować, zaopatrywali się w "paliwo" w sklepach rolniczych z żarciem dla rozpłodowych byków. A jak komu było jeszcze mało energii, to trenerzy krzyczeli: - Popij z bidonu! No i tak trwała ta farsa dla ubogich.

Dziś Tour odżywa, choć żaden Polak nie ma szans! Jednak to znak, że wreszcie przestaliśmy naśladować byczki. I nie żałujmy, bo zawodowe kolarstwo naprawdę nie daje szczególnych doznań. Na dowód piękne zdanie Szozdy. Zapytany, co najbardziej zapamiętał z przebogatej kariery, odparł: - Co? Przednie koło!

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się